"Królowa ketaminy" usłyszała wyrok. W tle sprawa śmierci Matthew Perry'ego

Kultura

Jasveen Sangha, określana przez media mianem "królowej ketaminy", została skazana na 15 lat pozbawienia wolności. To efekt postępowania wszczętego po śmierci aktora Matthew Perry'ego, który zmarł na skutek przedawkowania tej substancji.

Dwa portrety: po lewej Matthew Perry, po prawej Jasveen Sangha, nazywana "Królową ketaminy".
Wikimedia Commons/Valerie Jarrett / Instagram/jasveen_s
Jasveen Sangha skazana na 15 lat za sprzedaż narkotyków prowadzących do śmierci Matthew Perry'ego

Jasveen Sangha, określana przez media mianem "królowej ketaminy", została skazana na 15 lat pozbawienia wolności. To efekt postępowania wszczętego po śmierci aktora Matthew Perry'ego, który zmarł na skutek przedawkowania tej substancji.

 

O wyroku poinformowała stacja BBC, wskazując, że Jasveen Sangha z Los Angeles w środę usłyszała wyrok skazujący. Spędzi ona w więzieniu kolejne 15 lat w związku ze sprzedażą narkotyków, które doprowadziły do śmierci aktora Matthew Perry'ego, znanego m.in. ze swojej roli w serialu "Przyjaciele".

 

ZOBACZ: 70-letni myśliwy zastrzelił swoje psy. Odpowie za to przed sądem

 

Zgodnie z relacją BBC, "królowej ketaminy" groziło do 65 lat pozbawienia wolności. O niższy wyrok apelowali jej obrońcy, podkreślając, że kobieta "wzięła na siebie odpowiedzialność za przestępstwa" i nie była wcześniej karana. 

Kolejny wyrok po śmierci Matthew Perry'ego. "Królowa ketaminy" usłyszała wyrok

Jak opisuje stacja, jeszcze we wrześniu ubiegłego roku 42-latka przyznała się do pięciu zarzutów, spośród których jeden odnosił się do dystrybucji ketaminy, której spożycie może w niektórych przypadkach skutkować śmiercią lub ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu. Jest to substancja psychoaktywna, która powinna być podawana wyłącznie przez lekarza i w kontrolowanych warunkach.

 

Perry przez lata zmagał się z uzależnieniem. W październiku 2023 roku został znaleziony martwy w przydomowym jacuzzi. Zdaniem śledczych jego śmierć została spowodowana przedawkowaniem ketaminy. Macocha zmarłego aktora, Debbie Perry, poprosiła sędziego o nałożenie maksymalnie wysokiej kary na "królową ketaminy", argumentując, że sprzedawana przez nią substancja spowodowała "nieodwracalne" szkody.

 

ZOBACZ: Policjanci sforsowali drzwi i wyciągnęli broń. W środku małżeństwo emerytów

 

- To ty to spowodowałaś. Ty, która masz tyle talentu biznesowego, aby zarabiać, a wybrałaś drogę, która szkodzi ludziom - zwróciła się do 42-latki.

W 2023 roku zmarł Matthew Perry. Po jego śmierci posypały się wyroki

Podczas nalotu na mieszkanie Sanghi w Los Angeles służby znalazły dziesiątki fiolek z ketaminą. Oprócz tego zabezpieczono - jak podaje BBC -  "tysiące" tabletek zawierających metamfetaminę, kokainę i xanax. 42-latka początkowo nie przyznała się do handlowania tymi substancjami, ale zmieniła narrację w sierpniu, zaledwie kilka tygodni przed planowanym rozpoczęciem procesu.

 

W ramach ugody przyznała się również do sprzedaży ketaminy mężczyźnie podającemu się jako Cody McLaury w sierpniu 2019 roku. On również miał umrzeć na skutek przedawkowania tej substancji.

 

ZOBACZ: Pijane pielęgniarki dyżurowały w szpitalu. Interweniowała policja

 

Sangha była jedną z pięciu osób, które według amerykańskich śledczych dostarczały Perry'emu ketaminę, wykorzystując jego uzależnienie od narkotyków dla zysku, co doprowadziło do jego śmierci z powodu przedawkowania. Dr Salvador Plasencia, który dostarczał aktorowi ketaminę w tygodniach poprzedzających jego śmierć, został w grudniu skazany na 30 miesięcy więzienia. Również w grudniu dr Mark Chavez, lekarz z Kalifornii, który sprzedał ketaminę Perry'emu, został skazany na osiem miesięcy aresztu domowego.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Alicja Krause / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie