"Podważenie omnipotencji Kaczyńskiego". Zgorzelski o ruchu byłego premiera

Graffiti

Zdaniem wicemarszałka Sejmu Piotra Zgorzelskiego założenie przez Mateusza Morawieckiego stowarzyszenia oznacza chęć usamodzielnienia się i przejęcia politycznego centrum sceny politycznej. - To podważenie omnipotentnej pozycji Jarosława Kaczyńskiego w Prawie i Sprawiedliwości - ocenił w programie "Graffiti". Ludowiec odniósł się również do możliwości współpracy z byłym premierem.

Trzech mężczyzn na zdjęciu: po lewej Jarosław Kaczyński, w środku Piotr Zgorzelski, po prawej Mateusz Morawiecki.
PAP/Agnieszka Bielecka x Polsat News x Mateusz Morawiecki / Facebook
Piotr Zgorzelski o Mateuszu Morawieckim i Jarosławie Kaczyńskim

W czwartkowym wydaniu programu "Graffiti" Piotr Zgorzelski odniósł się do decyzji byłego premiera Mateusza Morawieckiego o powołaniu nowej organizacji - Stowarzyszenia Rozwój Plus. Inicjatywa ta ma skupiać osoby, którym "nie pasuje coś w każdej z partii politycznych po prawej stronie". 

 

- Czytam to jako kolejny etap usamodzielniania się Mateusza Morawieckiego i jego środowiska skupionego wokół jego osoby - ocenił wicemarszałek Sejmu. Jego zdaniem ruch ten można interpretować jako próbę wejścia w polityczne centrum

 

- To także podważenie omnipotentnej pozycji Jarosława Kaczyńskiego w Prawie i Sprawiedliwości, de facto twórcy i przywódcy tej partii, który dzisiaj musi mierzyć się z tym, że to już nie tylko frakcja (Morawieckiego), ale też być może nowy projekt polityczny - skomentował. 

Zgorzelski o Morawieckim. "Jest zdeterminowany"

Zgorzelski zwrócił uwagę, że obecna sytuacja jest także konsekwencją strategii partii. - Prawo i Sprawiedliwość nie miało wyboru. Musiało iść na prawo, tym samym uwolniło centrum, w które sprytnie wchodzi Morawiecki. Tak to dzisiaj diagnozuje - wskazał. 

 

Wedłgug polityka na konsekwencje działań byłego premiera będzie trzeba poczekać. - Kaczyński jako wytrawny polityk wie, że danie w prezencie Morawieckiemu wyrzucenie go z partii będzie działało na korzyść Morawieckiego, więc pewnie jeszcze będzie kilka okrążeń, kilka piruetów wokół całego tego zdarzenia - podkreślał. - Ale widać, że Morawiecki jest zdeterminowany. A to jest cecha, która w polityce jest niezbędna - dodał. 

 

WIDEO: "Podważenie omnipotencji Kaczyńskiego". Zgorzelski o ruchu byłego premiera

 

Zgorzelski odniósł się także do ewentualnej współpracy Polskiego Stronnictwa Ludowego z byłym premierem. Wykluczył taką możliwość, przypominając, że PSL pozostaje częścią obecnego rządu koalicyjnego i zamierza wystartować w wyborach pod własnym szyldem. - Co do tego nie ma żadnych wątpliwości - zaznaczył.

 

ZOBACZ: Mateusz Morawiecki założył własne stowarzyszenie. Znamy nazwiska

 

Przyznał jednocześnie, PSL jest otwarte na współpracę z samorządowcami bezpartyjnymi oraz środowiskiem przedsiębiorców, co stanowi fundament budowanego projektu politycznego. Wspomniał również o debacie z Morawieckim na Podkarpaciu, którą określił jako przykład rzeczowej rozmowy polityków z przeciwnych obozów.

 

- To pokazuje, że są jeszcze w Polsce ludzie, którzy chcą posłuchać polityków z dwóch  otworzyła Europejskie Forum Rolnicze w Jasionce - jedno z najważniejszych wydarzeń branży rolno-spożywczejstron politycznych, którzy w świetle jupiterów rozmawiają, potem idą do własnych projektów politycznych - ocenił. Przypomnijmy, że debata "Bezpieczna Polska" otworzyła Europejskie Forum Rolnicze w Jasionce - jedno z najważniejszych wydarzeń branży rolno-spożywczej.

PSL za resetem kontytucyjnym. Apel o zwołanie okrągłego stołu

Zgorzelski zabrał również głos w sprawie zamieszania z sędziami TK. - Jesteśmy zdania, że już tego się nie da po prostu normalną robotą parlamentarną naprawić. Wymiar sprawiedliwości został tak zapętlony, zdewastowany od samego Trybunału Konstytucyjnego po zwykłą sprawę w Sądzie Rejonowym - ocenił. 

 

Jego zdaniem nigdy "nie jesteśmy pewni czy ze względu na to, że ktoś jest sędzią, czy neosędzią, czy paleosędzią, to werdykt i wyrok jest dobry i czy nie będzie podważony". - Więc naprawdę to słowo reset konstytucyjny zawiera w sobie oczywiście pewną taką emocjonalną wartość, ale tak naprawdę należałoby usiąść i zrobić okrągły stół wokół wymiaru sprawiedliwości - dodał. 

 

Przypomniał, że w poprzedniej kadencji, jeszcze za rządów PiS, udało mu się zainicjować takie spotkanie. - Ale jest coś co jest potrzebne oprócz woli politycznej, po prostu zwykła dobra wola. A tej dobrej woli nie widziałem ze strony Prawa i Sprawiedliwości i nie widzę dzisiaj - skiwtował. 

 

ZOBACZ: "Postanowił zrobić jaja". Rzecznik prezydenta o decyzji Żurka

 

Zaznaczył, że nie jest zwolennikiem żadnej ze stron sporu, ale faktem jest, że sześć osób zostało wybranych według tych samych zasad. - Nie było żadnego uzasadnienia, by prezydent powołał tylko dwie z nich, a czterech pozostałych nie. Jeśli rzeczywiście analizowano ich życiorysy, to wykraczało to poza kompetencje Pałacu Prezydenckiego. Skoro wszyscy zostali wyłonieni według tych samych reguł, należało powołać całą szóstkę - argumentował wicemarszałek Sejmu. 

 

Zgorzelski nie wyklucza, że być może prezydent jeszcze zdecyduje się odebrać od nich ślubowanie - choć trudno być w tej sprawie optymistą. Obecna sytuacja sprzyja bowiem prezesowi Świączkowskiemu. - Brak pełnego składu oznacza brak większości, a tym samym brak realnego zagrożenia dla jego pozycji, w tym możliwości uchylenia mu immunitetu - podsumował 

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Agata Sucharska / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie