Rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa - Praga prok. Marcin Saduś przekazał, że w niedzielę rano Kamil P. 22-letni kierowca Opla usłyszał zarzut umyślnego naruszenia przepisów prawa o ruchu drogowym. Grozi mu do ośmiu lat pozbawienia wolności.

 

- Chodzi tutaj o niedostosowanie prędkości do warunków drogowych. Na skutek niezachowania odpowiedniej prędkości pojazd stracił przyczepność, a kierowca stracił kontrolę nad pojazdem. Wskutek tego samochód znalazł się na przeciwległym pasie ruchu, na którym poruszały się cztery osoby - wyjaśnił prok. Saduś.

 

Kierowca i poszkodowani są mieszkańcami gminy Tłuszcz 

 

Wypadek miał miejsce w sobotę około godz. 16:30 na lokalnej drodze w Sitnie niedaleko Wyszkowa.

 

Według policji kierowca czerwonego opla stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w jadącą z przeciwka prawidłowo rodzinę.

 

Samochód w czasie wypadku dachował. W rodzinę jadącą na rowerach samochód uderzył bokiem - powiedział Polsat News Piotr Świstak z Komendy Stołecznej Policji.

 

Na miejscu zginęło dziecko i matka, ojca i drugie dziecko przewieziono do szpitala.

 

W niedzielę rano policja poinformowała, że 8-letnia dziewczynka także nie żyje.

 

Kierowca był trzeźwy

 

22-letni kierowca został przebadany pod kątem zawartości alkoholu w organizmie. Był trzeźwy.

 

Zostały od niego pobrane próbki krwi i moczu, aby przebadać je na obecność innych substancji odurzających.

 

Postępowanie w tej sprawie prowadzi pod nadzorem prokuratora policja.

 

 

polsatnews.pl