Auto dla Irańczyka. Polacy uzbierali na nie pieniądze w 24 godziny

Moto

Historią Fardina żyje już cała Polska. Kierowca z Iranu, który przywiózł do nas rodzynki, nadal nie może wyjechać do domu, bo jego amerykańska ciężarówka jest zepsuta i stoi w Koziegłowach (Śląskie). A w domu - 5400 kilometrów dalej - czekają na niego stęskniona żona, córki, syn i matka. Polacy zorganizowali zbiórkę na ciężarówkę, by Irańczyk mógł wrócić do kraju.

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze