"Rekordowa mobilizacja" w wyborach na Węgrzech. Frekwencja mówi wszystko

Świat

Do godziny 13.00 na Węgrzech zagłosowało blisko 54,14 proc. uprawnionych wyborców. Wszystko wskazuje na to, że niedzielne wybory na będą rekordowe, a mandat kolejnego rządu stanie się wyjątkowo silny - Widać, że mobilizacja po obu stronach jest olbrzymia - przekazał Jakub Krzywiecki, dziennikarz Interii oraz polsatnews.pl.

Grupa ludzi stojąca w kolejce do lokalu wyborczego na zewnątrz, w słoneczny dzień.
PAP/EPA/ATTILA KOVACS
W węgierskich wyborach frekwencja zapowiada się rekordowa

Według danych przekazanych przez Narodowe Biuro Wyborcze do godz. 13.00 w wyborach parlamentarnych zagłosowało 54,14 proc. uprawnionych. Cztery lata temu, podczas poprzednich wyborów do Zgromadzenia Narodowego, wskaźnik ten wynosił 40,1 proc. Z kolei do godz. 11.00 głos oddało 37,98 proc. uprawnionych. 

 

- Węgrzy bardzo chętnie głosują. Rzeczywiście te wyniki frekwencyjne na godzinę 11.00, dosyć wczesną godzinę, wciąż poranną, są zdumiewająco wysokie, bo to jest blisko 40 proc. uprawnionych do głosowania. To jest 12 punktów procentowych więcej niż w poprzednich wyborach w 2022 roku - powiedział Jakub Krzywiecki. 

 

ZOBACZ: Peter Magyar i Viktor Orban oddali głos. Trwają historyczne wybory na Węgrzech

 

- Widać, że mobilizacja po obu stronach jest olbrzymia - dodał dziennikarz Interii i polsatnews.pl, nadmieniając, że przy tak dużym zainteresowaniu kolejny rząd będzie dysponował ogromnym mandatem społecznym.

 

WIDEO: "Rekordowa mobilizacja" Węgrów. Frekwencja mówi wszystko. Relacja Jakuba Krzywieckiego

 

Wybory na Węgrzech. Rekordowa frekwencja, nie obyło się bez incydentów

Choć na Węgrzech nie ma ciszy wyborczej, obowiązuje zakaz agitacji politycznej w promieniu 150 metrów od lokali wyborczych. Od 6.00, kiedy rozpoczęto głosowanie, doszło do kilku incydentów - jeden z nich miał miejsce przed lokalem, w którym głosował dziś rano Viktor Orban.

 

ZOBACZ: "Wierzę, że nie dadzą się na to nabrać". Ziobro przed wyborami na Węgrzech

 

- Protesty organizowali ludzie związani i z Tiszą, i z Fideszem, więc zdarzają się incydenty, które prawdopodobnie będą za chwilę argumentem, żeby mówić, że coś przy tych wyborach było nie tak, w zależności od tego, kto w tych wyborach przegra - powiedział dziennikarz.

 

Od godziny 21.00 w Polsat News wydanie specjalne - "Węgry wybierają".

Węgry głosują. Pierwsze wyniki poznamy godzinę po zamknięciu lokali

Około godz. 9.00 swoje głosy oddali liderzy Fideszu i Tiszy. - Europa zmierza ku poważnemu kryzysowi. Potrzebujemy silnej jedności narodowej, żeby stawić czoła nadchodzącym kryzysom - powiedział Viktor Orban. - Jestem tutaj, żeby wygrać - podkreślił, cytowany przez Reutera.

 

Z kolei lider węgierskiej opozycji po odejściu od urny zapowiedział, że w przypadku zwycięstwa on i jego partia rozpoczną walkę z korupcją. - Musimy odblokować zamrożone środki unijne - nadmienił Magyar. 

 

Głosowanie potrwa do godziny 19.00. Choć na Węgrzech nie przeprowadza się sondaży exit polls, już około godziny po zakończeniu głosowania otrzymać mamy wstępne wyniki cząstkowe, które posłużą do opracowywania prognoz. 

 

Znaczną rolę mogą odegrać zmobilizowani wyborcy obu partii zza granicy. Ich głosy muszą zostać zliczone najpóźniej do soboty, co sprawia, że ostateczne wyniki możemy poznać za sześć dni.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Maciej Olanicki / wka / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie