Tęgie mrozy nie zatrzymają komarów. Latem nie odetchniemy
Panujące w Polsce silne mrozy nie dają nadziei na spokojniejsze lato pod względem obecności komarów. Wykształciły one mechanizmy przetrwania, które pozwalają im przeżyć nawet długotrwałe spadki temperatur.

Jak wyjaśniła w rozmowie z Radiem Szczecin prof. Magdalena Dzięgielewska, entomolog z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego, mróz sam w sobie nie jest dla komarów poważnym zagrożeniem.
Komary są lepiej przygotowane niż się wydaje
Owady te potrafią zimować w różnych stadiach rozwoju - jako jaja, larwy, a nawet dorosłe samice. Wiele z nich ukrywa się tam, gdzie temperatura jest znacznie wyższa niż na otwartej przestrzeni, czyli np. w:
- szczelinach budynków
- piwnicach
- studzienkach kanalizacyjnych
- ściółce leśnej
Dzięki temu nawet silne mrozy nie są w stanie wyeliminować ich populacji. Jak podsumowuje prof. Dzięgielewska: "Muchy, mszyce, meszki i komary zimują w takich postaciach rozwojowych i miejscach, że mróz im nie zaszkodzi. Z komarami jest tak, że w formie dorosłej nie zimują one w miejscach, gdzie temperatura spada np. poniżej 9 czy 15 stopni poniżej zera. Wybierają piwnice, dziuple drzew, czy budynki nieogrzewane".
ZOBACZ: Piją ją w biurach i galeriach. Niepokojące wyniki badań dystrybutorów wody
Szczególnie odporne okazują się jaja komarów, które mogą bez problemu przetrwać długie tygodnie w niskiej temperaturze, czekając na sprzyjające warunki. Gdy tylko pojawi się woda i dodatnie temperatury, szybko rusza rozwój owadów. Wystarczą zaledwie dwa stopnie Celsjusza, aby rozpoczęła się ich aktywność.
Komary: niechciane, ale potrzebne
Komary kojarzą się głównie z ukąszeniami i chorobami, jednak w przyrodzie pełnią istotne funkcje. Ich larwy stanowią ważne źródło pokarmu dla ryb, płazów i drapieżnych owadów wodnych, a dorosłe osobniki są zjadane m.in. przez ptaki, ważki czy nietoperze.
ZOBACZ: Ćwiczysz, a tłuszcz nie znika? Naukowcy pokazują, że to nie tylko kwestia ruchu
Część gatunków uczestniczy także w zapylaniu roślin. Całkowite usunięcie komarów mogłoby więc zaburzyć równowagę ekosystemów.
Dlaczego komary piją krew?
Krew interesuje wyłącznie samice komarów, ponieważ zawarte w niej białka są niezbędne do rozwoju jaj i rozmnażania. Samce nie gryzą, ponieważ ich dieta opiera się na nektarze i sokach roślinnych.
Co istotne, tylko niewielki ułamek z ponad 3,5 tys. gatunków komarów atakuje ludzi. Do najbardziej znanych należą m.in.:
- komar pospolity (zwany też brzęczącym)
- tropikalny komar egipski przenoszący groźne wirusy
- widliszki (odpowiedzialne za szerzenie malarii)
Komary i ich zdolność do przetrwania
Komary od lat są przedmiotem zainteresowania naukowców ze względu na swoją wyjątkową zdolność przystosowywania się do różnych warunków środowiskowych. Najczęściej spotykany w Polsce komar brzęczący ma nawet populację przystosowaną do życia pod ziemią - jego odmiana zasiedliła m.in. tunele londyńskiego metra.
ZOBACZ: Poczułeś się źle po zjedzeniu świątecznej ryby? To może być groźne
Ciekawostka: jak opisywał National Geographic, przez długi czas sądzono, że tzw. komar londyńskiego metra wyewoluował stosunkowo niedawno wraz z rozwojem miast. Analizy DNA wykazały jednak, że jego pochodzenie sięga Bliskiego Wschodu, a gatunek ten pojawił się na Ziemi między 2000 a 10 000 lat temu. Oznacza to, że owad istniał na długo przed powstaniem nowoczesnej infrastruktury.
Komary wyróżnia również duża mobilność. Z analiz Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych wynika, że osobniki z rodzaju Anopheles mogą w ciągu jednej nocy przemieścić się nawet o 295 kilometrów, unoszone przez silne prądy powietrza.
Polsat News
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej