Auto dla Irańczyka. Polacy uzbierali na nie pieniądze w 24 godziny

Moto
Auto dla Irańczyka. Polacy uzbierali na nie pieniądze w 24 godziny
Polsat News
Polacy zorganizowali zbiórkę na ciężarówkę dla Fardina

Historią Fardina żyje już cała Polska. Kierowca z Iranu, który przywiózł do nas rodzynki - nadal nie może wyjechać do domu, bo jego amerykańska ciężarówka jest zepsuta i stoi w Koziegłowach (Śląskie). A w domu - 5400 kilometrów dalej - czekają na niego stęskniona żona, córki, syn i matka. Polacy zorganizowali zbiórkę na ciężarówkę, by Irańczyk mógł wrócić do kraju.

Od blisko tygodnia irański kierowca, którego wiekowa ciężarówka zepsuła się w Koziegłowach nie opuszczał samochodu. Mężczyzna wozi towary do Polski, a jego amerykańskie auto, a konkretnie popsuty rozrusznik, uruchomił prawdziwą machinę pomocy.

 

Kultowy, amerykański International 9670 z 1988 roku. To gratka dla kolekcjonerów, a dla irańskiego kierowcy - narzędzie pracy i od kilku dni poważny kłopot. W leciwym aucie padł nie tylko akumulator i rozrusznik, ale także silnik.

 

Zebrano już ponad 127 tys. zł

 

- Mój mechanik powiedział mi, że jak się obróci wał to wszystko będzie dobrze, ale się nie obraca - powiedział Farbin, irański kierowca.

 

Okazało się, że awaria jest o wiele poważniejsza niż sądzili mechanicy, a naprawa amerykańskiego Internationala z 1988 roku, choć nie niemożliwa, to jednak nie ma sensu.

 

ZOBACZ: Tir zmiażdżył skodę. Kierowca ciężarówki był pod wypływem środków psychoaktywnych

 

Wiadomość o stojącej od tygodnia zepsutej ciężarówce rozeszła się wśród polskich truckerów. Ci spontanicznie wyciągnęli do kolegi po fachu pomocną dłoń.

 

Ponieważ jednak ciężarówki naprawić się nie udało, zorganizowano zbiórkę, by Farbinowi kupić nowe auto. Planowano, że w ciągu miesiąca uda się uzbierać na ten cel 99 tys. zł. Kwotę tę zebrano już w niespełna 24 godziny. Obecnie organizatorzy zbiórki dysponują już kwotą ponad 151 tys. zł. 

 

Problemem jest embargo. W Teheranie wiedzą już o sprawie 

 

Byłoby już po sprawie, gdyby nie jeden szczegół, o którym organizatorzy pomocy zapomnieli. W związku z sankcjami ONZ nałożonymi na Iran, kraj ten wprowadził embargo na wwóz towarów z Unii. Między innymi ciężarówek.

 

- Walczymy do końca, żeby kupić samochód, żeby była zgoda władz Iranu na ominięcie embarga. Jeżeli się to uda - będzie super - powiedział Tomasz Daniec, organizatorem pomocy dla irańskiego kierowcy.

 

Konsul Iranu, z którym spotkali się organizatorzy akcji, obiecał im pomoc. W Teheranie już wiedzą o sprawie.

 

WIDEO: Rozmowa z Tomaszem Dańcem, organizatorem pomocy dla irańskiego kierowcy

  

grz/bas/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze