"Rosjanie, do domu!". Donald Tusk komentuje wyniki wyborów na Węgrzech
"Znów razem! Wspaniałe zwycięstwo" - napisał Donald Tusk, komentując cząstkowe wyniki wyborów na Węgrzech. Wynikający ze wstępnych danych triumf TISZY i porażka Fideszu wywołała szereg komentarzy wśród przedstawicieli polskiej polityki. Głos zabrali m.in. Władysław Kosiniak-Kamysz, Włodzimierz Czarzasty, Janusz Kowalski, czy Sławomir Cenckiewicz.

W niedzielę w nocy węgierska komisja wyborcza opublikowała cząstkowe wyniki wyborów parlamentarnych, opracowane na podstawie danych z 91,90 proc. komisji wyborczych. Wynika z nich jednoznacznie, że niedzielny bój o władzę na Węgrzech wygrała opozycyjna TISZA. Wstępne informacje wskazują, że zajmie 138 miejsc w parlamencie.
Drugie miejsce należy do obecnie rządzącego Fideszu - deputowani z partii Orbana objąć będą mogli 54 mandaty. Listę partii, które dostały się do parlamentu zamyka skrajnie prawicowa Mi Hazank (Ruch Naszej Ojczyzny) z siedmioma mandatami.
TISZA triumfuje na Węgrzech. Politycy koalicji zwracają się do Ziobry, Romanowskiego i Nawrockiego
Niemal natychmiast po ogłoszeniu cząstkowych wyników sieć zalała fala komentarzy, również od polskich polityków. Komentarz w serwisie X opublikował wizytujący obecnie Koreę Południową Donald Tusk. "Węgry, Polska, Europa. Znów razem! Wspaniałe zwycięstwo, drodzy przyjaciele" - napisał.
"Rosjanie, do domu!" - dodał w języku węgierskim.
Głos zabrał również Władysław Kosiniak-Kamysz. "Wszystko wskazuje na to, że blokowane przez rząd Orbana 2 miliardy złotych z kasy UE za sprzęt, jaki Polska wysłała Ukrainie niedługo dotrą do naszej Ojczyzny" - napisał.
Posty w serwisie X opublikował także europoseł Lewicy, Krzysztof Śmiszek. "I po Orbanie! Przepis na klęskę: wincy Trumpa! Wincy skrajnej prawicy!" - czytamy w jednym z nich. Zwrócił się też do prezydenta Karola Nawrockiego, publikując jego wspólne zdjęcie z premierem Węgier wykonane podczas wizyty w Budapeszcie. "Gratulacje, FAFO" - napisał.
ZOBACZ: "Bolesne, ale jednoznaczne". Viktor Orban o wynikach wyborów
Do głowy państwa zwrócił się także minister spraw zagranicznych. Radosław Sikorski udostępnił swój niedawny wpis, w którym prosił prezydenta o wyjaśnienie "jaki polski interes realizuje, wspierając w kampanii wyborczej najbardziej skorumpowanego i najbardziej proputinowskiego polityka w Unii Europejskiej".
"Ponawiam pytanie" - dodał szef MSZ.
Również europoseł KO Bartosz Arłukowicz wykorzystał okazję, by zwrócić się do Karola Nawrockiego. "Pan Prezydent Nawrocki i kancelaryjne chłopaki dumni z siebie? Kawał dużej polityki wykręcili" - ironizował.
Co dalej z Romanowskim i Ziobrą? Marszałek Sejmu poleca książkę, Petru rozmyśla o USA
W związku z tym, że Zbigniewowi Ziobrze i Marcinowi Romanowskiemu rząd Viktora Orbana udzielił azylu na Węgrzech, politycy obozu rządzącego zwrócili się również do nich. "Panie Zbyszku Z. Czytał Pan to? Polecam" - napisał marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, publikując zdjęcie okładki powieści "Na fałszywych papierach w Chile" autorstwa Gabriela Garcia Marqueza.
"Ciekawe dokąd wybiorą się teraz obaj panowie azylanci. Do Stanów?" - zastanawiał się Ryszard Petru z Polski 2050.
ZOBACZ: Peter Magyar: Orban pogratulował nam zwycięstwa
"Uśmiechnij się, Zbigniewie Ziobro. Wracasz do ojczyzny" - wieszczył europoseł Lewicy, Robert Biedroń.
Opozycja w Polsce komentuje wyniki wyborów. Podziękowania, ale i refleksje
Komentarze dotyczące zwycięstwa TISZY i porażki Fideszu publikują także przedstawiciele polskiej opozycji. "Na Węgrzech skręt w lewo" - napisał Witold Tumanowicz z Konfederacji, który osobiście pofatygował się do Budapesztu, by obserwować przebieg zdarzeń.
"I właściwie wszystko jasne: Węgrzy wybrali zmianę i to chyba nawet konstytucyjną" - napisał jego partyjny kolega, Przemysław Wipler.
ZOBACZ: Węgry zdecydowały. Znamy cząstkowe wyniki głosowania
Nieco bardziej powściągliwi w ocenach powyborczej rzeczywistości zdają się być politycy Prawa i Sprawiedliwości. Janusz Kowalski opublikował swoje wspólne zdjęcie z Viktorem Orbanem i zwrócił się do premiera Węgier. "Panie premierze Viktorze Orbanie! Dziękuję za wspieranie przez lata Polski. Nigdy tego nie zapomnimy!" - zapewnił.
Dużo bardziej krytyczny ton w ocenie szefa węgierskiego rządu przybrał szef BBN, Sławomir Cenckiewicz. "Był sojusznikiem Polski jedynie w rozgrywce z kosmopolitami i centralistami w UE oraz w kwestii migracji. To było ważne, ale za mało. Poza tym jedynie pogłębiał sprzeczności (...) Nagrania rozmów węgierskiego premiera i szefa MSZ z Putinem i Ławrowem ujawnione ostatnio (zdobyte być może przez jeden z wywiadów) są tego wszystkiego egzemplifikacją. Relatywizacja tego na polskiej prawicy antyrosyjskiej była błędem (delikatnie mówiąc) - napisał współpracownik prezydenta.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej