Słyszysz szumy w uszach? To pierwszy sygnał ostrzegawczy

Ciekawostki

Granie na instrumentach, zarówno zawodowo, jak i amatorsko, może wpływać na słuch. Z analiz opublikowanych pod koniec 2025 roku wynika, że ponad 40 proc. muzyków doświadcza szumów usznych, czyli dźwięków słyszanych mimo braku zewnętrznego bodźca. Dla wielu osób jest to pierwszy sygnał, że słuch jest przeciążony lub zaczyna gorzej radzić sobie z intensywnymi dźwiękami.

Lekarz bada ucho pacjenta otoskopem.
iStock
Muzycy częściej zgłaszają problemy ze słuchem niż osoby niegrające na instrumentach
  • Najnowsze badania nie wykazały istotnych różnic w problemach ze słuchem między muzykami klasycznymi a wykonującymi muzykę rozrywkową.
  • Wcześniejsze badania sugerowały większe ryzyko dla muzyków pop/rock z powodu ekspozycji na głośne dźwięki.
  • Nowe analizy objęły szerszą grupę (zawodowców i amatorów), co czyni je bardziej wiarygodnymi.
  • Muzycy znacznie częściej doświadczają szumów usznych, utraty słuchu i nadwrażliwości słuchowej niż osoby niegrające.

Najnowsze badania nie wykazały istotnych różnic między muzykami klasycznymi a osobami grającymi muzykę rozrywkową, taką jak pop czy rock. Oznacza to, że ryzyko nie zależy wyłącznie od gatunku muzyki. 

Co wcześniej sądzili naukowcy? 

W 2018 roku badacze pod kierownictwem Di Stadio postanowili zrealizować przegląd systematyczny, aby ocenić rozpowszechnienie zaburzeń słuchowych wśród zawodowych muzyków. Stwierdzili wówczas, że nieprawidłowość częściej występowała u muzyków pop/rockowych w porównaniu z klasycznymi. Przyczyn tego naukowcy upatrywali w nadmiernej ekspozycji na dźwięki o wysokiej częstotliwości i natężeniu przy jednoczesnym braku ochrony słuchu.  

 

Tymczasem nowe analizy przeprowadzone przez zespół pod kierownictwem Lauren R. McCray nie wykazały różnicy w częstości występowania objawów między wspomnianymi dwiema grupami. Te wyniki rzucają nowe światło na problem. 

Dwa różne badania - dwa odmienne wyniki 

Wyniki uzyskiwane w badaniach naukowych uzależnione są od jakości danych. Wpływ na nie ma m.in. wielkość i jakość próby. W przypadku badania z 2018 roku uwzględniono 41 artykułów, podczas gdy w 2025 roku - 67 badań. Ponadto tym razem wzięto pod uwagę nie tylko muzyków zawodowych, ale również amatorów. Dlatego najnowsze doniesienia uznać można za bardziej wiarygodne. 

 

ZOBACZ: Szumy w uszach powiązane ze snem. Naukowcy odkryli zależność

 

"Nasza praca opiera się na wcześniejszym przeglądzie systematycznym przeprowadzonym przez Di Stadio i in. (2018), w którym zbadano rozpowszechnienie objawów słuchowych wśród profesjonalnych muzyków. Połączyliśmy dane z badań obejmujących zarówno muzyków amatorów, jak i profesjonalistów, co pozwoliło nam przeprowadzić bardziej solidną metaanalizę"- wyjaśniają naukowcy z Medical University of South Carolina. 

Co zbadali naukowcy Medical University of South Carolina 

Celem przeglądu systematycznego było porównanie stanu słuchu muzyków z osobami, które nie grają na instrumentach. Analizowano: 

  • częstotliwość utraty słuchu
  • nadwrażliwość słuchową 
  • szumy uszne 

Z badań wynika, że: 

  • 42,6 proc. muzyków doświadcza szumów usznych (w porównaniu do 13,2 proc. w grupie kontrolnej) 
  • 25,7 proc. muzyków traci słuch  (w grupie kontrolnej - 11,6 proc. osób) 
  • 37,3 proc. muzyków zmaga się z nadwrażliwością słuchową (przy 15,3 proc. w grupie kontrolnej) 

Innymi słowy, osoby regularnie grające na instrumentach częściej zgłaszają problemy związane ze słuchem. 

Subiektywne objawy a wyniki badań 

Co ciekawe, aż 63 proc. zgłoszeń problemu opierało się na subiektywnych odczuciach, a nie na wynikach testów słuchu (tylko 37 proc. zostało potwierdzonych testami). Zaburzenia w zakresie odbierania i prawidłowej interpretacji dźwięków są często niedoszacowane, np. szumy uszne mogą nie być postrzegane jako realne zaburzenie. 

 

Muzycy częściej zgłaszają problemy ze słuchem, nawet przy braku widocznych uszkodzeńiStock
Muzycy częściej zgłaszają problemy ze słuchem, nawet przy braku widocznych uszkodzeń

Tymczasem badacze z Medical University of South Carolina podkreślają, że szumy często mają związek z uszkodzeniem słuchu spowodowanym hałasem. Jednocześnie zwracają uwagę, że u wielu muzyków pojawiają się one, mimo prawidłowych wyników standardowych badań słuchu. 

  

Może to oznaczać, że we wczesnym etapie dochodzi do mikrouszkodzeń w uchu wewnętrznym, które jeszcze nie powodują wyraźnej utraty słuchu, ale już wywołują szumy lub nadwrażliwość na dźwięki. Z drugiej strony, eksperci nie wykluczają, że są to pierwsze objawy pogarszania się słuchu, których rutynowa audiometria nie jest jeszcze w stanie wykryć. 

 

ZOBACZ: Kobiety czy mężczyźni? Wiadomo, kto lepiej ocenia rząd Donalda Tuska

 

W praktyce oznacza to, że w środowisku muzycznym coraz częściej podnosi się znaczenie profilaktyki, w tym stosowania ochronników słuchu, robienia przerw podczas gry oraz wykonywania badań kontrolnych, nawet przy braku jednoznacznych objawów klinicznych. 

 

Bibliografia: 

  1. Di Stadio, A., Dipietro, L., Ricci, G., Della Volpe, A., Minni, A., Greco, A., de Vincentiis, M., & Ralli, M. (2018). Hearing Loss, Tinnitus, Hyperacusis, and Diplacusis in Professional Musicians: A Systematic Review. International journal of environmental research and public health, 15(10), 2120. DOI: 10.3390/ijerph15102120 
  1. McCray, L. R., Ripp, A. T., Nguyen, S. A., Pelic, J. C., Labadie, R. F., & Meyer, T. A. (2025). Auditory symptoms among musicians: A systematic review and meta-analysis. Otolaryngology–Head and Neck Surgery. DOI: 10.1002/ohn.70094 

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

red. / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie