- Makroekonomiczny stan polskiej gospodarki nie wskazuje na to, by ta decyzja, jak powiedział nam wicepremier Morawicki, podjęta przez 2 osoby, była decyzją słuszną. Odbieramy ją jako polityczną i pamiętajmy, że tylko jedna agencja zdecydowała się na zmniejszenie Polsce ratingu, pozostałe nie - stwierdziła Beata Mazurek.

 

Dodała, że premier poinformowała o najważniejszych zadaniach na najbliższy czas. - Na pewno priorytetem będzie program 500+, a także ustawy związane z wymiarem sparwiedliwości i służbą zdrowia - powiedziała rzeczniczka klubu PiS.     

 

Według nieoficjalnych informacji wystąpienie premier trwało około 20 minut i było "dość ogólne".

 

- Premier mówiła o ustawach, które rząd już złożył lub proceduje m.in. 500 zł na dziecko. Mówiła, że są w Sejmie, albo w konsultacjach. Powiedziała też, że za chwilę pojawią się w Sejmie kolejne ustawy obiecane w kampanii - relacjonował anonimowo polityk z kierownictwa PiS.

 

- Była też mowa, ale ogólnie, o planach na najbliższe miesiące, o pierwszych 100 dniach rządu, współpracy na linii rząd-posłowie. Premier Szydło mówiła o swoim wtorkowym wyjeździe do Strasbourga - relacjonował jeden z posłów PiS. Premier Szydło miała także poinformować, że przygotowuje się do swojego wtorkowego wystąpienia przed Parlamentem Europejskim.

 

Według przecieków, na sali zgromadziło się dużo mniej posłów niż podczas piątkowego wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego. Sam Kaczyński nie przysłuchiwał się wystąpieniu Szydło.

 

Po Szydło głos zabrali m.in. minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, edukacji Anna Zalewska, pracy Elżbieta Rafalska i wicepremier Mateusz Morawiecki. Ziobro mówił o ustawie o prokuraturze, Rafalska o programie 500 zł na dziecko i stawce godzinowej 12 zł za umowy-zlecenia.

 

Wicepremier Morawiecki miał wyrazić pogląd, że inwestycje są za niskie w stosunku do PKB, zapowiedział, że wkrótce wraz z ministrami gospodarczymi zaproponują rozwiązania, które zmienią ten stan.

 

- Minister powiedział też, że sytuacja na świecie nam nie sprzyja. Po raz pierwszy bank centralny USA, podnosi stopy procentowe i wysysa pieniądze z innych rynków. W obecnej sytuacji trzeba zachować spokój. Przypomniał też, że Hiszpania ma taki sam rating, jak Polska, a Włochy mają niższy, choć są krajem gospodarczo większym od nas - relacjonowali posłowie PiS.

 

 

Szef resortu spraw wewnętrznych powiedział w niedzielę, że w podwarszawskiej Jachrance rozmawiano także o obecnej sytuacji gospodarczej w kontekście obniżenia wiarygodności kredytowej Polski. Mariusz Błaszczak przyznał, że mówiono także m.in. o projekcie minimalnej stawki godzinowej 12 zł za umowy-zlecenia. - Ten projekt w zasadzie jest już gotowy, będzie to projekt rządowy, konsultowany - podkreślił.

 

Błaszczak dodał, że poruszany był temat dotychczasowej pracy klubu oraz "spraw priorytetowych dla rządu". - Uzgodniliśmy, że najważniejszy projekt, to rządowy projekt 500 plus. Trwają właśnie konsultacje społeczne, do 22 stycznia, wówczas ten projekt będzie przedmiotem obrad Komitetu Stałego Rady Ministrów, trafi do Sejmu. To jest nasz priorytet - powiedział Błaszczak.

 

Zarówno w sobotę, jak i w piątek obecni na posiedzeniu klubu parlamentarnego byli też przedstawiciele Kancelarii Prezydenta: Krzysztof Szczerski i Maciej Łopiński.

 

PAP