Prokuratura chce wezwać Nawrockiego, reakcja z Pałacu. "Nic nie trafiło"

Graffiti

Zbigniew Bogucki przekazał w "Graffiti", że do Kancelarii Prezydenta nie wpłynęło wezwanie Karola Nawrockiego do prokuratury w charakterze świadka. - Nie wiem co zrobi prezydent. Wielokrotnie pokazywał, że do prawa się stosuje, stosował i będzie stosował - zapewnił Bogucki w rozmowie z Grzegorzem Kępką.

Dwaj mężczyźni w garniturach, jeden siedzi i mówi, drugi stoi.
Polsat News/PAP/Leszek Szymański
Zbigniew Bogucki w "Graffiti" odniósł się do doniesień o wezwaniu prezydenta do prokuratury

- Jeżeli będzie jakieś oficjalne wezwanie to na pewno do tego się pan prezydent odniesie. Na razie ja takiego wezwania nie widziałem i pan prezydent zgodnie z moją wiedzą też takiego wezwania nie widział - przekazał szef KPRP. 

 

- Doniesienia medialne mówią o charakterze świadka, ale czy w ogóle do tego przesłuchania dojdzie, kiedy dojdzie, w jakiej sprawie konkretnie, no to wszystko jest dzisiaj niewiadome - dodał Bogucki.

Apartamenty w Muzeum II Wojny Światowej. Prokuratura chce przesłuchać Nawrockiego

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku przekazał we wtorek, że prokuratura przesłała do Kancelarii Prezydenta RP pismo z prośbą o wskazanie możliwego terminu przesłuchania prezydenta Karola Nawrockiego w charakterze świadka. Sprawa dotyczy śledztwa w sprawie wynajmu apartamentów w Muzeum II Wojny Światowej.

 

ZOBACZ: Były szef BBN mówi wprost o programie SAFE. "Absolutna konieczność"

 

- Zwykle takie sprawy, mówię o tych sprawach procesowych, sprawach prawnych, mówiąc szeroko przechodzą przez moje ręce jako szefa kancelarii, a także osoby odpowiedzialnej za kwestie prawne i nic takiego do mnie nie trafiło - zapewnił w "Graffiti" Bogucki.

 

- Tylko z doniesień medialnych wiem, że jeżeli ma się odbyć, to przesłuchanie w charakterze świadka z tego co piszą media - dodał polityk.

 

WIDEO: Pałac reaguje na informacje ws. wezwania Nawrockiego. "Nic nie trafiło"

 

"Konieczność uzupełniającego przesłuchania". Prokurator o postępowaniu

"Gazeta Wyborcza" jako pierwsza poinformowała o sprawie. Według doniesień gazety, do prokuratury wpłynęła analiza kryminalna obejmująca zeznania świadków, zestawione z dokumentami uzyskanymi z muzeum. Chodzi m.in. o dane dotyczące rezerwacji, blokad pokoi i apartamentów oraz płatności.

 

ZOBACZ: "Mogą ominąć weto prezydenta, złamią konstytucję". Bosak o dyskusji ws. SAFE

 

- Wnioski z analizy spowodowały konieczność uzupełniającego przesłuchania kilkunastu świadków. Uzyskano także dodatkowe dokumenty z Najwyższej Izby Kontroli – powiedział Gazecie prokurator Mariusz Duszyński.

 

Śledztwo dotyczy podejrzenia przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych poprzez dopuszczenie do nieodpłatnego korzystania z pokoi i apartamentów należących do Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Postępowanie zostało wszczęte w lutym ubiegłego roku i obejmuje okres od 18 października 2017 r. do czerwca 2024 r. Sprawa dotyczy działań dyrektorów placówki.

 

W okresie objętym postępowaniem muzeum kierowało trzech dyrektorów: dr Karol Nawrocki, dr hab. Grzegorz Berendt oraz prof. Rafał Wnuk.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Jakub Pogorzelski / polsatnews.pl / Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie