Twarda deklaracja Rosji, stawiają się Amerykanom. "To nie wchodzi w grę"

Świat Maciej Olanicki / wka / polsatnews.pl

- Nie możemy zdradzić Kuby. To nie wchodzi w grę. Nie możemy jej zostawić samej sobie - powiedział wiceszef MSZ Rosji Siergiej Riabkow. Tym samym potwierdził, że Moskwa zamierza pomóc wyspie borykającej się z kryzysem energetycznym. Brak chęci, by wyjść z półkuli zachodniej, staje naprzeciw doktrynie Monroe'a na nowo przyjętej przez USA.

Władimir Putin macha ręką na tle tłumu, połączone z widokiem ulicy w Hawanie z budynkami i ludźmi.
Kremlin.ru, PAP/EPA/ERNESTO MASTRASCUSA
Kreml zadeklarował dalsze wspieranie Kuby i zapewnił, że nie wycofa się z półkuli zachodniej
  • Rosja zapowiedziała wsparcie dla Kuby i utrzymanie swoich interesów na zachodniej półkuli, mimo amerykańskich deklaracji dotyczących strefy wpływów
  • Pod koniec marca Rosja dostarczyła na Kubę ponad 700 tysięcy baryłek ropy naftowej, pomagając wyspie przetrwać kryzys energetyczny spowodowany wstrzymaniem dostaw z Wenezueli
  • Wiceszef MSZ Rosji Siergiej Riabkow wskazał amerykańsko-izraelski atak na Iran jako przykład tego, że Biały Dom nie trzyma się deklaracji w sprawie utrzymania strefy wpływów 

Mimo uznania przez Biały Dom zachodniej półkuli za własną strefę wpływów Rosja nie zamierza wycofywać się z tamtejszych swoich interesów i będzie wspierać Kubę - zapewnił Siergiej Riabkin, zastępca Siergieja Ławrowa, podczas wizyty w Hawanie. 

 

ZOBACZ: Kuba znów pogrążona w ciemności. Kolejna awaria sieci energetycznej


- Rosja nie planuje wycofać się z zachodniej półkuli, niezależnie od tego, co powie Waszyngton. Mają obsesję na punkcie wypychania Rosji i Chin z regionu - powiedział rosyjski dyplomata podczas konferencji prasowej.


Pod koniec marca na Kubę dopłynął objęty sankcjami tankowiec Anatolij Kołodkin, który dostarczył na wyspę około 700 tys. baryłek ropy naftowej. 

Rosja wbrew doktrynie Trumpa. Nie opuści zachodniej półkuli 

Od stycznia Kuba boryka się z poważnym kryzysem energetycznym, na dużych częściach terytorium wyspy dochodzi do regularnie do długotrwałych przerw w dostawie prądu. Blackouty są spowodowane wstrzymaniem dostaw ropy naftowej z Wenezueli


Ropa naftowa jest głównym źródłem energii na wyspie, a po amerykańskim ataku na Wenezuelę i pojmaniu przywódcy Nicolasa Maduro dostawy surowca na Kubę zostały wstrzymane. Dzięki dostawom ropy drogą morską Rosja pomaga wyspie przetrwać kryzys. 

 

ZOBACZ: "Maluch" na... węgiel. Kubańska odpowiedź na kryzys naftowy


- Jestem pewien, że wydarzenia ostatnich tygodni w naszych stosunkach zmuszą nas do podjęcia działań mających na celu znalezienie rozwiązań najtrudniejszych problemów, wynikających z nielegalnej i całkowicie niedopuszczalnej blokady wyspy przez Stany Zjednoczone - powiedział Siergiej Riabkow.


Nie możemy zdradzić Kuby. To nie wchodzi w grę. Nie możemy jej zostawić samej sobie - podkreślił dyplomata. 

Rosyjskie tankowce płyną na Kubę. Riabkow wypomniał Amerykanom atak na Iran

Zastępca Siergieja Ławrowa nie tylko zapewnił o lojalności wobec wyspy pozostającej przez dekady najważniejszym sowieckim satelitą na zachodniej półkuli, ale także uderzył w restytucję "doktryny Monroe'a" przez USA. Zakłada ona, że półkula zachodnia jest wyłączoną strefą wpływów Stanów Zjednoczonych, a te nie będą angażować się w wydarzenia na półkuli wschodniej. 

 

ZOBACZ: Rosyjski tankowiec przypłynął na Kubę. To pierwszy transport z ropą od stycznia


Riabkow zwrócił uwagę, że amerykańsko-izraelski atak na Iran nie ma nic wspólnego z deklaracjami Białego Domu w sprawie doktryny Monroe, w związku z czym zobowiązany do jej respektowania nie czuje się też Kreml. W jego ocenie bombardowanie Iranu "jasno pokazuje, że stosowanie siły, sankcji i dyktatu politycznego nie przynosi pożądanych rezultatów".

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie