Kwieciński: nawet dobrze się stało, że "taśmy Kaczyńskiego" ujrzały światło dzienne

Polska

- Chciałbym, żeby większość polityków w Polsce, ale i Unii Europejskiej, była tak przejrzysta, jak Jarosław Kaczyński. Tak otwarta i w bardzo przejrzysty i klarowny sposób przedstawiała swoje racje i pokazywała obronę interesu publicznego - powiedział w programie "Wydarzenia i Opinie" minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński.

W poniedziałek w warszawskiej Prokuraturze Okręgowej odbyło się przesłuchanie Geralda Birgfellnera. Austriacki biznesmen oskarża Jarosława Kaczyńskiego o próbę oszustwa i chce zapłaty za koszty przygotowań, jakie podjęto w celu budowy wieżowców przez spółkę Srebrna.

 

Tymczasem prezes PiS odrzuca oskarżenia i twierdzi, że na opublikowanych przez "Gazetę Wyborczą" taśmach "nie ma omawiania nielegalnych działań i nie ma korupcji".

 

- Chciałbym, żeby większość polityków w Polsce, ale i Unii Europejskiej, była tak przejrzysta, jak Jarosław Kaczyński. Tak otwarta i w bardzo przejrzysty i klarowny sposób przedstawiała swoje racje i pokazywała obronę interesu publicznego - powiedział w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński.

 

Jego zdaniem "dobrze się stało, że te taśmy ujrzały światło dzienne". - To pokazuje przejrzystość postępowania, prawość i uczciwość prezesa Kaczyńskiego - tłumaczył minister.

 

"Więcej niż nietakt"

 

Zapytany przez prowadzącego, czy brak porozumienia ws. brexitu i napięte stosunki między Brukselą a Londynem mogą mieć bezpośrednie negatywne konsekwencje dla Polaków, minister odpowiedział: "niestety mogą być".

 

Kwieciński skomentował także słowa szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska, który wysłał zwolenników brexitu do piekła. - Jeżeli jest się na tak wysokich stanowiskach i zajmuje się sprawami międzynarodowymi, to obowiązują pewne zasady, wymogi odnośnie dyplomacji. Trzeba przewidywać, jakie mogą być konsekwencje. To był więcej niż nietakt. Nie chcę tego nazywać, ale wywołało to ogromną burzę i to nie tylko w Wielkiej Brytanii - stwierdził minister.

 

"Dostępność plus" przed wakacjami

 

- Ustawę "dostępność plus" chcemy przeprowadzić przez Sejm jeszcze przed wakacjami - powiedział Kwieciński. - Około połowa z czterdziestu działań w ramach tego programu, już została uruchomiona - dodał.

 

- Otrzymaliśmy 500 uwag do ustawy od różnych instytucji, nie mówiąc o uwagach od innych resortów, w większości to uwagi merytoryczne dotyczące np. definicji osób niepełnosprawnych - powiedział Kwieciński. Przypomniał, że rozwiązania adresowane są nie tylko do osób niepełnosprawnych, którzy stanowią 12 proc. polskiego społeczeństwa, ale też do osób starszych, których jest już 16 proc."

 

Szef resortu rozwoju podkreślił, że pierwsze efekty programu już są. "Około połowa z czterdziestu działań, które mamy zaplanowane w ramach tego programu, już zostały uruchomione. Korzystają z nich m.in. szpitale, przychodnie, szkoły podstawowe i szkoły wyższe" - dodał.

 

Ministerstwo rozwoju w styczniu br. poinformowało o wdrożeniu "działań projakościowych związanych z dostosowaniem placówek medycznych do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Wsparcie obejmie 25 szpitali oraz 125 placówek POZ (docelowo 50 szpitali i 250 placówek POZ. całego przedsięwzięcia wartego 150 mln zł (docelowo 300 mln zł)".

 

Z informacji podanych na stronie internetowej ministerstwa inwestycji i rozwoju wynika, że rządowy program "Dostępność Plus" "ma zapewnić swobodny dostęp do dóbr, usług oraz możliwości udziału w życiu społecznym i publicznym osób o szczególnych potrzebach. Koncentruje się na dostosowaniu przestrzeni publicznej, architektury, transportu i produktów do wymagań wszystkich obywateli, w szczególności osób z niepełnosprawnościami, osób starszych a także kobiet w ciąży i rodziców z małymi dziećmi. Celem programu jest większy komfort życia poprzez łatwiejszy dostęp do przestrzeni publicznej, do usług publicznych, do rynku pracy".

 

"Wartość inwestycji przyczyniających się do realizacji Programu Dostępność Plus wyniesie w perspektywie 2018-2025 ok. 23 mld zł. Źródłami finansowania są fundusze europejskie, tzw. fundusze norweskie i DOG oraz publiczne środki krajowe (budżet państwa, środki jednostek samorządu terytorialnego, środki PFRON)" - czytamy na stronie resortu. 

 

dk/hlk/prz/ Polsat News, polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze