Kontrowersje wokół nominacji prezydenta. "Słusznie budzi niepokój"

aktualizacja: Gość Wydarzeń

- Wpisał się rzeczywiście w propagandę rosyjską i pewnie ta sprawa zostanie w najbliższych dniach, może godzinach (...) rozstrzygnięta - powiedział w "Gościu Wydarzeń" Sławomir Cenckiewicz, odnosząc się do Pawła Swinarskiego, który został powołany do Rady Nowych Mediów przy prezydencie Nawrockim. Twórcy internetowemu Sztab Generalny Wojska Polskiego zarzuca szerzenie rosyjskiej dezinformacji.

Dwóch mężczyzn w garniturach i jeden mężczyzna w okularach na zdjęciu ilustracyjnym.
Kancelaria Prezydenta / Polsat News
Sławomir Cenckiewicz o Pawle Swinarskim i jego powołaniu do Rady Mediów Narodowych

Jak stwierdził Sławomir Cenckiewicz, "nie zna" postaci Pawła Swinarskiego. Mimo to, jak stwierdził, informacje, które pojawiły się w przestrzeni publicznej, sugerują, że "ten pan jakoś dezinformował opinię publiczną, wpisując się zresztą w rosyjską propagandę dotyczącą ataku na Polskę, tej droniady we wrześniu zeszłego roku, opowiadając o tym, że to nie są rosyjskie rosyjskie bezzałogowce, tylko ukraińskie".

 

Gość Grzegorza Kępki oświadczył, że "pewnie ta sprawa zostanie w najbliższych dniach, może godzinach (...) rozstrzygnięta". - Na pewno ona słusznie budzi niepokój. Tylko chciałbym, żeby w podobnych sprawach (...) symetrycznie postępowano - stwierdził Cenckiewicz w czwartkowym "Gościu Wydarzeń".

 

WIDEO: Kontrowersje wokół nominacji prezydenta. "Słusznie budzi niepokój"

 

- Zastępcą szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego jest człowiek, który współorganizował umowę, porozumienie między SKW a FSB, gdzie była mowa o tym, że polskie służby będą niejako przekazywać informacje o państwach trzecich, które spiskują przeciwko Federacji Rosyjskiej i go ktoś powołał na wiceszefa SKW - kontynuował szef BBN. - Nie chcę stawiać znaku równości. Sprawa Krzysztofa Duszy jest poważniejsza, żeby było jasne. Chciałbym, żeby po prostu to bardzo mocno wybrzmiało, że powinniśmy jakby bardzo radykalnie podchodzić do osób, które rzeczywiście mają na swoim koncie tego typu wypowiedzi czy tego tego typu działania - podkreślił.

Rozpowszechniał rosyjską dezinformację. Teraz jest członkiem Rady Mediów Narodowych

Grzegorz Kępka przypomniał, że Swinarski "nazywał prezydenta (Wołodymyra) Zełenskiego błaznem, klaunem". - Twierdził, że do Europy sprowadza się tysiące migrantów, by zastąpili białych Europejczyków, chwalił grupę BRICS - powiedział prowadzący "Gościa Wydarzeń". - Karol Nawrocki zaraz po tej - jak pan nazwał, dronadzie - mówił tak: chciałbym przestrzec, abyśmy nie ulegali rosyjskiej dezinformacji, która od 24 godzin podpowiada, że drony atakujące polską przestrzeń powietrzną są ukraińskie - kontynuował.

 

Odpowiadając na pytanie Kępki o to, jak mogło się stać, że Swiniarski został powołany do Rady Mediów Narodowych, Cenckiewicz potwierdził, że musiało dojść do jakiegoś "bałaganu". W środę w Pałacu Prezydenckim odbyło się spotkanie, podczas którego ogłoszono powołanie tej rady. Zadaniem członków nowego gremium będzie "wspieranie działań głowy państwa w obszarze transformacji cyfrowej, funkcjonowania rynku medialnego oraz wyzwań związanych z rozwojem nowych technologii" - informował w środę Pałac Prezydencki.

 

ZOBACZ: "Dziwicie się?". Premier zabrał głos po decyzji Nawrockiego

 

Najwięcej zastrzeżeń budzi obecność w Radzie Mediów Narodowych youtubera Pawła Swinarskiego, któremu Sztab Generalny Wojska Polskiego zarzuca szerzenie rosyjskiej dezinformacji. W materiale z września 2025 roku, po wielokrotnych naruszeniach polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony, sugerował on, że mogła to być "ukraińska prowokacja, w której użyto rosyjskich dronów, aby wciągnąć nas do wojny".

 

"Dziwicie się, że Karol Nawrocki bierze do swojej rady mediów ludzi szerzących rosyjską dezinformację? Dziwne byłoby, gdyby brał takich, co ją zwalczają" - skomentował tę sprawę premier Donald Tusk.

"Możemy się tak rolować w kółko". Cenckiewicz zwrócił się do Stróżyka 

W środę Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargi kancelarii premiera od wyroków Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, w których uchylono decyzję o cofnięciu szefowi BBN Sławomirowi Cenckiewiczowi poświadczeń bezpieczeństwa dot. dostępu do informacji niejawnych. Szef BBN w "Gościu Wydarzeń" został zapytany przez Kępkę o to, czy "cały czas nie czyta tajnych dokumentów".

 

- Tak wygląda poświadczenie bezpieczeństwa - zwrócił się do Kępki, wyciągając dokument. - Jedno z poświadczeń bezpieczeństwa, które mi bezprawnie zabrał Jarosław Stróżyk, to jest poświadczenie do klauzuli ściśle tajne, wystawione przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego 6 października 2021 roku - opisywał Cenckiewicz. - Dokładnie to poświadczenie w dwóch wyrokach wczorajszym i tym z czerwca 25 roku przywrócił mi sąd - zaznaczył.

 

ZOBACZ: "Żądam natychmiastowej dymisji". Cenckiewicz grzmi po wyroku NSA

 

Środowy wyrok jest powiązany z decyzją szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. Jarosława Stróżyka z lipca 2024 r. o cofnięciu Cenckiewiczowi poświadczeń bezpieczeństwa, wymaganych do dostępu do informacji niejawnych. Organ drugiej instancji, czyli Prezes Rady Ministrów, utrzymał decyzje szefa SKW w mocy.

 

W swojej czwartkowej wypowiedzi Cenckiewicz zaznaczył, że Stróżyk "nie powinien się tym zajmować", bo "już naraził pana premiera na koszty". - Ale on chce mnie zmusić do tego, żebym znów wystąpił na tą samą ścieżkę i tak będziemy się rolować w kółko - dodał szef BBN. -  Panu szefowi SKW za pośrednictwem pana (Kępki) chcę powiedzieć, że ja już w taką zabawę nie będę wchodził, bo ja już wygrałem ten proces - oświadczył szef BBN.

 

Cenckiewicz dodał przy tym, że w wyroku WSA z 17 czerwca 25 roku i w wyroku NSA  ze środy jest mowa o tym, że nie skłamał na jakimkolwiek etapie wypełniania ankiety bezpieczeństwa osobowego. - To jest o tyle ważne, że dzisiaj pan minister spraw wewnętrznych i administracji pan Kirwiński naprawdę bredził i kłamał w jednej ze stacji w Tok FM, mówiąc o tym, że ja skłamałem w ankiecie. Nigdy, w żadnej ankiecie, a byłem certyfikowany przez różne służby 25 lat, nie skłamałem i tą sprawę dokładnie rozsądzę - zaznaczył.

"Biega po mediach", "macha drukiem". Dobrzyński odpowiedział Cenckiewiczowi

Do słów Cenckiewicza w "Gościu Wydarzeń" w dalszej kolejności odniósł się Jacek Dobrzyński. Rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych napisał w swoim wpisie na platformie X, że szef BBN "nie ma dostępu do informacji niejawnych".

 

"Nie dość, że sąd nie przyznał mu żadnego dostępu, to na dodatek w wyroku WSA jasno jest zapisane, że 'ponownie rozpoznając sprawę, organ uwzględni ocenę prawną i wnioski przedstawione w uzasadnieniu'" - zaznaczył.

"Tymczasem Cenckiewicz biega po mediach, machając jedynie drukiem poświadczenia bezpieczeństwa, faktycznie nie posiadając dostępu do informacji niejawnych. Paradne" - podsumował Dobrzyński.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Alicja Krause / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie