Wipler o nowym rozdaniu politycznym na Węgrzech. "Udało się wyrwać tego chwasta"

Graffiti

- Oni mówią, że jak udało się wyrwać tego chwasta, jak udało się pozbyć człowieka, który stoi na na czele potężnej maszyny, to jeżeli ten (Peter Magyar -red.) będzie coś odwijał, też sobie z nim damy radę - mówił o reakcji Węgrów na wynik wyborów poseł Konfederacji Przemysław Wipler. Polityk stwierdził, że w Budapeszcie nigdy nie widział "takiej ulgi" po ogłoszeniu wyników głosowania.

Uśmiechnięty mężczyzna w okularach i garniturze na tle panoramy miasta.
Pixabay; X/Przemysław Wipler
Poseł Konfederacji Przemysław Wipler o nastrojach na Węgrzech po wyborach

Poseł Konfederacji, który wybrał się na Węgry w okresie wyborów parlamentarnych, powiedział, że mieszkańcy tego kraju czują wielką radość z powodu porażki premiera Viktora Orbana i jego ugrupowania.

 

- Dla nich Orban był człowiekiem, który miał walczyć z brudnymi układami, budować nowoczesne państwo węgierskie, a zamiast walczyć z układami zbudował swój własny, przez który Węgrzy czują się, że się duszą - mówił w programie "Graffiti".

Wipler o nowym rozdaniu politycznym na Węgrzech. "Udało się wyrwać chwasta"

Zapytany o to, czy trzymał kciuki za Orbana w trakcie kampanii wyborczej, odpowiedział przecząco.

 

- Nigdy nie widziałem takiej ulgi, takiej radości i takiej satysfakcji z wyniku zwycięstwa opozycji, ludzi płaczących, rozmawiałem z tymi ludźmi. Wielu z nich kiedyś głosowało na Orbana - kontynuował.

 

Wipler wyraził nadzieję, że nowy rząd kierowany przez lidera Tiszy Petera Magyara wyciągnie Węgry z kryzysu demokracji i znajdzie rozwiązanie na problemy gospodarcze kraju, przede wszystkim na drożyznę.

 

ZOBACZ: "Bolesne, ale jednoznaczne". Viktor Orban o wynikach wyborów

 

- Gdy wydaje nam się, że w Polsce jest drogo, że w Warszawie jest drogo w restauracjach, w sklepach, Węgry są krajem droższym niż Polska i efektywnie Polacy zarabiają 30-35 proc. więcej. To jest bardzo odczuwalne - mówił polityk.

 

- Oni mówią tak, że jak udało się wyrwać tego chwasta, jak udało się pozbyć człowieka, który stoi na na czele potężnej maszyny, to jeżeli ten (Peter Magyar - red.) będzie coś odwijał, też sobie z nim damy radę - relacjonował swój pobyt na Węgrzech poseł Konfederacji. - Okazuje się, że jednak jest demokracja, uszanowano wyniki wyborów i ta miażdżąca przewaga zwłaszcza w stolicy, to zostało uszanowane przez rządzących - dodał.

Ziobro i Romanowski wrócą z Budapesztu? Wipler komentuje

Prowadzący "Graffiti" zapytał Przemysława Wiplera o to, czy podczas pobytu w Budapeszcie miał okazję spotkać się z politykami Prawa i Sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą i Marcinem Romanowskim, którzy uzyskali na Węgrzech azyl polityczny. Polityk Konfederacji potwierdził, że przelotnie widział się tam z posłem Romanowskim. 

 

ZOBACZ: Ziobro stracił sojusznika na Węgrzech, Polacy jasno. Nowy ruch prokuratury

 

Dopytywany o to, czy politycy podejrzewani o popełnienie przestępstw finansowych zamierzają wrócić do Polski, Wipler odpowiedział wymijająco.

 

- On (Marcin Romanowski - red.) powiedział, że nie będzie na temat tego rozmawiał. Raczej dyskutowaliśmy o tym właśnie, jak wygląda w praktyce funkcjonowanie Węgier i można powiedzieć tych ostatnich miesięcy, tygodni Orbana - relacjonował.

 

Jego zdaniem Romanowski ma słuszne obawy, co do stronniczości prokuratury i działań Ministerstwa Sprawiedliwości, dlatego nie namawiał go do powrotu do kraju.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Maria Kosiarz / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie