Brytyjski premier zrównał Trumpa z Putinem. "Mam dość"
- Mam dość tego, że rodziny w całym kraju patrzą, jak ich rachunki rosną i spadają, rachunki firm rosną i spadają, z powodu działań Trumpa lub Putina na świecie - powiedział Keir Starmer. W najnowszym wywiadzie dla ITV premier Wielkiej Brytanii skrytykował także Izrael za kontynuowanie ataków na Liban.

Brytyjski premier w wywiadzie udzielonym w ramach podcastu ITV News Talking Politics wypowiedział się na temat globalnego kryzysu na rynku energetycznym, wywołanym zainicjowaną przez Stany Zjednoczone oraz Izrael wojną w Iranie. Przy tej okazji Keir Starmer powiedział, że wpływ tych trudności na gospodarkę Wielkiej Brytanii jest "widoczny".
ZOBACZ: Donald Trump skrytykował Iran. "Nie taka była nasza umowa"
- Mam dość tego, że rodziny w całym kraju patrzą, jak ich rachunki rosną i spadają, rachunki firm rosną i spadają, z powodu działań Trumpa lub Putina na świecie - powiedział premier Wielkiej Brytanii. Tym samym Starmer nawiązał do rosyjskiej inwazji na Ukrainę z 2022 roku, która także spowodowała gwałtowny wzrost cen energii.
"Izrael się myli". Keir Starmer przeciwny atakom na Liban
Starmer, pytany o komentarz do wpisu Donalda Trumpa, który zagroził w mediach społecznościowych, że jeżeli Teheran nie odblokuje cieśniny Ormuz, to "zginie cała cywilizacja", wskazał, że "nie jest to język, jakiego sam by użył". - Jestem pewien, że jeśli chodzi o Zjednoczone Królestwo, to mamy swoje zasady, swoje wartości i będziemy się nimi kierować we wszystkim, co robimy - uznał.
Stwierdził dodatkowo, że jego kraj powinien budować niezależność energetyczną, zwiększając tym samym swoją odporność na wpływ wywołany światowymi kryzysami, takimi jak ten w Iranie. Przyznał, że w przeciwnym razie Brytyjczycy będą "płacić za wojnę".
ZOBACZ: "To była masakra". Izrael przeprowadził ogromny atak na cele w Libanie
Zapewnił przy tym, że brytyjskie bazy wojskowe, z których korzystają USA, "nie będą i nie są wykorzystywane do szerszej ofensywy, a szczególnie do działań ofensywnych skierowanych przeciwko cywilom". - Mówiłem, że nie damy się wciągnąć w tę wojnę, bo uważam, że musi istnieć podstawa prawna. To ma znaczenie, jeśli zamierzasz zmusić naszych żołnierzy do ryzykowania życia - ocenił.
Premiera Wielkiej Brytanii zapytano dodatkowo, czy fakt, że siły Izraela kontynuują ataki na Liban, stanowi naruszenie zawartego zawieszenia broni na Bliskim Wschodzie. - Trudno orzec, że doszło do naruszenia, skoro wszyscy nie mamy dostępu do wszystkich szczegółów zawieszenia broni - odpowiedział, dodając jednak, że ataki "powinny się skończyć", a Tel Awiw "myli się", kontynuując uderzenia.
Zawieszenie broni w Iranie. Izrael ma zastrzeżenia
Wojna w Iranie rozpoczęła się 28 lutego od ataków przeprowadzonych przez siły USA i Izraela. Reżim w Teheranie niemal natychmiast odpowiedział uderzeniami odwetowymi, a sam konflikt rozprzestrzenił się na inne kraje regionu. Iran zadecydował dodatkowo o blokadzie cieśniny Ormuz, przez którą normalnie przepływa 20 proc. światowej ropy naftowej i 20 proc. skroplonego gazu ziemnego.
ZOBACZ: "Zawieszenie broni niedorzeczne". Iran wstrzymuje ruch w cieśnienie Ormuz
Wywołało to globalne niepokoje oraz przyczyniło się do wzrostu cen energii. W środę, godzinę przed upłynięciem terminu postawionego przez siebie ultimatum, Trump poinformował w Truth Social o osiągnięciu porozumienia w sprawie zawieszenia broni na Bliskim Wschodzie. USA, Izrael i Iran zobowiązały się do 14-dniowego wstrzymania działań wojennych i podjęcia rozmów pokojowych.
Zgodnie z deklaracją premiera Izraela Binjamina Netanjahu "dwutygodniowe zawieszenie broni nie dotyczy Libanu". W czwartek polityk zmienił swoją narrację i poinformował, że wydał polecenie rozpoczęcia rozmów pokojowych z Libanem. Negocjacje, które mają rozpocząć się "tak szybko jak to możliwe", będą koncentrować się na rozbrojeniu Hezbollahu.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej