Zaatakował kierowcę autobusu podczas jazdy. Doprowadził do wypadku

Polska

Pijany napastnik zaatakował kierowcę autobusu w podwarszawskim Wieliszewie, bo ten miał wcześniej odmówić zabrania znajomych mężczyzny. Kierowca stracił panowanie nad pojazdem, który uderzył w ogrodzenie. Z kolei w Łodzi agresywny pasażer groził nożem i siekierą podróżującym i prowadzącemu miejski autobus.

We wtorek po godz. 23 pijany pasażer zaatakował kierowcę autobusu podmiejskiej linii L-9, który jechał przez Wieliszew koło Legionowa. Szarpał go i uderzał pięściami w głowę. Szofer stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z drogi i uderzył w słup oraz przydomowe ogrodzenie.

 

Kierowca ranny, pasażerowie uciekli

 

Autobusem podróżowało kilka osób, jednak żadna z nich nie udzieliła pomocy rannemu szoferowi. Pasażerowie wysiedli z autobusu i oddalili się z miejsca zdarzenia - napisała gazetapowiatowa.pl. 

 

40-letni kierowca z obrażeniami głowy został przewieziony do szpitala. 

 

Policja zatrzymała 33-letniego napastnika. Był pijany, miał blisko 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Powodem agresji miało być niezabranie przez kierowcę znajomych mężczyzny z poprzedniego przystanku.

 

Wymachiwał siekierą

 

Dzień wcześniej do zdarzenia z udziałem agresywnego pasażera doszło w Łodzi.

 

Kierowca autobusu linii 96 miał mu zwrócić uwagę, żeby nie palił w pojeździe. 31-latek zaczął ubliżać prowadzącemu oraz grozić siekierą i nożem. Kierowca zamknął kabinę, wypuścił pasażerów i wezwał policję.

 

Funkcjonariusze, wobec których 31-latek także był agresywny, użyli paralizatora, żeby go obezwładnić. Krewki pasażer usłyszy zarzuty znieważenia funkcjonariuszy i kierowania gróźb karalnych. Grozić mu może nawet do trzech lat więzienia.

paw/dro/ Polsat News, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze