Nowy pomysł na dwukadencyjność. Polityk PSL zaproponował rozwiązanie
- Jeżeli mamy wprowadzać dwukadencyjność, to wprowadźmy ją zarówno w parlamencie jak i w samorządzie - zaproponował w programie "Gość Wydarzeń" Miłosz Motyka z PSL. Minister energii wypowiedział się również na temat reformy Państwowej Inspekcji Pracy. Według niego projekt nie został porzucony. - Ustawa będzie zmieniona. (...) Potrzebne są nowe rozwiązania - wyjaśnił polityk.

Premier Donald Tusk odwołał spotkanie z Włodzimierzem Czarzastym w sprawie ustawy o reformie Państwowej Inspekcji Pracy. Według marszałka Sejmu, zaplanowana wcześniej rozmowa została przełożona na inny dzień z powodu obowiązków szefa rządu. Wcześniej Tusk ogłosił, że prace nad reformą nie będą kontynuowane.
Polska spełni warunki KPO? Motyka: Jestem przekonany
Prowadzący program "Gość Wydarzeń" Piotr Witwicki zapytał ministra energii Miłosza Motykę, czy to właściwy sposób traktowania koalicjanta, gdy odwołuje się spotkania i blokuje prace nad projektem przygotowywanym miesiącami.
ZOBACZ: "Tę sprawę trzeba załatwić. Nie drzwiami, to oknem". Czarzasty zapowiada rozmowę z premierem
- Jeżeli chodzi o ten projekt, to uwagi zgłaszał nie tylko pan premier, ale też my jako strona koalicyjna, więc zgody na formułę takiego projektu i tak by nie było. Więc to nie jest złe potraktowanie, tylko ewidentna różnica zdań w tym zakresie i to jest naturalne i wypracujemy i tu się proszę nie martwić taki projekt, który będzie akceptował kamień milowy i będzie też wzmacniał inspekcję pracy. Ja jestem o tym przekonany - odpowiedział polityk PSL.
Szef rządu napisał w czwartek w mediach społecznościowych, że "możliwość zmiany formy zatrudnienia przez urzędnika bez pytania o zdanie pracodawcy, zatrudnionego i bez wyroku sądu to zły pomysł". Odniósł się w ten sposób do projektu ustawy o reformie PIP przygotowanej przez Lewicę.
- Nie odstępujemy od tego projektu, dlatego że ten projekt jest wielowątkowy - powiedział marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty i dodał, że projekt jest wypełnieniem jednego z kamieni milowych KPO.
WIDEO: "Ewidentna różnica zdań". Motyka o pracach ws. reformy PIP

Minister o reformie ws. PIP. "Ustawa będzie zmieniona"
Witwicki zapytał w "Gościu Wydarzeń" Motykę, kto tak naprawdę stoi za zablokowaniem prac nad ustawą.
- Te prace nie zostały zablokowane, te prace się toczą - zapewnił minister. - Ustawa będzie zmieniona. (...) Potrzebne są nowe rozwiązania i na te dotychczasowe zgody nie wyraził premier, ale PSL także - stwierdził gość programu.
Minister energii argumentował, że Polskie Stronnictwo Ludowe jest za reformą i szerszymi uprawnieniami Państwowej Komisji Pracy, jednak sprzeciwia się temu, aby urzędnicy mieli możliwość wydawania decyzji zmieniających formy umowy zawartej między stronami. Zdaniem polityka PSL, ewentualna decyzja powinna być wydana przez sąd.
- Jesteśmy w stanie przyjąć projekt, który będzie wzmacniał inspekcję pracy, wprowadzał możliwość, ale nie arbitralną, tylko po decyzji sądu, wtedy gdy faktycznie zostanie wykazana istotna różnica w formule zatrudnienia w ramach na przykład jednej firmy. Wtedy tak, natomiast nie arbitralnie z punktu widzenia widzimisię danego urzędnika - zaznaczył.
- Rozrastający się aparat urzędniczy nie powinien być alternatywą dla przedsiębiorców, którzy dzisiaj często z pracownikami umawiają się na daną formę zatrudnienia dlatego, że alternatywą dla tych pracowników byłoby bezrobocie - dodał Motyka.
Dwukadencyjność w samorządach. Polityk PSL ma inny pomysł
Wśród tematów poruszonych w programie był także postulat zgłaszany przez PSL o zniesieniu dwukadencyjności w samorządach. Na mocy ustawy uchwalonej za rządów Prawa i Sprawiedliwości, wójtem, burmistrzem czy prezydentem dany polityk może być tylko przez dwie kadencje.
- Jeżeli literalnie chcemy traktować Konstytucję RP jako najwyższe prawo, to powinniśmy znieść ograniczenie dwukadencyjności, dać wolny wybór mieszkańcom. Dzisiaj nie powinno być żadnego ograniczenia w tym zakresie, bo to mieszkańcy najlepiej wiedzą, kogo mają wybrać. Jest to naszym zdaniem sprzeczne z Konstytucją i ze zdrowym rozsądkiem - zapewnił Motyka.
ZOBACZ: Ustawa o statusie osoby najbliższej. "Mam wątek osobisty w tej sprawie"
Zdaniem Motyki, jeśli na dwie kadencje mają być wybierani politycy w samorządach, podobne rozwiązanie powinno obowiązywać w Sejmie.
- Jeżeli mamy wprowadzać dwukadencyjność, to wprowadźmy ją i w parlamencie i wprowadźmy ją w samorządzie, ale nie ograniczajmy tylko i wyłącznie dla jednej grupy - zasugerował.
Minister zapewnił, że jeśli na stole będzie ograniczenie kadencji wszystkim, to ludowcy będą za takim rozwiązaniem. - Nie wykluczamy, że jako Polskie Stronnictwo Ludowe złożymy taką propozycję - dodał.
- To jest błąd, który został wprowadzony przez Prawo i Sprawiedliwość. Samorządowcy to są sprawdzeni ludzie, najbliżej mieszkańców. Mieszkańcy doskonale wiedzą kogo wybierają, nie wybierają tych, którzy są zabetonowani na danych stanowiskach, tylko wybierają sprawdzonych gospodarzy. Jak wskazała praktyka, częściej zmieniają samorządowców niż posłów w Sejmie - powiedział.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej