- Stany Zjednoczone będą nieugięte - zapewnił Barack Obama i dodał, że atak w Bamako jest kolejnym przypomnieniem, że "plaga terroryzmu" zagraża wielu narodom. Mówił także o "barbarzyństwie islamskich ekstremistów", którzy zajęli hotel w stolicy Mali.


Prezydent USA przebywa w Kuala Lumpur na szczycie Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN).


W ataku islamistów na hotel w stolicy Mali, Bamako, zginęło 21 osób, w tym dwóch napastników. Departament Stanu USA poinformował, że wśród zabitych jest Amerykanin, nie podając tożsamości ofiary. Jednak jej rodzina ujawniła, że to 41-letnia Anita Datar ze stanu Maryland, która w Mali pracowała dla jednej z międzynarodowych agencji ds. rozwoju.


PAP


Czytaj także:


W ataku na hotel w Mali zginęło 21 osób

Atak na hotel w Mali: Zakładnicy odbici. Wzrosła liczba ofiar