Złotów. Rodzice pobili 5-miesięczną dziewczynkę? "Miała krwiaki na głowie"

Polska
Policja Złotów
W piątek sąd na wniosek prokuratury tymczasowo aresztował parę na okres trzech miesięcy.

Do pięciu lat więzienia grozi rodzicom pięciomiesięcznej dziewczynki ze Złotowa (woj. wielkopolskie), którzy odpowiedzą za uszkodzenie jej ciała i narażenie na utratę życia lub zdrowia. Para została tymczasowo aresztowana – podała we wtorek policja.

Oficer prasowy policji w Złotowie mł. asp. Damian Pachuc powiedział, że rodzina miała założoną tzw. Niebieską kartę, a funkcjonariusze w przeszłości interweniowali już w mieszkaniu zatrzymanych w związku z podejrzeniem przemocy do jakiej miało dochodzić między rodzicami.

 

ZOBACZ: Matka przedawkowała. 15-miesięczne dziecko zmarło z głodu

 

Para ma dwoje dzieci w wieku sześciu i dwóch lat oraz dwoje pięciomiesięcznych bliźniąt.

 

6 lipca policjanci prewencji interweniowali na jednym ze złotowskich osiedli po anonimowym zgłoszeniu dotyczącym nietrzeźwych rodziców opiekujących się dziećmi.

Wzajemnie się oskarżają

- Gdy mundurowi przybyli na miejsce pomimo tego, że z mieszkania dochodziły odgłosy, nikt nie otwierał drzwi - opisał Pachuc. W związku z podejrzeniem, że znajdującym się w lokalu dzieciom może grozić niebezpieczeństwo, policjanci weszli do mieszkania siłowo.

 

ZOBACZ: W Warszawie pijana matka opiekowała się dwojgiem dzieci. Dziecko wypadło z wózka

 

Wewnątrz lokalu funkcjonariusze zastali pijaną matkę i jej partnera oraz troje dzieci. - Najmłodsze, pięciomiesięczne posiadało krwiaki na głowie. Badanie stanu trzeźwości przeprowadzone przez policjantów wykazało u 31-letniej matki blisko 1,5 promila, z kolei u 37-latka blisko 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu – wskazał Pachuc.

 

Dodał, że w trakcie zatrzymania mężczyzna i kobieta wzajemnie obwiniali się o spowodowanie obrażeń u dziecka.

Przebywa w szpitalu

Zaznaczył, że pięciomiesięczna dziewczynka, która doznała obrażeń głowy cały czas przebywa w szpitalu. Drugie z bliźniąt jest w szpitalu na obserwacji w związku z podejrzeniem choroby płuc. Starsze dzieci trafiły pod opiekę dziadków.

 

- Zebrany w tej sprawie materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie, zarówno kobiecie jak i mężczyźnie, zarzutu uszkodzenia ciała oraz narażenia na utratę życia – podał Pachuc.

 

W piątek sąd na wniosek prokuratury tymczasowo aresztował parę na okres trzech miesięcy. Rodzicom grozi do pięciu lat pozbawienia wolności. O losie dzieci zdecyduje sąd rodzinny.

rsr/PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!