"Uzurpator władzy i kompetencji". Mocne słowa pod adresem prezydenta
- Karol Nawrocki jest uzurpatorem kompetencji, uzurpatorem władzy, której nie posiada - podkreślał w "Gościu Wydarzeń" poseł KO Mariusz Witczak. Stanowczo nie zgodził się z tym, że prezydent podpisuje większość ustaw, ponieważ dotąd "zawetował więcej niż poprzednicy". - To są wolne żarty. (...) Samozwańczo chce zastąpić rząd - mówił polityk.

Prowadzący "Gościa Wydarzeń" Marek Tejchman przytoczył słowa Karola Nawrockiego z wywiadu dla "Gościa Niedzielnego", w którym stwierdził, że podpisuje większość ustaw, w tym tylko te, które są dobre dla Polski.
- To są wolne żarty. Prezydent zawetował 20 ustaw. (...) Już przez kilka miesięcy Karol Nawrocki jest lepszy od swoich poprzedników, którzy przeżyli kadencje i wetowali mniej - odparł poseł KO Mariusz Witczak, wspominając m.in. Lecha Kaczyńskiego i Andrzeja Dudę.
Dodał, że prezydent bezprawnie przywłaszcza sobie stanowisko. - Karol Nawrocki jest uzurpatorem kompetencji, uzurpatorem władzy, której nie posiada - mówił polityk koalicji rządowej.
- Samozwańczo chcę zastąpić rząd, zastąpić sądy, jak słyszymy, bo już uniewinnił polityków PiS i nie chce rozliczać afer. (...) Proszę uważać, bo jeszcze weźmie się za czwartą władzę i zechce samozwańczo być dziennikarzem - zaznaczył Witczak.
"Jeżeli prezydent chce ustroju prezydenckiego, to musi zmienić państwo"
Prowadzący rozmowę w studiu Polsat News wspomniał, że prezydent i jego otoczenie zgłaszają konkretne zastrzeżenia do ustaw, m.in. do tej o statusie osoby najbliższej. Wskazują na potencjalne problemy ze wspólnym rozliczaniem finansowym w przypadku funkcjonowania takiej instytucji.
- To przesadzone - odparł polityk. Według posła, gdyby prezydent Nawrocki "zechciał przeczytać konstytucję", wiedziałby, że władzę ustawodawczą sprawuje w Polsce Sejm i Senat, których członkowie pochylają się nad przepisami nowych dokumentów prawnych.
ZOBACZ: Noworoczne orędzie Karola Nawrockiego. Prezydent wskazał trzy cele
- Jeżeli prezydent chce ustroju prezydenckiego, to musi zmienić państwo, a jeśli chce być premierem, to musi założyć partię - powiedział poseł.
Witczak o prezydenckim wecie: Bomba w rękach Nawrockiego
Zdaniem Witczaka prezydent nadużywa swojego przywileju. - Kompletnie źle rozumie instytucję weta. To jest bomba atomowa w rękach prezydenta stosowana incydentalnie, a przepisy mówią, że w niektórych kwestiach prezydent nawet nie ma weta - tłumaczył.
Dopytywany, czy koalicja rządząca ma broń, która może skontrować tę "bombę", poseł stwierdził, że na ile prawo będzie na to pozwalać, rząd będzie starał się działać samodzielnie. - Jeżeli na tyle przepisy ogólne ustaw pozwolą nam, w sensie wykonawczym, pewne decyzje załatwić, będziemy to robić - przekonywał.
- Natomiast w sprawach takich jak podatek cukrowy czy tania wódka, która wprowadza wiele szkód, to nic nie możemy zrobić. Jeżeli prezydent Nawrocki jest zwolennikiem taniej gorzały i rzeczy z dużą zawartością cukru, które trują nasze dzieci, no to gratuluję - dodał Witczak.
WIDEO: Mariusz Witczak w programie "Gość Wydarzeń"

Spotkanie Tusk - Nawrocki. "Myślę, że niebawem"
Poseł został także dopytany o szansę na zapowiadane spotkanie premiera z prezydentem. - Kiedy będzie spotkanie Tusk - Nawrocki? - zwrócił się do swojego gościa Marek Tejchman. - Myślę, że niebawem. Wcześniej będzie spotkanie dotyczące służb specjalnych z Kosiniakiem-Kamyszem i Siemoniakiem - przekazał Witczak, twierdząc, iż to, czy dojdzie do spotkania w styczniu, jest kwestią technicznych szczegółów.
ZOBACZ: Spotkanie "koalicji chętnych". Donald Tusk jedzie do Paryża
Pod koniec grudnia przed posiedzeniem rządu na takie spotkanie nalegał sam prezes Rady Ministrów. - W interesie Polski jest żeby w kwestiach bezpieczeństwa, przy wszystkich różnicach poglądów - wiadomo, co nas dzieli - ale żeby jednak nie być mądrymi po szkodzie. I dlatego będę działał w taki sposób, aby nikt nie mógł, włącznie z panem prezydentem, ani blokować, ani czuć się odsuniętym, w ogóle mało to już by mnie to interesowało - mówił Tusk.
Wywiad z Karolem Nawrockim
We wspomnianym wywiadzie dla "Gościa Niedzielnego" prezydent Karol Nawrocki podkreślał, że podpisał 132 ustawy, a odrzucił 20. - Weta dotyczyły aktów prawnych, które stanowiły zagrożenie dla obywateli lub zostały wadliwie przygotowane pod względem prawnym - wyjaśnił.
- Ustawy, które są dobre dla Polski, niezależnie od tego, jakie środowisko je przygotowywało, podpisuję - dodał prezydent.
ZOBACZ: Sondaż. Polacy wybrali największego politycznego zwycięzcę minionego roku
Według głowy państwa w 2026 roku powinna nastąpić dekonstrukcja w polityce, dotycząca zmiany rządów. - Gdy czytam wszystkie analizy, widzę, że Polacy są niezadowoleni z rządu i z premiera. Zamiast realnej pracy mamy nieustanne "rozliczenia" - takie, które mają przede wszystkim odciągnąć uwagę opinii publicznej od rzeczywistych problemów - argumentował.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej