Warszawscy adwokaci otrzymali w czwartek wieczorem list z okręgowej rady, w którym poinformowano, że  powstaje lista chętnych do "świadczenia pomocy prawnej pro bono w zakresie niezbędnych czynności procesowych związanych z zatrzymaniem".

 

Jak uzasadniono, inicjatywa jest "odpowiedzią na liczne prośby pochodzące zarówno od indywidualnych osób, jak również od organizacji pozarządowych (…) w związku z planowanymi wydarzeniami na Krakowskim Przedmieściu w dniu 10 lipca".

 

Umożliwić zatrzymanym kontakt z adwokatem


- Kontynuujemy naszą akcję sprzed roku - wyjaśnił polsatnews.pl Michał Fertak. Przypomniał, że poprzednie inicjatywy adwokatów dotyczyły m.in. akcji  protestacyjnej przed Sejmem - w grudniu manifestowano na ul. Wiejskiej w obronie demokracji, a policja odgrodziła Sejm barierkami, zgaszono także koksowniki, przy których ogrzewali się manifestanci.

 

Rzecznik Okręgowej Rady Adwokackiej zwrócił uwagę, że policja nie pozwala adwokatom na kontakt z klientem na wczesnym etapie zatrzymania. - To błąd systemowy, że osoby zatrzymane nie mają dostępu do adwokata w ciągu pierwszych 48 godzi. To kluczowy czas - podkreślił Fertak.


Rada Adwokacka wystosowała apel do służb, w tym policji, by pozwalały zatrzymanym na kontakt z adwokatami. Zdaniem Fertaka, chodzi nie tylko o zmiany w przepisach, ale o interpretację tych obowiązujących, które umożliwiają zatrzymanym kontakt z adwokatem na wczesnym etapie, zaraz po zatrzymaniu. - Wystarczyłoby, żeby policja miała tego świadomość - dodał Fertak.

 

polsatnews.pl