- Zachęcające jest widzieć, że trafiają do nas interesujące pomysły, ale to jeszcze nie to. Nie jest to jeszcze wystarczające mocne" - oświadczył brutyjski premier w wywiadzie udzielonym BBC.

 

W odpowiedzi na najbardziej kontrowersyjne żądanie Camerona w sprawie refom Unia gotowa jest wprowadzić mechanizm "hamulca bezpieczeństwa", który może ograniczyć świadczenia dla imigrantów z innych krajów UE, gdy brytyjskie służby publiczne będą przeciążone lub gdy brytyjski system opieki społecznej będzie nadmiernie wykorzystywany. Moratorium na wypłacanie niektórych zasiłków imigrantom z innych krajów UE, którzy przyjechali pracować do Wielkiej Brytanii, mogłoby obowiązywać maksymalnie przez cztery lata.

 

Wiele krajów członkowskich, w tym Polska, uważają ten pomysł za naruszenie unijnych zasad swobody przepływu pracowników i równego traktowania.

 

Pierwsze propozycje w niedzielę

 

Jeśli w wyniku rozmowy Junckera i Camerona dojdzie do porozumienia, wtedy cały zestaw reform postulowanych przez szefa brytyjskiego rządu będzie mógł być uzgodniony w niedzielę podczas spotkania z przewodniczącym Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem w Londynie.

 

Oczekuje się, że Tusk przekaże propozycje reform na piśmie pozostałym 27 krajom na początku przyszłego tygodnia, a wszystkie sporne jeszcze kwestie zostaną rozstrzygnięte na szczycie szefów państw i rządów UE 18-19 lutego.

 

Brytyjczycy chcą reform 

 

Cameronowi zależy na przyjęciu jego postulatów, by w referendum na temat przyszłości Wielkiej Brytanii w UE, do którego może dojść najwcześniej w czerwcu, przekonywać Brytyjczyków do pozostania w UE.

 

W pozostałych dziedzinach, w których Brytyjczycy chcą reformować UE, szanse na porozumienie są dużo większe. Postulaty te dotyczą wypracowania zasad współpracy między strefą euro a państwami spoza niej, by zapewnić, że kraje bez wspólnej waluty nie będą dyskryminowane, wzmocnienia konkurencyjności, rynku wewnętrznego i ograniczenia ciężarów regulacyjnych oraz zachowania suwerenności państw i zwiększenia roli parlamentów narodowych.

 

Połowa Brytyjczyków za pozostaniem w Unii

 

Według badania Ipsos Mori 50 proc. Brytyjczyków jest za pozostaniem w Unii Europejskiej, 38 proc. przeciw, a 12 proc. nie ma na razie zdania na ten temat. Jak więc wynika z opublikowanego w piątek sondażu, przewaga zwolenników pozostania w UE nad eurosceptykami domagającymi się wyjścia ze wspólnoty spadła do 12 punktów procentowych. Jest to najniższa różnica w sondażach telefonicznych od wyborów parlamentarnych z maja ubiegłego roku. Jeszcze latem przewaga zwolenników integracji europejskiej wynosiła aż 23 punkty procentowe.

 

PAP