"Bardzo nieszczęśliwa wypowiedź". Były szef MSZ o słowach Donalda Tuska
Były szef MSZ Jacek Czaputowicz skrytykował Donalda Tuska w niedzielnym wydaniu programu "Gość Wydarzeń". Według niego szef polskiego rządu zagalopował się wspominając o "gotowości USA do rozmieszczenia wojsk na Ukrainie". - To była bardzo nieszczęśliwa wypowiedz. Premier zachował się w bardzo niedyplomatyczny sposób - ocenił.

Jednym z tematów, o które dziennikarz Polsat News Marek Tejchman zapytał swojego gościa, była przyszłość konfliktu ukraińskiego w rozpoczynającym się roku.
Czaputowicz stwierdził, że "nie odbiera tego pozytywnie". Zwłaszcza, po niedawnych słowach premiera, który miał rozzłościć Amerykanów.
30 grudnia Tusk stwierdził w trakcie posiedzenia rządu, że Stany Zjednoczone zadeklarowały gotowość do udziału w gwarancjach bezpieczeństwa dla Ukrainy. Zapewnienia miały dotyczyć obecności wojsk amerykańskich, "na przykład na granicy lub wzdłuż linii kontaktowej między Ukrainą a Rosją".
ZOBACZ: "Pokój na horyzoncie". Donald Tusk po pilnym spotkaniu liderów
- Te jednoznaczne deklaracje pojawiły się po raz pierwszy. Zobaczymy, jak konsekwentni będą nasi partnerzy po drugiej stronie Atlantyku, ale to daje nam nadzieję na pomyślny wynik tych negocjacji. Zakończenie wojny uważam za sukces - podkreślił wówczas szef rządu.
Tusk zirytował Amerykanów? "Tak to interpretowali"
Zdaniem prof. Czaputowicza słowa te miały rozzłościć amerykańskich polityków.
- Stany Zjednoczone doprowadziły do zmiany, do osłabienia tej deklaracji. A mało tego w ogóle jej nie podpisały, czyli już to co zapowiedział Donald Tusk, wygląda na to, że jest nieaktualne - powiedział były szef MSZ.
Zgodził się z prowadzącym, że wycofanie się Amerykanów z takiego pomysłu po słowach Tuska jest "bardzo prawdopodobne".
- Uważam, że to bardzo prawdopodobne. Dlatego, że po wystąpieniu premiera Polski, niektórzy przedstawiciele republikanów i tego nurtu mega, tacy jak Steve Bannon, zaatakowali administrację amerykańską, że oto premier Polski tak mówi. Plus do tego przedstawiciel Unii Europejskiej i oni tak interpretowali, że on chce wciągnąć Stany Zjednoczone w wojnę z Rosją. No to padło. I później mamy wycofanie się Stanów Zjednoczonych - stwierdził dyplomata.
ZOBACZ: "Mają takie samo zdanie". Rzecznik prezydenta po spotkaniu Nawrockiego z Tuskiem
- Nie chcę spekulować, dlaczego premier Donald Tusk użył tego i zachował się w tak bardzo niedyplomatyczny sposób. Warto jego zapytać. Natomiast konsekwencje tego są niedobre - dodał.
WIDEO: Jacek Czaputowicz w programie "Gość Wydarzeń"

Wojna o Grenlandię? "Ja sobie tego nie wyobrażam"
Rozmówca Polsat News został również spytany o plany prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczące Grenlandii. Czaputowicz zgodził się z prowadzącym, że sprawa jest poważna, ale nie spodziewa się otwartej wojny między USA a Danią.
- No wojny raczej nie będzie, bo z kim ta wojna miałaby być? Stanów Zjednoczonych z Danią? Czy z NATO, czy z Unią Europejską? Ja sobie tego nie wyobrażam. Po prostu tak kolosalna jest dysproporcja sił, że tu nie byłoby żadnych szans i mam nadzieję, że do tego nie dojdzie - powiedział dyplomata
Zdaniem polityka, realny scenariusz zakłada, że Grenlandia w pokojowy sposób odrzuci zwierzchnictwo Danii i w ten sposób dostanie się pod amerykańską jurysdykcję.
ZOBACZ: "Rosja obnażyła naszą słabość". Były szef MSZ alarmuje
- Można sobie wyobrazić, że Grenlandia uzyskuje niepodległość i w jakiś sposób się stowarzysza ze Stanami Zjednoczonymi. Są takie precedensy. Jest to naturalny proces. Trzeba pamiętać, że sami Grenlandczycy chcieliby się wyzwolić z tych więzów kolonialnych czy postkolonialnych - powiedział gość Polsat News.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej