Wysyp grzybów już się zaczął. Leśny "rarytas" pojawił się w lasach wcześniej niż zwykle

Ciekawostki

Grzybiarze zacierają ręce, bo wraz z wiosną coraz częściej mogą natrafić na smardze. To prawdziwa gratka dla smakoszy, świetny dodatek do sosów, mięs i makaronów. Jest jednak haczyk: nie wszędzie można je zbierać.

Fragment ekranu z filmu na Facebooku pokazujący grzyby w lesie, obok ręce zbierające grzyby do koszyka.
iStock
Smardze: gdzie rosną i jak je rozpoznać? Grzybiarze już zacierają ręce
  • Smardze, cenione za smak i wartości odżywcze, zaczynają pojawiać się w Polsce wraz z cieplejszą pogodą
  • Internauci i grzyboznawcy dzielą się radością z pierwszych wiosennych znalezisk, prognozując obfitość po Świętach Wielkanocnych
  • Zbieranie smardzy w lesie jest niedozwolone, grozi mandatem do 5000 zł, legalne miejsca to ogrody, tereny uprawne i zieleń miejska
  • Należy uważać na trującą piestrzenicę kasztanowatą, której pusty środek odróżnia ją od jadalnego smardza

Koneserzy grzybów w kraju cenią smardze, charakteryzujące się korzennym smakiem i zapachem. Wyróżniają je wysokie wartości odżywcze. Mają sporo witaminy D, zawierają przeciwutleniacze, a także m.in. żelazo i cynk

 

ZOBACZ: Zakładają kamery i piorą, odkurzają czy zmywają w domu. A firmy im płacą

 

Ich wygląd jest specyficzny: pusta, kulista lub stożkowata główka pokryta jamkami przypomina morską gąbkę. Gdy robi się cieplej, stają się coraz liczniejsze. W sieci już zaroiło się od pierwszych wpisów internautów zachwyconych swoimi odkryciami. 

Cenne i smaczne grzyby. Po świętach ich przybędzie? 

Twórca "Grzybiarzwlesie" na swoim profilu na Facebooku pod koniec marca opublikował wideo, na którym poinformował, że po raz pierwszy w tym roku natknął się na te przysmaki.  

 

"Co za radość!" - słychać w materiale. "Ale to maleństwo mnie cieszy" - dodał bloger. Zamieścił też podpis: "Ta radość jest absolutnie nie do opisania. Wiosenny rarytas ruszył!". 

 

Grzybiarzwlesie Facebook

  

Z kolei znany grzyboznawca i autor książek o grzybach - Justyn Kołek - poinformował w mediach społecznościowych, że natknął się na smardze wystające spod cienkiej warstwy świeżego śniegu.  

 

 - Od Świąt Wielkanocnych ma być piękna pogoda, więc jest nadzieja, że pojawi się ich bardzo dużo - napisał na Facebooku.  

 

Justyn Kołek Facebook

 

Na "efekty" nie trzeba było długo czekać. Zaledwie kilka dni później, a dokładnie w czwartek 2 kwietnia pojawił się kolejny post dotyczący smardzy. Tym razem znalezisko było większe. 

 

Justyn Kołek Facebook

- Odwiedzili mnie Linda z Karolem, jadąc na Święta Wielkanocne do Rodziny odwiedzili moją miejscowości Międzybrodzie Bialskie. Postanowiłem zabrać ich w moje miejsce, gdzie co roku pojawia się bardzo dużo Smardzy stożkowatych. Okazało się, że śnieg już stopniał i zobaczyliśmy ponad 20 sztuk - poinformował grzyboznawca. 

Gdzie można zbierać smardze? 

Przed wyjściem na zbiory należy pamiętać o jednej, bardzo ważnej zasadzie. Niedozwolone jest zbieranie smardzów w lesie. Gatunek ten jest częściowo chroniony.

 

ZOBACZ: "Milionowe defraudacje". Afera ws. budowy ukraińskich umocnień

 

Jak przypomina sanepid, kara za ich pozyskanie niezgodnie z przepisami to mandat wysokości nawet 5000 zł. Poszukiwania "legalnych" okazów należy prowadzić w: 

  • prywatnych ogrodach i działkach (potrafią się tam zjawić na wysypanej korze) 
  • szkółkach leśnych i na terenach uprawnych, 
  • na obszarze zieleni miejskiej, np. w parkach czy sadach (o ile nie wykluczają tego lokalne przepisy) 

ZOBACZ: Cofka na Zalewie Wiślanym, woda zalała Frombork. Policja apeluje do mieszkańców

 

Po czym poznać rozpoznać smardze? Grzyby te mają charakterystyczną beżowo-białą (czasem lekko brązową) główkę przypominającą gąbkę morską, mózg lub plaster miodu. Dorastają do wysokości około 10-15 cm. Nóżka jest zazwyczaj jaśniejsza (do tego jest pusta w środku). Sezon na smardze rozpoczyna się w okresie marzec-maj. 

Piestrzenica kasztanowata. Trujący "bliźniak" 

Smardza jadalnego można jednak pomylić z piestrzenicą kasztanowatą. Ona również rośnie od marca do maja, często pojawiając się na suchym lub piaszczystym gruncie. Kulista i pofałdowana główka oraz przyjemny (choć słabo wyczuwalny) zapach potrafią zmylić nawet doświadczonego grzyboznawce.

 

Tymczasem jest to trujący grzyb. Zawarta w nim gyromitryna doprowadza do uszkodzeń narządów wewnętrznych i układu nerwowego. Charakterystyczne objawy, m.in. wymioty i ból głowy, pojawiają się w ciągu kilku-kilkunastu godzin po spożyciu. 

 

ZOBACZ: Jaka pogoda na Wielkanoc 2026? Synoptycy opublikowali prognozę. Przed nami anomalia

 

Służby sanitarno-epidemiologiczne przypominają, jak odróżnić przysmak od trucizny. 

 

- Przede wszystkim główka owocnika jest kasztanowobrązowa, kulista, bardzo nieregularna, silnie pofałdowana. Posiada trzon od białawego do bladoszarego - podkreślono.  

 

Ponadto środek piestrzenicy ma miąższ, a jak wspomniano wcześniej - smardze są puste w środku. 

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

red. / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie