Rozważają opuszczanie NATO. "Obiecaliśmy społeczeństwu"
Przewodniczący słoweńskiego parlamentu zapowiedział referendum w sprawie wystąpienia Słowenii z NATO. - Obiecaliśmy społeczeństwu - podkreślił Zoran Stevanović. Stwierdził również, że "Lublana, a nie Bruksela, ma być głównym ośrodkiem decyzyjnym Słowenii". Polityk przekazał, że jednym z pierwszym krajów, które odwiedzi pełniąc nową rolę, będzie Rosja.

- Nie mam poglądów prorosyjskich, tylko prosłoweńskie. Słowenia musi prowadzić swoją politykę niezależnie i suwerennie - powiedział przewodniczący parlamentu Słowenii Zoran Stevanović, cytowany przez publicznego nadawcę RTV SLO. Lider partii Prawda objął stanowisko w zeszłym tygodniu.
- Musimy współpracować ze wszystkimi krajami świata, zwłaszcza z mocarstwami, ale ta współpraca nigdy nie może oznaczać podporządkowania. Dobre stosunki ze wszystkimi, ale w interesie Słowenii - podkreślił.
ZOBACZ: Donald Trump o Giorgii Meloni: Jestem nią zszokowany, myliłem się
Polityk mówił także o polityce zagranicznej. - Będziemy zdecydowanie sprzeciwiać się ingerencji w zagraniczne spory wojskowe i dyplomatyczne, ponieważ Słowenia nigdy na tym nie korzysta - stwierdził.
- Jednocześnie muszę powiedzieć, że obiecaliśmy społeczeństwu referendum w sprawie wystąpienia z NATO i że również je przeprowadzimy - zapowiedział.
Słowenia. Referendum w sprawie wyjścia z NATO
Stevanović w rozmowie z mediami wspomniał także o Unii Europejskiej. - Lublana, a nie Bruksela, musi ponownie stać się głównym ośrodkiem decyzyjnym Słowenii - stwierdził. Według niego pomysł przeprowadzenia referendum w sprawie wyjścia Słowenii ze Wspólnoty nie byłby dobrze przyjęty.
W rozmowie z Radiem Prvi przewodniczący słoweńskiego parlamentu pytany był o cele jego pierwszych wizyt na nowym stanowisku.
ZOBACZ: Izrael traci sojusznika. Meloni ogłosiła decyzję
- Mamy już zaplanowane kilka wizyt, o ile wiem, pierwsze to Skopje i Kopenhaga. Chciałbym budować mosty, dobrze współpracować ze wszystkimi krajami, niezależnie od muru, który powstał między Zachodem a Wschodem. Dlatego planuję wkrótce odwiedzić Moskwę - zapowiedział.
Donald Trump o NATO: Bardzo rozczarowujące
Temat wyjścia z NATO pojawia się od jakiegoś czasu w komentarzach prezydenta USA Donalda Trumpa.
W wywiadzie dla "The Telegraph" stwierdził, że poważnie rozważa wycofanie Stanów Zjednoczonych z NATO po tym, jak sojusznicy odmówili wsparcia działań militarnych USA i Izraela przeciwko Iranowi.
Z kolei w zeszłym tygodniu Trump oświadczył we wpisie na Truth Social: "Nikt z tych ludzi, łącznie z naszym, bardzo rozczarowującym, NATO, nie rozumiał niczego, dopóki nie wywarto na nich presji!!!".
Prezydent nie sprecyzował, kim są ci "ludzie", ani do czego konkretnie odnosi się jego wypowiedź. Wpis pojawił się dzień po spotkaniu z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte. Ten przekazał, że Trump jest wyraźnie zawiedziony sojusznikami i nie odpowiedział na pytania, czy prezydent USA mówił o wyjściu z NATO.
ZOBACZ: Rosjanin zatrzymany w Polsce. Nowy krok Prokuratury Krajowej
Sam Trump po spotkaniu zamieścił wpis, w którym ponownie zarzucił sojusznikom, że nie pomogli Ameryce w wojnie z Iranem i nie pomogą jej w kolejnym kryzysie. "PAMIĘTAJCIE GRENLANDIĘ, TEN WIELKI, ŹLE ZARZĄDZANY KAWAŁEK LODU!!!" - dodał, odnosząc się do sprzeciwu NATO wobec przekazania Grenlandii USA.
Według doniesień m.in. agencji Reutera, Trump miał powiedzieć Ruttemu, że oczekuje od sojuszników w ciągu najbliższych kilku dni konkretnych zobowiązań w sprawie zabezpieczenia cieśniny Ormuz.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej