Ziemia skrywa ogromny ląd. Naukowcy mówią o ósmym kontynencie
Geolodzy od lat powtarzają, że mapy świata, znane m.in. ze szkolnych atlasów, nie pokazują wszystkiego. Pod powierzchnią oceanów kryją się ogromne struktury geologiczne, które przez dekady pozostawały zagadką. Jedna z nich, Zelandia, niemal całkowicie zanurzoną pod wodą, coraz częściej określana jest mianem ósmego kontynentu.

Zelandia choć w większości znajduje się pod falami Pacyfiku, badania prowadzone na przestrzeni ostatnich lat dostarczyły dowodów na to, że spełnia on kryteria kontynentu w sensie geologicznym. Odkrycia te zmuszają naukowców do ponownego przemyślenia historii rozpadu dawnych superkontynentów oraz procesów, które kształtowały dzisiejszy układ lądów i oceanów na Ziemi.
Zelandia, kontynent ukryty pod oceanem
Zelandia, to rozległy obszar skorupy kontynentalnej o powierzchni ok. 4,9 mln km², z czego blisko 95 proc. znajduje się pod wodą.
ZOBACZ: Einstein się nie mylił. Naukowcy po 100 latach potwierdzili jego teorię
Nazwa funkcjonuje w literaturze naukowej od lat 90., jednak przełomowe znaczenie miała publikacja zespołu pod kierownictwem geologa dr Nicka Mortimera z nowozelandzkiego instytutu badawczego GNS Science z 2017 r. na łamach tygodnika "GSA Today", w czasopiśmie "Geological Society of America".
Badacze argumentowali, że Zelandia spełnia cztery podstawowe kryteria kontynentu:
- ma wyraźnie podwyższoną topografię względem dna oceanicznego
- zróżnicowaną geologię
- grubszą skorupę
- jasno określone granice
ZOBACZ: Wyścig mocarstw po arktyczne złoża. Rosja chwali się opracowaniem nowego drona
Widocznymi fragmentami tej struktury są m.in. Nowa Zelandia i Nowa Kaledonia. Reszta lądu została zalana ok. 60-85 mln lat temu, gdy doszło do rozciągania i pękania skorupy w trakcie rozpadu superkontynentu Gondwany.
- Zelandia jest nie tylko siódmym co do wielkości kontynentem geologicznym, ale również najmłodszym, najcieńszym i najbardziej zanurzonym - informuje Nick Mortimer.
Wikimedia Commons
Dokładniejsza mapa i historia geologiczna
W 2025 r. w czasopiśmie "New Zealand Journal of Geology and Geophysics" opublikowane wyniki kolejnych analiz, które doprecyzowały budowę i granice Zelandii. Zespół naukowców wykorzystał m.in.:
- dane sejsmiczne
- próbki skał z dna oceanu
- mapowanie pola magnetycznego
NOAA
Pozwoliło to odtworzyć cały proces oddzielania się Zelandii od Antarktydy i Australii oraz lepiej zrozumieć, dlaczego niemal cały kontynent znalazł się pod wodą.
ZOBACZ: Astronomowie są zaniepokojeni. Księżyc się kurczy
Badania wskazują, że skorupa Zelandii jest cieńsza niż w przypadku większości kontynentów, co czyni ją bardziej podatną na zanurzenie. Jednocześnie jej skład mineralny (w tym obecność granitów i skał metamorficznych) jednoznacznie odróżnią ją od typowej skorupy oceanicznej.
Uznanie Zelandii ma znaczenie
Powszechna geografia szkolna nadal często operuje pojęciem siedmiu kontynentów (Afryka, Azja, Ameryka Północna, Ameryka Południowa, Antarktyda, Australia i Europa), jednak w środowisku geologicznym Zelandia jest uznawana niejako za ósmy kontynent.
Zmienia to w pewien sposób postrzegania procesów tektonicznych i ewolucji litosfery (zewnętrznej powłoki skalnej Ziemi). Ma to znaczenie nie tylko teoretyczne - wpływa także na badania surowców mineralnych, aktywności sejsmicznej oraz historii klimatu regionu Pacyfiku.
ZOBACZ: Chcą zbudować "Księżyc". Polska na liście wielkiego projektu
Co więcej, analizy Zelandii pomagają wyjaśnić, w jaki sposób fragmenty kontynentów mogą ulegać stopniowemu zanurzeniu i jak kształtowały się dzisiejsze baseny oceaniczne. Z tego powodu region ten dalej pozostaje ważnym obszarem badań geologicznych, a kolejne ekspedycje naukowe mają dostarczyć nowych danych dotyczących historii tektonicznej i środowiskowej tej części Ziemi.
Bibliografia:
- Mortimer, N. (2025). Tectonics, geology and origins of Te Riu-a-Māui / Zealandia. New Zealand Journal of Geology and Geophysics, 68(4), 531-567. Doi: 10.1080/00288306.2025.2500394
Polsat News
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej