Artysta zażartował z urzędnika, odzyskał skradziony rower. Wystawiono go na sprzedaż w Polsce

Świat
Artysta zażartował z urzędnika, odzyskał skradziony rower. Wystawiono go na sprzedaż w Polsce
Facebook

René Bom, były tzw. nocny burmistrz Hagi, odzyska swój drewniany rower, który skradziono mu przed dwoma laty. Wyśledził go użytkownik Facebooka na jednym z polskich portali ogłoszeniowych. A wszystko dzięki żartowi, który Bom zamieścił na Facebooku. Zamieścił zdjęcie haskiego urzędnika na drewnianym rowerze z podpisem "Czy to ty ukradłeś mój rower". To wystarczyło.

- To spełnienie marzeń - powiedział René Bom w rozmowie z portalem ad.nl. Bom pogodził się już z myślą, że na zawsze musi pożegnać się ze swoim kultowym drewnianym rowerem. Zniknął on dwa lata temu sprzed drzwi jego domu w Hadze.

 

Żart, który sprawił, że odzyskano rower

 

René Bom w czwartek opublikował na swoim profilu na Facebooku zdjęcie miejskiego urzędnika Ernsta van den Berga jadącego na drewnianym rowerze. Zażartował podpisując zdjęcie: "Czy to ty ukradłeś mój rower?". Rower odnalazł się po paru godzinach.

 

Inny z użytkowników, również dla żartu wpisał po polsku w Google frazę "drewniany rower". Ku jego zaskoczeniu wśród wyników wyszukiwania pojawiło się zdjęcie roweru, który bez wątpienia, o czym świadczą charakterystyczne napisy, należy do Holendra. Rower został wystawiony na sprzedaż na jednym z polskich serwisów ogłoszeniowych za 2600 zł (ok. 600 euro).

 

Wątpliwości nie miał również sam okradziony. - Poznaję po siodełku. Nikt nie ma takiego - powiedział René Bom, który podał również kilka innych znaków wyróżniających jednoślad.  

 

Sprzedawca nie wiedział, że to kradziony towar


Osoba, które wyśledziła rower, za plecami Boma dogadała się z mieszkającym w Lesznie sprzedawcą roweru, by odzyskać jednoślad  i zrobić mu niespodziankę.


Okazało się również, że sprzedawca nie jest złodziejem rowerów, ale miał odkupić drewniany rower od kogoś, a teraz postanowił go odsprzedać. 

 

Z Leszna z dostawą pod drzwi


Aukcję odwołano, a do byłego burmistrza natychmiast zgłosił się inny użytkownik Facebooka, który zaproponował, że przywiezie mu za darmo rower z Polski. Okazało się, że mieszka on w pobliżu Hagi, a raz na dwa, trzy tygodnie wyjeżdża do Leszna. Za dwa tygodnie ma dostarczyć rower pod drzwi byłego burmistrza.


- Wkrótce będę jeździł na moim rowerze po Hadze. Cóż za historia! - cieszył się Bom.

 

ad.nl, indebuurt.nl

grz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze