Europoseł porównał Czarzastego do Urbana. "Próbował go przelicytować"

Gość Wydarzeń Marcin Boniecki / polsatnews.pl / Polsat News

Joachim Brudziński ocenił, że zerwanie stosunków Amerykanów z Włodzimierzem Czarzastym było reakcją na "skrajnie nieodpowiedzialną i niemądrą wypowiedź drugiej osoby w państwie". Eurodeputowany PiS porównał zachowanie Czarzastego do prowokacji Jerzego Urbana. - Próbował go przelicytować. (...) To nie jest rola marszałka - mówił w programie "Gość Wydarzeń".

Mężczyzna w okularach i garniturze przemawia za mównicą obok flag Polski i Unii Europejskiej.
PAP/Leszek Szymański
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty

Ambasador USA Tom Rose ogłosił w czwartek zerwanie kontaktów z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym.

 

Sprawę w programie "Gość Wydarzeń" skomentował Joachim Brudziński. Eurodeputowany PiS nie gryzł się w język, oceniając zachowanie lidera Nowej Lewicy jako "uderzające w polską rację stanu". - To jest reakcja na skrajnie nieodpowiedzialną i niemądrą wypowiedź drugiej osoby w państwie - stwierdził Brudziński, podkreślając, że jako były wicemarszałek i minister spraw wewnętrznych patrzy na sprawę z perspektywy państwowca.

 

ZOBACZ: "Bardzo pozytywne wypowiedzi w mediach rosyjskich". Europoseł o ruchu USA wobec Czarzastego

 

Pytany przez Marka Tejchmana o niestandardową reakcję amerykańskiego ambasadora, Brudziński przyznał, że Tom Rose - podobnie jak wcześniej Georgette Mosbacher - nie jest dyplomatą zawodowym, lecz politycznym, co czasem przekłada się na ich "temperament publicystyczny".

 

Jednak w tym przypadku to nie styl dyplomaty, a zachowanie polskiego marszałka ma być jego zdaniem głównym problemem.

Porównał Czarzastego do Urbana. "Próbował go przelicytować"

Brudziński przywołał postać nieżyjącego już rzecznika prasowego Rady Ministrów PRL Jerzego Urbana, który zasłynął m.in. złożoną w czasie stanu wojennego propozycją wysłania śpiworów bezdomnym w Nowym Jorku. 

 

- Jestem przekonany, że Czarzasty próbował go przelicytować w takiej idiotycznej tyradzie. To nie jest rola marszałka - stwierdził.

 

Marek Tejchman zwrócił uwagę, że Włodzimierz Czarzasty, w przeciwieństwie do Urbana, posiada demokratyczny mandat. - Jest to mandat wyjątkowo mocny, mówię to z ironią. Z pierwszego miejsca (na liście wyborczej - red.) został przeskoczony przez młodego radnego - odparł polityk PiS, dodając, że "Czarzasty mógłby tylko pomarzyć o swojej funkcji, gdyby na stanowisku nie posadowił go Donald Tusk".

 

ZOBACZ: "Nikt nie powinien być zaskoczony". Były ambasador USA w Polsce mówi wprost

 

Dla Brudzińskiego to jasny dowód na "proces psucia państwa". - Czarzasty plecie dyrdymały jako druga osoba w państwie. Nie jestem rzecznikiem ambasadora USA, natomiast wiem jedno: w dzisiejszej sytuacji geopolitycznej takie tyrady pod adresem prezydenta Trumpa to po prostu skrajna niemądrość, żeby nie powiedzieć skrajna głupota - kontynuował.


WIDEO: Porównał Czarzastego do Urbana. "Próbował go przelicytować"

W opinii wiceprezesa PiS, atakowanie USA przez lidera Nowej Lewicy i zarzucanie Donaldowi Trumpowi łamania prawa międzynarodowego to cyniczna gra. Według niego marszałek tworzy "kordon dymny", aby odciągnąć uwagę od poważniejszych problemów.

 

- Z jednej strony wpisuje się w bardzo niebezpieczną tendencję skrajnej lewicy, żeby konfrontować się ze Stanami Zjednoczonymi, czyli jedynym mocarstwem, którego realnie obawia się Putin. Z drugiej strony ma problem z wątpliwościami wokół biznesów, które prowadzi on i jego małżonka z bardzo ścisłego kręgu Putina - podsumował eurodeputowany.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie