"Z nadzieją podchodziliśmy do zapowiedzi rządu dotyczących walki z zanieczyszczeniem polskiego powietrza. Cieszyliśmy się także z tego, że temat został podjęty na najwyższym szczeblu i pojawiła się realna szansa na poprawę sytuacji. Po raz kolejny okazuje się jednak, że w parze z ogólnymi deklaracjami, nie idą konkretne rozwiązania, mogące znacząco poprawić sytuację. Z pewnością nie wnosi ich zaprezentowany projekt rozporządzenia wprowadzającego normy jakości dla węgla, którego konsultacje społeczne kończą się w dniu dzisiejszym" – napisali w swoim stanowisku przedstawiciele Polskiego Alarmu Smogowego.

 

"Umożliwi sprzedaż węgla najgorszej jakości"


– Proponowane rozporządzenie to działanie pozorowane. Nie tylko dopuszcza na rynek paliwa, które nie powinny się na nim znajdować. Zostało też napisane w taki sposób, by umożliwić sprzedaż odpadów węglowych i węgla najgorszej jakości do gospodarstw domowych – mówił Andrzej Guła z Polskiego Alarmu Smogowego.


- Od lat wielu lat sprzedaż węgla do odbiorców indywidualnych pozostaje poza jakąkolwiek kontrolą. Do polskich domów sprzedaje się węgiel marnej jakości, a jego spalanie przekłada się na bardzo wysoką emisję pyłów i rakotwórczego benzo[a]pirenu. Bez wprowadzenia odpowiednich norm jakości węgla nie mamy szans na znaczące zmniejszenie zanieczyszczenia powietrza -  dodawał.

 

"Do polskich domów nadal będzie trafiać 1 mln ton odpadu węglowego"


Wśród wadliwych przepisów Polski Alarm Smogowy wymienił m.in. dopuszczenie na rynek paliw, które nie powinny się na nim znajdować, brak sankcji za sprzedaż mułów oraz flotów do gospodarstw domowych, brak gwarancji jakości sprzedawanego węgla oraz brak parametrów węgla dla kotłów spełniających wymagania Ekoprojektu, a więc nowoczesnych kotłów na węgiel o niskiej emisji pyłu i innych zanieczyszczeń.


Ewa Lutomska z Krakowskiego Alarmu Smogowego dodała, że jeśli resort energii nie zechce przyjąć uwag organizacji, do polskich gospodarstw domowych rocznie nadal będzie trafiać 1 mln ton odpadu węglowego. - To jest oszukiwanie ludzi, szczególnie tych uboższych, którzy kupując zły, zawilgocony węgiel, muszą go spalić więcej - podkreślała.

 

smoglab.pl, PAP, polsatnews.pl