Anna Maria Żukowska zdradza plany ws. spotkania RBN. "Nikt nam nie zabroni"
- Nikt nie zabroni nam zabierać głosu i pytać o to, o co chcemy zapytać - powiedziała w "Gościu Wydarzeń" Anna Maria Żukowska, szefowa klubu Lewicy. Zdeklarowała, że wraz z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym pojawi się na posiedzeniu RBN. Odniosła się w ten sposób do wniosku o wyjaśnienia kontaktów prezydenta z pseudokibicami oraz osobami powiązanymi z przestępczością zorganizowaną.

Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego zwołane przez prezydenta Karola Nawrockiego odbędzie się 11 lutego. Zostaną na nim omówione trzy tematy, wśród których jest wyjaśnienie "wschodnich kontaktów biznesowo-towarzyskich" marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.
W odpowiedzi Kancelaria Sejmu zawnioskowała o dodanie do agendy RBN punktu dotyczącego "charakteru kontaktów Prezydenta Nawrockiego ze środowiskami pseudokibiców oraz osobami powiązanymi z przestępczością zorganizowaną". Propozycja została odrzucona przez Sławomira Centkiewicza szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
ZOBACZ: Sprawa Czarzastego. Szef kancelarii Sejmu napisał do szefa BBN
"Panie ministrze Marku Siwiec, informuję Pana, jako byłego szefa BBN, a teraz szefa Kancelarii Sejmu, że to pan prezydent - jako gospodarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego - określa tematykę posiedzenia Rady" - napisał.
To stanowisko powtórzył w rozmowie z Polsat News rzecznik Kancelarii Prezydenta RP Rafał Leśkiewicz. - Pismo skierowane przez szefa Kancelarii Sejmu pana Marka Siwca jest niczym innym, jak tylko tanią próbą uniknięcia odpowiedzi na najbardziej kluczowe pytania dotyczące przeszłości i relacji biznesowo-towarzyskich obecnego marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego - powiedział i tłumaczył, że o tematach podejmowanych na RBN decyduje głowa państwa.
"Gość Wydarzeń". Anna Maria Żukowska ws. RBN: Nikt nie zabroni nam zabierać głosu
W programie "Gość Wydarzeń" Anna Maria Żukowska, szefowa klubu Lewicy zadeklarowała, że pojawi się na posiedzeniu RBN. Zapewniła też, że obecny będzie Czarzasty.
Żukowska zapowiedziała, że zarówno ona jak i marszałek Sejmu będą uczestniczyć w dyskusji nad tematami, które znalazły się w agendzie, ale nie ustąpią i poruszą także sprawę charakteru kontaktów prezydenta, które ujęte zostały we wniosku Kancelarii Sejmu.
WIDEO: Anna Maria Żukowska, szefowa klubu Lewicy w programie "Gość Wydarzeń"

- Mam nadzieję, że nie będzie tam panowała cenzura i nie będzie nam odbierany głos, kiedy będziemy pytali o sprawy, które interesują także nas - powiedziała.
Tłumaczyła, że "nikt nie zabroni nam zabierać głosu i pytać o to, o co chcemy zapytać". - Nie wydaje mi się, żeby to było dziwne zjawisko, bo nie było takiego precedensu na żadnej RBN, które notabene skupiały się na bardziej poważnych sprawach - oceniła.
ZOBACZ: Czarzasty odpowiada Nawrockiemu: Nie dam się zastraszyć
Dopytywana o dostęp do informacji tajnych dla Czarzastego jako marszałka Sejmu tłumaczyła, że najważniejsze osoby w państwie "podlegają ochronie kontrwywiadowczej". W sytuacji, kiedy byłoby coś nie tak, stosowna notatka - jak wyjaśniała - trafiłaby na biurko koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka.
- Taka sytuacja nie zaistniała w przypadku pana prezydenta, premiera, ani marszałka Czarzastego. Ja ufam polskim służbom - zapewniła.
Marcin Przydacz o kontaktach Włodzimierza Czarzastego: Nie poddał się procedurze weryfikacyjnej
Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, w środowym wydaniu "Graffiti" w Polsat News mówił, że "w mediach ukazuje się wiele niepokojących informacji, że pan Włodzimierz Czarzasty ma kontakty z panią Swietłaną Czestnych, która jest powiązana z ośrodkami decyzyjnymi w Rosji".
ZOBACZ: Prezydent mści się na Czarzastym? Zalewski dał Nawrockiemu pewną radę
- I co najgorsze, pan Czarzasty w ogóle się do tego tematu nie chce odnosić. Nie mówi nic i nie poddał się procedurze weryfikacyjnej - powiedział.
- Czego się wstydzi pan marszałek Czarzasty, co chce ukryć przed opinią publiczną? Prezydent jako zwierzchnik sił zbrojnych, ale jako też gwarant stabilności ustroju, musi wiedzieć, co się kryje za tymi znakami zapytania w życiorysie drugiej osoby, co by nie było, w państwie - argumentował Przydacz.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej