Za 80 euro kupili fałszywe prawo jazdy premierowi Holandii. Na polskiej stronie internetowej

Świat
Za 80 euro kupili fałszywe prawo jazdy premierowi Holandii. Na polskiej stronie internetowej
Twitter/EenVandaag

Portal EenVandaag zamówił na polskiej stronie internetowej prawo jazdy na nazwisko Marka Rutte - premiera Holandii. Dokument, za który zapłacono 80 euro, trafił po paru dniach do redakcji serwisu. W poniedziałek partia VVD (na czele której stoi premier - red.) zażądała w tej sprawie wyjaśnień od holenderskiego ministra sprawiedliwości.

Prowokację z zamówieniem fałszywego prawa jazdy przeprowadzono z inicjatywy Chauffeurstoekomst, stowarzyszenia kierowców ciężarówek. Chcieli oni pokazać, z jaką łatwością można w Holandii wejść w posiadanie podrobionych dokumentów, co może prowadzić do tragedii na drogach.
 

"Zawracają na autostradach, spychają innych z drogi" 

 

- Widzimy wiele szalonych manewrów wykonywanych przez kierowców na drogach: kierowców, którzy zawracają na autostradach, którzy nie potrafią parkować, którzy spychają innych z drogi. Zbyt często dochodzi do potwornych sytuacji, martwi nas to bardzo - stwierdził szef stowarzyszenia Loek Koenders, podkreślając, że wiele z takich sytuacji powodują właśnie osoby, które zdobyły dokumenty w sposób niezgodny z prawem.

 

Redakcja EenVandaag pokazała w poniedziałek premierowi fałszywe prawo jazdy, na którym znalazły się jego dane osobowe. - To kiepska sytuacja. Dobrze, że wskazujemy Polakom, że strona musi być zamknięta - stwierdził Rutte.

 

 

"Wiele firm idzie na skróty, wybiera klowna za kierownicą"

 

Loek Koenders z Chauffeurstoekomst ze smutkiem zauważył w rozmowie z "EenVandaag", że wiele firm transportowych zbyt lekko podchodzi do sprawy i zdarza się im nie weryfikować starannie prawdziwości dokumentów, którymi legitymują się kierowcy.

 

- Inwestowanie w ludzi sporo kosztuje. Wiele firm woli iść na skróty, wybrać klowna za kierownicą. Chodzi o pieniądze - stwierdził Koenders. Dodał stanowczo, że posadzenie za kierownicą ciężarówki osoby bez prawa jazdy jest jak "danie jej do ręki morderczej broni".

 

Bas van den Berg, szef wydającej w Holandii prawa jazdy organizacji RDW, przyznaje: - Nie widzieliśmy wcześniej o tym procederze.

 

RWD nie miała przede wszystkim pojęcia o skali problemu, gdyż w rzeczywistości organizacja sprawdza rocznie autentyczność 25 tys. dokumentów. Fałszywych odnotowują rocznie zaledwie pomiędzy 50 a 100.  

 

Na prośbę serwisu EenVandaag, RDW przyjrzała się prawu jazdy wystawionemu na nazwisko premiera Rutte: - Pod lampą UV widać od razu, że nie świeci się właściwa część dokumentu. Nie są widoczne niektóre z zastosowanych zabezpieczeń. To jest oczywiste fałszerstwo - przyznał Bas van den Berg.

 

"Ta strona internetowa musi zniknąć"

 

Partia Ludowa na rzecz Wolności i Demokracji (VVD) zażądała od ministra sprawiedliwości, by zajął się sprawą i interweniował u swojego polskiego odpowiednika (ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry - red.)

 

Poseł Foort van Oosten przypomniał, że dystrybucja fałszywych praw jazdy jest karalna.

 

- Ta strona internetowa musi zniknąć tak szybko, jak to tylko możliwe - powiedział van Oosten. - Chcę, aby minister Ferdinand Grapperhaus (szef resortu sprawiedliwości i bezpieczeństwa - red.) rozmawiał na ten temat ze swoim polskim kolegą - dodał poseł. 

 

EenVandaag, polsatnews.pl

grz/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze