"Jedna wypowiedź o niczym nie świadczy". Pałac Prezydencki reaguje na stanowisko USA

Graffiti

- Chcemy rozwijać swoje zdolności, jeżeli chodzi o posiadanie broni atomowej, a jedna wypowiedź przedstawiciela administracji amerykańskiej pana Colby'ego o niczym jeszcze nie świadczy - powiedział w "Graffiti" rzecznik prezydenta RP Rafał Leśkiewicz. Wcześniej wiceszef Pentagonu stwierdził, że "USA byłyby przeciwne rozwijaniu zdolności nuklearnych", m.in. przez Polskę.

Dwie osoby ubrane w garnitury, na dalszym planie widać wnętrze stoczni z łodzią podwodną.
PAP/EPA/YOAN VALAT / POOL/Polsat News/Departament Wojny USA
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz i wiceszef Pentagonu Elbridge Colby

W "Graffiti" Marcin Fijołek zapytał rzecznika prezydenta o słowa wiceszefa Pentagonu Elbridge Colby'ego. Zastępca sekretarza obrony USA podczas spotkania w think tanku Council on Foreign Relations tłumaczył, czy gdyby władze Niemiec, Polski albo krajów skandynawskich zwróciły się do USA, iż chcą rozwijać swoje zdolności nuklearne, Waszyngton próbowałby odwieść je od tego pomysłu.

 

ZOBACZ: "Bylibyśmy przeciwni". Wiceszef Pentagonu o broni jądrowej dla Polski

 

- Tak, myślę, że próbowalibyśmy ich od tego odwieść. Myślę, że, oczywiście, co najmniej stanowczo byśmy się temu sprzeciwiali - objaśniał Colby. - To hipotetyczne, ale jesteśmy przeciwni takiej ewentualności - nadmienił członek administracji Donalda Trumpa.

 

Sprawę w czwartek rano skomentował również szef polskiego MSZ Radosław Sikorski, który na portalu X napisał: "Ponawiam apel do polityków, aby nie gwiazdorzyć o broni atomowej".

 

- Bardzo dużo aktywności pana wicepremiera Sikorskiego na Twitterze. Dobrze by było, żeby ta aktywność była także prowadzona w domenie międzynarodowej, chociażby w zakresie dotyczącym zadbania o polskich turystów na Bliskim Wschodzie, bo tam zdaje się były kłopoty nawet z odbieraniem telefonów przez przedstawicieli ambasad - powiedział rzecznik prezydenta.

Leśkiewicz: Chcemy rozwijać swoje zdolności, jeżeli chodzi o broń atomową

Następnie Leśkiewicz stwierdził na antenie Polsat News, że "jeżeli chodzi o atom, pan prezydent kilka tygodni temu na antenie Polsatu w rozmowie z redaktorem Rymanowskim powiedział, że jest zwolennikiem polskiego programu atomowego". 

 

- Mamy odpowiedź, pierwszą reakcję administracji amerykańskiej. Słyszymy też o innych rozwiązaniach, które się mogą pojawić. Ostatnio słyszeliśmy o takim rozwiązaniu z Francuzami, o dzieleniu się bronią atomową i ewentualnie obecności myśliwców francuskich z głowicami jądrowymi. To jest proces, który się rozpoczyna. To nie jest tak, że ta dyskusja jest już na tym etapie zamknięta - uznał Leśkiewicz.

 

WIDEO: "Jedna wypowiedź o niczym nie świadczy". Rzecznik prezydenta reaguje na słowa z USA

 

 

W ubiegłym tygodniu prezydent Emmanuel Macron poinformował też, że osiem krajów - w tym Polska - zgodziło się wziąć udział w zaproponowanym przez Francję zaawansowanym odstraszaniu nuklearnym. Informację potwierdził potem również premier Donald Tusk.

 

- My chcemy rozwijać swoje zdolności, jeżeli chodzi o posiadanie broni atomowej, a jedna wypowiedź przedstawiciela administracji amerykańskiej - pana Colby'ego, zastępcy Hegsetha o niczym jeszcze nie świadczy. Mamy bardzo dobre relacje z USA i wierzę, że w zakresie bezpieczeństwa i obrony z naszym kluczowym sojusznikiem będziemy jeszcze o tych sprawach również rozmawiać - dodał.

Prezydent "wielkim zwolennikiem" przystąpienia Polski do programu nuklearnego

Karol Nawrocki w połowie lutego w "Śniadaniu Rymanowskiego" oświadczył, że jest "wielkim zwolennikiem" przystąpienia Polski do programu nuklearnego. Według niego Warszawa powinna podążać drogą rozwijania własnego potencjału jądrowego z poszanowaniem wszelkich regulacji międzynarodowych. 

 

ZOBACZ: Polski program jądrowy? Nawrocki popiera. Rząd reaguje na słowa prezydenta

 

Głowa państwa podkreśliła, iż za naszą granicą trwa konflikt zbrojny. - Wiemy, jaki jest stosunek agresywnej, imperialnej Federacji Rosyjskiej do Polski - przypomniał na antenie Polsat News.

 

Dopytywany, czy USA pozwoliłyby Polsce pójść w tym kierunku - z uwagi na to, że Warszawa jest sygnatariuszem układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej - Nawrocki odparł, że nie wie, "ale musimy działać w takim kierunku, abyśmy mogli rozpocząć prace".

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Paulina Godlewska / wka / polsatnews.pl / Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie