- Rozległość tej sprawy jest tak duża, że w ramach komisji śledczej rzeczywiście ta sprawa mogłaby być wyjaśniona – mówił polityk PiS.


"Będziemy robili wszystko, żeby wyjaśnić te afery"


Zapytany, która sprawa będzie miała priorytet - czy VAT czy może afera podsłuchowa - odpowiedział, że afera podsłuchowa to kolejna sprawa, którą PiS chciałoby wyjaśnić.


- Z tym, że mamy świadomość tego, że takie komisje nie mogą pracować równolegle, bo wtedy to nie miałoby najmniejszego sensu - dodał. Nie chciał jednak sprecyzować, która ze spraw zostanie zbadana jako pierwsza.


- Z całą pewnością będziemy robili wszystko, żeby wyjaśnić te afery, które zostały zamiecione pod dywan za czasów rządów poprzedniej koalicji - PO-PSL - oświadczył Błaszczak.


Za powołaniem komisji śledczych jest Jarosław Kaczyński


W piątek o możliwym powołaniu nowych komisji śledczych w Sejmie, m.in. komisji dotyczącej afery podsłuchowej mówił - według nieoficjalnych informacji - na spotkaniu partyjnym w Jachrance także prezes PiS Jarosław Kaczyński. - Stwierdził, że trzeba poważnie się zastanowić nad powołaniem komisji śledczych, jednak nie w najbliższym czasie - poinformował jeden z polityków z kierownictwa PiS.


Potrzebę zbadania właśnie sprawy VAT przez posłów w komisji śledczej sygnalizował z kolei pod koniec grudnia na antenie RMF marszałek senatu Stanisław Karczewski.


"VAT jest bardzo mocno wyłudzany"


Wyeliminowanie patologii w VAT to także jeden z priorytetów rządu. Według szefa Stałego Komitetu Rady Ministrów Henryka Kowalczyka rząd liczy na to, że dzięki uszczelnieniu sytemu poboru podatku VAT w 2016 r. uda się uzyskać dodatkowo nawet kilkanaście miliardów złotych. Jak mówił, VAT jest w Polsce "bardzo mocno wyłudzany", przywołał szacunki mówiące o wyłudzeniach rzędu 50 mld zł.


PAP