Wiosna przyciąga do lasów, ale eksperci ostrzegają. Warto wystrzegać się jednej rzeczy
Wiosną przyroda budzi się do życia, a cieplejsza pogoda sprzyja spacerom i wycieczkom do lasu. W tym okresie zwiększa się jednak aktywność dzikich zwierząt, a to może prowadzić do niebezpiecznych sytuacji. Eksperci nie odradzają wędrówek, ale przypominają o zasadach bezpieczeństwa.

- Wiosna to niebezpieczny czas ze względu na wychodzące z gawr niedźwiedzice z młodymi oraz samce szukające pożywienia w pobliżu ludzi
- Spotkanie z młodymi zwierząt leśnych, jak warchlaki czy młode sarny, oznacza obecność pilnujących je rodziców
- Podczas wędrówek po lesie należy pamiętać o zagrożeniach ze strony komarów i kleszczy, przenoszących choroby jak borelioza
- Na drogach przez tereny leśne ryzyko zderzenia ze zwierzętami wzrasta wraz z prędkością, szczególnie o zmierzchu i świcie
W cieplejsze miesiące wiele leśnych zwierząt kończy okres zimowego spoczynku. Szukając pożywienia i opiekując się młodymi, mogą zachowywać się bardziej nieprzewidywalnie.
Spotkanie z niedźwiedziem w lesie. "Niebezpieczny czas"
Rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie Edward Marszałek przypomniał w rozmowie z Polskim Radiem Rzeszów, że wiosną niedźwiedzice wraz z narodzonymi zimą młodymi wychodzą ze swych gawr. Ostrzegł, że jest to "czas bardzo niebezpieczny dla ludzi", którzy pojawiają się w okolicach siedlisk.
"W tym czasie dochodzi do bliskich spotkań" - zaznaczył i zaapelował, by nie zapuszczać się do dzikich ostępów lasów.
iStockEkspert zwrócił uwagę, że samce niedźwiedzi mogą z kolei zbliżać się do terenów zamieszkanych przez ludzi w poszukiwaniu pożywienia. Aby nie natrafić na dzikiego zwierza, podróżujący po lesie wyposażają się np. w dzwoneczki. Dzięki temu wydają dźwięki, które są dla zwierząt ostrzeżeniem.
- To jest dobre, trzeba dać niedźwiedziowi szansę, by uniknął spotkania - skomentował Edward Marszałek.
Nie tylko drapieżniki. Na co jeszcze uważać?
Obecność młodych potrafi sprawić, że niektóre gatunki będą agresywniejsze, chcąc bronić potomstwa. Takie spotkanie powinno skończyć się szybkim i spokojnym zejściem z drogi.
Napotkanie warchlaka czy młodej sarny to niemal stuprocentowa pewność, że gdzieś w okolicy znajduje się pilnujący je rodzic - alarmują Lasy Państwowe.
ZOBACZ: Nie wystawiaj jedzenia na balkon. Powód jest poważniejszy niż się wydaje
W zieleni czyhają nie tylko drapieżniki. Podczas wiosennej wędrówki gęstwiną trzeba pamiętać o komarach i kleszczach. Zwłaszcza te drugie potrafią swoim ukąszeniem doprowadzić do bardzo ciężkich komplikacji zdrowotnych, m.in. boreliozy. Dlatego zaleca się, aby po powrocie ze spaceru dokładnie przyjrzeć się ubraniom. Po ewentualnym odnalezieniu pasożyta, powinno się go szybko usunąć i zdezynfekować ranę.
Niebezpieczne sytuacje także na drogach
Ryzyko spotkania ze zwierzętami dotyczy nie tylko leśnych ścieżek, ale również dróg przebiegających przez tereny zalesione. Policja wskazuje, jak groźna jest w takich przypadkach nadmierna prędkość.
"Przy prędkości 100 km/h zając uderzy w pojazd z siłą przedmiotu o wadze 125 kg. Przy tej samej prędkości samochodu, 20-kilogramowa sarna to siła uderzenia porównywalna do przedmiotu ważącego blisko pół tony" - czytamy w komunikacie wydanym przez śląską policję.
ZOBACZ: "Milionowe defraudacje". Afera ws. budowy ukraińskich umocnień
Ograniczenia prędkości i umieszczenie znaków ostrzegających przed zwierzyną nie gwarantują uniknięcia zderzenia.
Kierowcy powinni pamiętać, że mieszkańcy lasów najaktywniejsi są o zmierzchu i świcie. W tych porach należy szczególnie uważnie obserwować pobocze. Warto też pamiętać, że oślepione światłami zwierzę często nie ucieka, lecz pozostaje w bezruchu. Pojawienie się jednego osobnika może oznaczać, że w pobliżu znajdują się kolejne.
Polsat News
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej