Spór o Trybunał Konstytucyjny. Były prezydent wskazał, co zakończy kryzys
Według mnie ten kryzys będzie trwał dotąd, aż w wyniku decyzji pana prezydenta o zaprzysiężeniu tych czterech, a potem następnych, zmienią się proporcje, jeśli chodzi o skład Trybunału Konstytucyjnego na tyle, że będzie możliwa zmiana prezesa - ocenił Bronisław Komorowski w programie "Prezydenci i premierzy".

- Myślę, że chaos się pogłębia, pomimo prób uzdrowienia Trybunału Konstytucyjnego - powiedział w programie "Prezydenci i premierzy" były prezydent Bronisław Komorowski. - W moim przekonaniu dziełem pana prezydenta powinno być uzdrowienie, a nie pogłębianie chaosu - dodał.
Komorowski zaznaczył, że "to jest zadanie prezydentów, żeby próbować wyjść z takich kryzysów w bardzo ważnym obszarze funkcjonowania państwa społeczeństwa".
- Prezydent miał taką możliwość, gdyby zaprzysiągł wszystkich sześciu wybranych przez parlament sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Nie wiadomo dlaczego wybrał tylko dwóch, a resztę zostawił na lodzie - powiedział, dodając że z tego powodu "mamy kolejną odsłonę kryzysu".
- Według mnie ten kryzys będzie trwał dotąd, aż w wyniku decyzji pana prezydenta o zaprzysiężeniu tych czterech, a potem następnych, zmienią się proporcje, jeśli chodzi o skład Trybunału Konstytucyjnego na tyle, że będzie możliwa zmiana prezesa - ocenił Komorowski.
Spór o sędziów TK. "Prezydent Nawrocki chce być nad premierem"
Głos w sprawie kryzysu w TK zabrał były premier Leszek Miller. - Zgodnie z Konstytucją wszystkie organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa - powiedział. - Próbowałem dowiedzieć się, na jakiej podstawie prawnej przeprowadzono tą operację w Sejmie no i się nie dowiedziałem - dodał polityk.
Wówczas do dyskusji dołączył były premier Waldemar Pawlak, który stwierdził, że w tym przypadku doszło do "innej sytuacji". - Konstytucja jasno mówi, że wyboru dokonuje Sejm. I on takiego wyboru dokonał - zaznaczył.
ZOBACZ: "Prezydent nie jest królem Słońce". Minister Żurek o ślubowaniu sędziów TK w Sejmie
- Natomiast ślubowania nie składa się "przed prezydentem", ustawa mówi wyraźnie, że "wobec prezydenta" i tak jak jest w powszechnej praktyce administracyjnej i prawnej - ocenił Pawlak. - Jeżeli są pewne czynności wobec organu, to one mogą być dokonane w różnej formie, byleby ta czynność była do potem do tego organu dostarczona - przekazał.
- To powoduje tylko i wyłącznie, że chaos narasta, dlatego że mamy kolejny spór, co to znaczy słowo "wobec" - zaznaczył Miller. Komorowski z kolei ocenił, że Nawrocki "chce kryzysu, chce kłopotu i więc teraz będą walki na interpretację".
- Prezydent Nawrocki nie chce być prezydentem - ocenił były premier Krzysztof Jan Bielecki. - On chce być nad premierem. On chce rządzić Polską i określać te rzeczy, które są zapisane dla rządu i ciągle wchodzi w związku z tym w kolizję - dodał.
Ślubowanie sędziów TK. Uroczystości w Sejmie
W czwartek sześcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego złożyło uroczyste ślubowanie w Sejmie. Na uroczystości zabrakło jednak prezydenta Karola Nawrockiego, do którego sędziowie wysyłali zaproszenie.
Ślubowanie złożyli: Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda oraz Anna Korwin-Piotrowska, a także Magdalena Bentkowska oraz Dariusz Szostek, którzy wcześniej już złożyli ślubowanie w obecności głowy państwa.
ZOBACZ: "Nikt nie jest wieczny". Donald Tusk wskazał 10 nazwisk na wybory
Prezes TK Bogdan Święczkowski przekazał, że wszystkim sędziom złożył gratulacje wyboru przez Sejm. Dodał jednak, że w przypadku czterech osób "nie może uznać, że nawiązali stosunek służbowy sędziego TK, albowiem nie został poinformowany przez prezydenta", że złożyli wobec niego ślubowanie.
Z kolei sędziowie podkreślili, że ich ślubowanie było skierowane do prezydenta Nawrockiego. Oświadczyli też, że są "prawidłowo i skutecznie wybranymi sędziami Trybunału Konstytucyjnego".
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej