"To wygląda jak kabaret". Wiceminister obrony o projekcie prezydenta
- Król jest nagi - ocenił w Polsat News program SAFE 0 proc. wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk. - Nie jest to 0 proc., a po drugie, jest to 0 złotych, bo tam nie ma żadnego źródła finansowania - stwierdził. - To wszystko wygląda jednak jak kabaret - dodał polityk KO.

- Mieliśmy i mamy maksimum dobrej woli w tej sprawie - powiedział o proponowanym przez prezydenta i prezesa NBP programie SAFE 0 proc. Cezary Tomczyk.
- Na samym początku, kiedy prezydent wystąpił na konferencji z panem Glapińskim nie przedstawiając de facto żadnych szczegółów, powiedzieliśmy, że lepsze są dwa SAFE niż jeden. Ale kiedy zagłębi się w ustawę, która została pokazana, no to okazuje się, że król jest nagi - wyjaśnił.
"To wygląda jak kabaret". Wiceminister obrony o projekcie prezydenta
Wiceminister podkreślił, że w zaprezentowanej ustawie jest zapis, że "środki mają pochodzić między innymi z kredytów, pożyczek i obligacji" (chodzi o pierwszy rok finansowanie programu - red.).
- To znaczy, że po pierwsze nie jest to 0 procent, a po drugie, że jest to 0 złotych, bo tam nie ma żadnego źródła finansowania - dodał.
ZOBACZ: Szłapka wprost o projekcie Nawrockiego. "Dokładnie zero złotych"
- Z kolei później, to wbrew temu co najpierw twierdził prezydent i jego środowisko, a przyznał to wczoraj pan Glapiński, musi dojść do sprzedaży narodowych rezerw złota. (...) to wszystko wygląda jednak jak kabaret. To złoto, które jest dobrem narodowym Rzeczpospolitej, jest żelazną rezerwą na wypadek wojny albo na wypadek jakiegoś trudnego do wyobrażenia kryzysu międzynarodowego, który pozwoli uchronić Polskę - podkreślił.
- Jest to właściwie operacja polegająca na kreatywnej księgowości po to, żeby wyprodukować trochę pustego pieniądza, trochę złota sprzedać. Przecież to jest manewr raczej z takich republik bananowych, niż z poważnego kraju w centrum Europy - ocenił.
- Czyli z jednej strony mamy program SAFE, który został wynegocjowany i który jest projekcją rządu, no bo to za polskiej prezydencji się wydarzyło. (...) To jest 186 miliardów złotych, które bezpośrednio trafią do 12000 polskich firm, z polskim właścicielem, z polskim kapitałem, które są kooperantami Polskiej Grupy Zbrojeniowej. A z drugiej strony mamy tę ustawę, która jest niedookreślona, jest bez konkretów, ale wiemy, że zawiera pożyczki. To jest jakaś mglista przyszłość, która może się w przerodzić w coś ciekawego lub nie, ale tam nie ma żadnych konkretów. Jest tam dzisiaj 0 zł - podkreślił.
- Jeżeli patrzymy na to, co dzieje się na Bliskim Wschodzie, jeżeli widzimy sytuację w Ukrainie, to tu nie ma czasu. Naprawdę chcemy czekać dwa, trzy lata na zysk z NBP, jak równie dobrze za trzy lata może być konflikt w Europie - zauważył.
WIDEO: Cezary Tomczyk w programie "Graffiti"

Apel do prezydenta. "Armia jest za tymi pieniędzmi"
Tomczyk przypomniał, że dwa miesiące temu prezes NBP wysłał pismo do premiera Tuska w którym przedstawił stan Narodowego Banku Polskiego i poinformował, że przewidywana strata NBP może wynieść nawet 100 miliardów złotych.
- Czyli jeżeli NBP chce wygenerować dodatkowe 180 miliardów na SAFE 0 proc. i pokryć 100 miliardów straty, to NBP musi mieć nagle 300 miliardów złotych - stwierdził.
- Tu mamy jasną sytuację. Z jednej strony jest 186 miliardów na polską armię z programu SAFE, z drugiej strony mamy mgliste procedury i żadnych konkretów, a my naprawdę nie mamy czasu - dodał.
ZOBACZ: "Nie jesteśmy nienormalni". Kaczyński o inicjatywie prezydenta
Wiceminister podkreślił, że chciałby aby oba te programy, europejski i prezydencki funkcjonowały jednocześnie. - Zawsze będę chciał mieć więcej pieniędzy na polską armię. Dlatego w ogóle ja nie traktuję tych spraw jako alternatywę - powiedział.
Zapewnił, że parlament będzie pracował nad ustawą złożoną przez prezydenta, tak jak nad każdą inną, która do niego trafia.
Na koniec Tomczyk zaapelował do prezydenta o podpisanie ustawy ws. programu SAFE. - Dzisiaj jest taki dzień, kiedy ta decyzja powinna wreszcie nastąpić. Panie prezydencie, naprawdę już jest czas na to, żeby podpisać ustawę o SAFE, dać armii szansę - stwierdził.
- Armia jest za tymi pieniędzmi. Te pieniądze trafią bezpośrednio do polskich żołnierzy, w polskich jednostkach wojskowych. Możemy pracować nad każdymi innymi zmianami, będziemy wszyscy na to otwarci, ale musimy sobie zadać to pytanie, kto weźmie odpowiedzialność za polską niepodległość po decyzji pana prezydenta - podsumował.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej