USA: ostatnie pożegnanie b. prezydenta USA George'a H.W. Busha

Świat

W Narodowej Katedrze Kościoła Episkopalnego w Waszyngtonie zakończyła się w środę główna ceremonia żałobna po śmierci 41. prezydenta Stanów Zjednoczonych George’a Herberta Walkera Busha.

Najważniejszym mówcą podczas uroczystości żałobnych w Waszyngtonie był 43. prezydent Stanów Zjednoczonych George Walker Bush, najstarszy syn zmarłego prezydenta. Podobnie jak inni przemawiający na ceremonii przytaczał wydarzenia z prywatnego i politycznego życia swojego ojca. Podkreślił, że były prezydent uczył godności, poczucia humoru i radości.

 

 

Nabożeństwo żałobne w neogotyckiej świątyni rozpoczęło się od wniesienia przez poczet sztandarowy amerykańskich sił zbrojnych w towarzystwie najbliższej rodziny trumny z ciałem byłego prezydenta.

 

W ceremonii w Narodowej Katedrze Kościoła Episkopalnego udział wzięli obecny prezydenta Stanów Zjednoczonych Donald Trump wraz z pierwszą damą Melanią Trump i wszyscy żyjący byli prezydenci USA.

 

Wśród gości zagranicznych uczestniczących w uroczystościach znajdowali się prezydent Andrzej Duda i były prezydent Lech Wałęsa.

 

PAP/EPA/ERIK S. LESSER

 

Po uroczystościach w waszyngtońskiej katedrze trumna ze zwłokami byłego prezydenta zostanie przetransportowana do wojskowej bazy lotniczej w stanie Maryland (Joint Base Andrews). Dalsze uroczystości pogrzebowe odbędą się w Teksasie.

 

George Herbert Walker Bush zostanie w czwartek pochowany obok swojej żony Barbary i córki Robin na terenie prezydenckiej biblioteki swojego imienia w College Station.

 

Był prezydentem Stanów Zjednoczonych w latach 1989-1993, zmarł w Houston w Teksasie w ubiegły piątek, w otoczeniu rodziny i przyjaciół. Był najdłużej żyjącym prezydentem USA.

 

Trump złożył hołd zmarłemu

 

Trumna z ciałem George'a H.W. Busha została ustawiona na tym samym pospiesznie zbitym z sosnowych desek i pokrytym czarnym suknem katafalku, na którym w roku 1865 spoczęła trumna z ciałem prezydenta Abrahama Lincolna, uważanego za jednego z najwybitniejszych amerykańskich prezydentów.

 

Trumna została ustawiona pod majestatyczną kopułą Kapitolu, w Rotundzie łączącej skrzydło Senatu ze skrzydłem Izby Reprezentantów. Udekorowana jest trzema wieńcami kwiatów i "gwiaździstym sztandarem", jak bywa nazywana flaga USA.

 

W poniedziałek po południu czasu miejscowego, podczas krótkiej ceremonii żałobnej z udziałem wiceprezydenta Mike'a Pence’a, hołd zmarłemu oddali przywódcy Kongresu z obu partii politycznych, sędziowie Sądu Najwyższego i dyplomaci, w tym ambasador RP w Waszyngtonie Piotr Wilczek.

 

W poniedziałek wieczorem do Rotundy przybył prezydent Donald Trump z pierwszą damą Melanią Trump, aby złożyć hołd byłemu prezydentowi.

 

 

W wtorek jeszcze przed świtem, przed wejściem do górującego w krajobrazie Waszyngtonu głównego budynku Kongresu, zaczęli się ustawiać Amerykanie, którzy pracowali z Bushem, bądź byli jego podwładnymi oraz ci, którzy znali go tylko z podręczników i telewizji.

 

Pies prezydenta czuwał przy trumnie

 

Aby pożegnać prezydenta, który sprawował władzę podczas epokowych zmian na świecie, m.in. rozpadu Związku Sowieckiego, przemian w Europie Środkowo-Wschodniej, przychodzą dygnitarze i "zwykli zjadacze chleba", pracownicy rządu federalnego w ciemnych garniturach oraz niestosownie ubrane w szorty i w koszulki sportowe osoby, które do Rotundy przyszły bezpośrednio po porannym bieganiu.

 

Osoby wpisujące się do ksiąg kondolencyjnych podkreślają prawość charakteru Busha, jego szacunek dla podwładnych i współpracowników, opanowanie, skromność i przystępność.

 

Do Rotundy został nawet przyprowadzony pies byłego prezydenta, kremowy labrador. Sully, wyszkolony do pomocy weteranom i niepełnosprawnym, od czerwca bieżącego roku służył byłemu prezydentowi, który w ostatnich latach cierpiał na chorobę Parkinsona.

 

Sully przysiadł, a następnie położył się koło trumny swojego dawnego pana z głową posępnie opartą na łapie.

 

 

Jak poinformowała rodzina zmarłego, pies trafi wkrótce do Krajowego Wojskowego Ośrodka Medycznego im. Waltera Reeda pod Waszyngtonem, gdzie będzie pomagał w rehabilitacji niepełnosprawnych kombatantów.

 

We wtorek o świcie kolejka przed wejściem do Rotundy była spora, ale największe tłumy zaczęły się gromadzić po zakończeniu dnia pracy, po godz. 17 czasu miejscowego. Na wejście do Rotundy trzeba było czekać prawie 2 godziny. Środa, jak ogłosił prezydent Trump, będzie Dniem Żałoby Narodowej i wszystkie resorty oraz agencje federalne - najwięksi pracodawcy w Waszyngtonie - będą zamknięte.

 

Zostanie pochowany obok swojej żony

 

We wtorek hołd 41. prezydentowi i byłemu dyrektorowi CIA złożyli emerytowany generał Collin Powell, który w czasie prezydentury George'a H.W. Busha był przewodniczącym Kolegium Połączonych Szefów Sztabów Sił Zbrojnych, oraz generałowie, którzy dowodzili wojskami sprzymierzonych podczas operacji Pustynna Burza w Iraku w roku 1991.

 

Do Rotundy przybyła we wtorek rano także obecna szefowa CIA Gina Haspel.

 

Koło południa do Rotundy przybył 95-letni Bob Dole, w przeszłości polityczny rywal George'a H.W. Busha, były przywódca republikańskiej większości w Senacie, były kandydat w wyborach prezydenckich i weteran walk na froncie włoskim podczas II wojny światowej.

 

Dole z trudem i z pomocą opiekuna podniósł się z fotela inwalidzkiego, aby zasalutować przed trumną George’a Busha. Podczas II wojny światowej Bush był najmłodszym pilotem lotnictwa amerykańskiej marynarki wojennej, który walczył na Pacyfiku.

 

 

George Herbert Walker Bush zostanie w czwartek pochowany obok swojej żony Barbary i córki Robin, która zmarła w roku 1953 w wieku zaledwie trzech lat, na terenie prezydenckiej biblioteki swojego imienia w College Station w Teksasie.

dk/bas/luq/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze