Zmasowany ostrzał Ukrainy. Rośnie liczba ofiar, wśród zabitych dziecko

Świat Agata Sucharska / polsatnews.pl

Co najmniej pięć osób zginęło, a ponad 20 zostało rannych w wyniku nocnego, zmasowanego ataku rakietowego na Kijów. Wśród poszkodowanych są medycy i policjanci, którzy zostali ranni podczas udzielania pomocy, a także 12-letnie dziecko.

Nocny pożar budynku, w akcji drabina strażacka i wóz strażacki.
Państwowa Służba Ratunkowa Kijowa
Atak rakietowy w Ukrainie

W nocy z środy na czwartek Kijów znalazł się pod zmasowanym atakiem rakietowym. Zgodnie z najnowszymi danymi służb ratunkowych, w wyniku ataku zginęło co najmniej pięć osób, w tym 12-letnie dziecko. Rannych zostało z kolei 21 osób.

 

Najpoważniejsze zniszczenia odnotowano w dzielnicy Podolskiej, gdzie doszło do trafienia w budynek niemieszkalny oraz licznych pożarów wywołanych spadającymi odłamkami rakiet.

 

W jednym z budynków mieszkalnych ogień objął niższe kondygnacje, a w innym uszkodzone zostały okna. Odłamki zniszczyły także część trzy­kondygnacyjnego mini-hotelu oraz pobliskie zabudowania.

 

W tej samej dzielnicy rakieta uderzyła w 6. piętro 16-piętrowego bloku mieszkalnego. Choć nie doszło tam do pożaru, konstrukcja budynku została uszkodzona. W wyniku zawalenia się części prywatnego domu spod gruzów uratowano dziecko i jego matkę.

Zmasowany atak rakietowy w Ukrainie. Polska poderwała myśliwce

Tragiczne skutki odnotowano również w innych częściach miasta. W dzielnicy Obolońskiej doszło do pożaru w budynku biurowym, zapaliły się także samochody oraz uszkodzone zostały magazyny i lokale usługowe.

 

am zginęły dwie osoby, a sześć zostało rannych - w tym czterech pracowników pogotowia ratunkowego oraz dwóch policjantów, którzy przybyli na miejsce zdarzenia.

 

ZOBACZ: Setki dronów, rakiety. Zmasowany atak na Ukrainę

 

W dzielnicy Desniańskiej odłamki rakiety spowodowały pożar w budynku mieszkalnym, natomiast w Dnieprowskiej znaleziono fragmenty pocisku na otwartym terenie. W dzielnicy Szewczenkowskiej odłamki spadły w pobliżu budynków mieszkalnych oraz na plac zabaw.

 

Alarm powietrzny w stolicy ogłoszono o godzinie 2:31 w nocy. Władze apelowały do mieszkańców o pozostanie w schronach w związku z zagrożeniem użycia broni balistycznej. W trakcie ataku w mieście słyszano liczne eksplozje oraz pracę systemów obrony przeciwlotniczej.

 

W związku z atakiem poderwały się również polskie myśliwce. Dowództwo Operacyjne RSZ poinformowało jednak w nocy, że operację zakończono i nie doszło do naruszenia poslskiej przestrzeni powietrznej. 

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie