Objawy Omikronu. "Zmutowany superwariant nawet 500 razy bardziej zakaźny". WHO wydało oświadczenie

Polska
PAP/EPA/OILAFUR STEINAR RYE GESTSSON
Naukowcy muszą ustalić czy objawy nowego wariantu koronawirusa różnią się od poprzednich.

- Omikron wydaje się nawet 500 razy bardziej zakaźny niż poprzednie mutacje – mówi PAP prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska z Katedry Wirusologii i Immunologii UMCS w Lublinie. - Ilość mutacji spowodowała, że nazywany jest superwariantem - dodała. WHO oświadczyło, że za wcześnie by mówić o tak poważnych różnicach między Omikronem a wcześniejszymi wariantami.

-  Ilość mutacji spowodowała, że Omikron nazywany jest superwariantem. Występuje u niego 50 mutacji, z czego 32 dotyczą samego białka kolca S, a 10 obejmuje zmiany w miejscu bezpośredniego rozpoznania receptora komórki człowieka przez kolec koronawirusa. Wszystko to powoduje, że wariant O może być na tyle odmienny od wcześniejszych wersji, iż będzie słabiej rozpoznawany przez komórki cytotoksyczne oraz przeciwciała, które powstały po infekcjach wcześniejszymi wariantami koronawirusów, ale także po szczepieniu - mówiła prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska.

 

ZOBACZ: Wielka Brytania. Trzeci przypadek Omikronu. Nowe obostrzenia od wtorku

 

Dodała, że trzy zasadnicze pytania, na które należy szybko znaleźć odpowiedź to: czy wariant ten jest bardziej transmisyjny, bardziej infekcyjny i czy jest zdolny ominąć naszą linię obrony, jaka powstała po szczepieniach i po infekcjach wcześniejszymi wariantami. Po raz pierwszy ten nowy wariant zidentyfikowano 11 listopada w Botswanie, potem w Australii, w Izraelu, dziś mamy go już za progiem – jest w Belgii, Niemczech, Czechach i we Włoszech. Czy jest już w Polsce? To tylko kwesta czasu. Natomiast te wszystkie osoby, u których zidentyfikowano Omikrona, były w ostatnim czasie w Afryce i zapewne przywiozły go stamtąd - wskazała. 

"Omikron zaczyna wypierać wariant Delta"

Przypomniała, że to już piąty wariant, po Alfa, Beta, Gamma i Delta, który zasłużył sobie na takie miano. - Teraz cały świat naukowy będzie mu się uważnie przyglądał, badał go, bo na razie niewiele o nim wiadomo. Mamy ustne doniesienia różnych naukowców, że wydaje się bardziej zakaźny (nawet 500 razy) i wymykający się odpowiedzi układu odpornościowego, niż poprzednie mutacje - powiedziała prof. Szuster-Ciesielska.

 

ZOBACZ: Austria. Hitlerowskie pozdrowienie na proteście antyszczepionkowców. Policja wszczęła śledztwo

 

Zaznaczyła jednak, że to wymaga badań na większych grupach. - Natomiast to, co jest niepokojące i potwierdzające jego wysoką zakaźność jest fakt, iż w południowej Afryce, gdzie to się zaczęło, Omikron już zaczyna wypierać wariant Delta. Wczoraj pojawiły się też pierwsze informacje przekazane przez afrykańskich lekarzy – objawy chorobowe są stosunkowo łagodne. Nie ma też charakterystycznych dla wcześniejszych wersji wirusa utraty węchu i smaku. To należy jednak jeszcze potwierdzić - dodała. 

Skąd wziął się Omikron?

Pytana o źródła nowego wariantu powiedziała, że jest taka hipoteza, że on mógł powstać u zakażonej koronawirusem osoby, która względu na osłabiony system odpornościowy nie mogła go wyeliminować. - To dało wirusowi dużo czasu na zmiany, aby unikać reakcji obronnych gospodarza. Jak wiadomo, w Afryce Południowej jest wiele osób zakażonych wirusem HIV, który osłabia odporność. Być może właśnie u takiej osoby wirus mógł przetrwać dłużej. Zresztą podobna hipoteza potwierdziła się w przeszłości z wariantem Beta, który powstał w Wielkiej Brytanii u kobiety noszącej koronawirusa przez wiele miesięcy. Właśnie to dało wirusowi czas na zmiany - powiedziała. 

 

Odnosząc się do kwestii tego, jak szybko ten wariant może zdominować Europę powiedziała, że jego ekspansja wydaje się być bardzo szybka. - Proszę zwrócić także uwagę na fakt, że międzynarodowa społeczność zareagowała błyskawicznie. Już zostały wstrzymane loty do i z Afryki, ruch turystyczny został drastycznie ograniczony. Izrael, jako pierwszy kraj na świecie zupełnie zamknął swoje granice dla cudzoziemców. Zaś Wielka Brytania zamknęła granicę dla podróżujących z 10 afrykańskich krajów. Powracający stamtąd brytyjscy obywatele muszą odbyć 10-dniową kwarantannę w hotelu wskazanym przez władze. Oczywiście nie wiadomo, czy wszystkie zakażone Omikronem osoby uda się wychwycić. Pamiętamy, że ta pandemia zaczęła się w chińskim mieście Wuhan, także bardzo daleko od nas, ale jednak ten pierwotny wariant wirusa SARS-CoV-2 błyskawicznie się rozprzestrzenił - mówiła. 

WHO: na razie nie wiadomo, czy Omikron rozprzestrzenia się szybciej

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wskazała w niedzielę, że nie jest jeszcze jasne, czy nowy wariant koronawirusa Omikron rozprzestrzenia się szybciej niż wcześniej znane warianty ani czy zakażenie nim prowadzi do cięższego przebiegu COVID-19.

 

- Wstępne dane sugerują wzrost wskaźnika hospitalizacji w Republice Południowej Afryki (gdzie po raz pierwszy zgłoszno nowy wariant), ale może to wynikać z ogólnego wzrostu liczby zakażeń, a nie z pojawienia się Omikronu" - podała WHO w oświadczeniu. Organizacja przyznała jednocześnie, że według wstępnych danych nowy wariant zwiększa ryzyko ponownego zakażenia.

 

- Nie ma obecnie informacji, które sugerowałyby, że symptomy po zakażeniu Omikronem różnią się od tych, jakie wywołują inne warianty. Pierwsze infekcje dotknęły ludzi młodych, którzy przeważnie przechodzą COVID-19 łagodniej. Pełne zrozumienie nowego wariantu może zająć do kilku tygodni - wskazała WHO.

 

Jak podkreśliła, testy PCR wykrywają zakażenie Omikronem i trwają badania mające ustalić, czy nowy wariant wpłynął na skuteczność testów antygenowych.

msl/PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!