Rekordowa frekwencja na Węgrzech. Ekspert wskazał "nowy element"
- Widać ogromną mobilizację i chyba nowy element, mobilizację najmłodszego pokolenia - powiedział w Polsat News o wyborach na Węgrzech dr Andrzej Sadecki z Ośrodka Studiów Wschodnich. Ekspert stwierdził, że na rekordowo wysoką frekwencję wpływ miały działania Petera Magyara w mediach społecznościowych.

Zdaniem eksperta, Peter Magyar jako polityk młodszego pokolenia niż Orban, miał realny wpływ na wyborczą aktywizację młodych ludzi. Do godz. 18.30 w wyborach zagłosowało 77,8 proc. wyborców, czyli 5 856 515 osób.
"Elektorat, który często nie głosował". Ekspert o wysokiej frekwencji
- Aktywnie zabiegał o poparcie młodego elektoratu w mediach społecznościowych i faktycznie ten elektorat, który często nie głosował, masowo w tych wyborach wziął udział - mówił dr Sadecki w rozmowie z Grzegorzem Kozakiem.
ZOBACZ: "Bolesne, ale jednoznaczne". Viktor Orban o wynikach wyborów
Ekspert zwrócił też uwagę, że kluczowe dla ostatecznego wyniku wyborczego może być podliczenie głosów oddanych spoza Węgier.
- Przy tej przewadze Magyara to nie będzie miało wpływu na jego zwycięstwo. Natomiast może ewentualnie zabrać Magyarowi większość 2/3, o którą on bardzo walczy, bo otworzyłaby mu ścieżkę do głębokich zmian w państwie - zauważył.
WIDEO: "Nowy element" wpłynął na frekwencję. Ekspert o wyborach na Węgrzech

Orban pogratulował opozycji. "Żaden z atomowych scenariuszy się nie sprawdził"
Viktor Orban, który traci władzę po szesnastu latach, pogratulował opozycji zwycięstwa i stwierdził, że wyniki są dla jego stronnictwa politycznego "bolesne, ale jednoznaczne".
ZOBACZ: Peter Magyar: Orban pogratulował nam zwycięstwa
- Można się zastanawiać jak będzie wyglądał ten okres od wyborów do przejęcia władzy przez TISZĘ, bo tu Fidesz jeszcze będzie przez miesiąc u władzy i będzie miał większość 2/3 głosów i być może tu pewne ruchy utrudniające rządzenie są możliwe.
W obliczu sondaży, które wskazywały na wyborcze zwycięstwo opozycji, pojawiały się obawy o to, czy rządzący obóz polityczny pogodzi się z porażką i w pokojowy sposób odda władzę.
- Żaden z atomowych scenariuszy ostatecznie się nie sprawdził - zauważył ekspert OSW.
Po przeliczeniu ponad 72 proc. głosów partia Magyara może liczyć na 138 miejsc w 199-osobowym parlamencie, a Fidesz – na 54. Skrajnie prawicowy Ruch Naszej Ojczyzny (Mi Hazank) zdobywa 7 miejsc. Większość konstytucyjna wynosi 133 mandaty.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej