Oblanie pomnika Syrenki w Warszawie. Aktywistki "Ostatniego Pokolenia" skazane

Polska

Aktywistki "Ostatniego Pokolenia", które oblały pomnik warszawskiej Syrenki farbą zostały skazane. "Sąd wymierzył karę ograniczenia wolności na 6 miesięcy polegającą na obowiązku wykonywania pracy społecznej w wymiarze 30 godzin w stosunku miesięcznym" - podał Instytut Ordo Iuris. Julia P. i Marianna J. będą też musiały wypłacić nawiązki.

Pomnik Warszawskiej Syrenki z mieczem i tarczą na cokole, na tle rzeki, drzew i nieba z chmurami.
wikimedia.com
Dwie działaczki "Ostatniego Pokolenia" skazane za oblanie farbą Pomnika Syreny

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia skazał w piątek dwie działaczki "Ostatniego Pokolenia" za oblanie farbą Pomnika Syreny na Powiślu w Warszawie. Do zdarzenia doszło w Dzień Kobiet 2024 roku, a według ustaleń śledczych, starty oszacowane zostały na 360 tys. złotych.

"Ostatnie Pokolenie". Pomnik Syrenki w Warszawie. Sąd wydał wyrok

Julia P. i Marianna J. usłyszały wyrok ograniczenia wolności na 6 miesięcy polegającą na obowiązku wykonywania pracy społecznej w wymiarze 30 godzin w stosunku miesięcznym. 

 

Poza tym aktywistki będą musiały wypłacić nawiązki w wysokości 3 tys. zł na rzecz Narodowego Funduszu Zabytków oraz po 30 tys. zł na rzecz miasta. 

 

ZOBACZ: Ostatnie Pokolenie próbowało wtargnąć na teren Pałacu Prezydenckiego. Aktywiści zatrzymani przez SOP

 

Komunikat w sprawie wyroku opublikował Instytut Ordo Iuris, który brał udział w postępowaniu w charakterze organizacji społecznej wspierającej oskarżenie.

Aktywistki skazane. Jak tłumaczyły swój czyn?

Na sali sądowej Julia P. i Marianna J., tłumaczyły, że oblanie farbę pomnika warszawskiej Syrenki miało przyczynić się do zmian politycznych, które doprowadziłyby do podjęcia działań, mających chronić społeczeństwo przed zmianami klimatycznymi

 

Dzień w którym zdecydowały się na dewastację też nie był przypadkowy, bo jak zeznały, chciały skupić wokół tego, co robią jak największą uwagę.

 

ZOBACZ: Ostatnie Pokolenie blokuje Warszawę. "Nie można bezkarnie oszukiwać ludzi"

 

"Pomnik został wybrany świadomie, a jego symboliczne znaczenie było dla oskarżonych istotne. Jednocześnie - choć obie przyznały, że warszawską Syrenkę uznają za cenione dzieło kultury - zasłaniały się niewiedzą co do tego, że pomnik jest wpisany do rejestru zabytków, mimo że informacja o jego statusie była publicznie dostępna" - podało w komunikacie Ordo Iuris. 

 

W ocenie biegłych farba wniknęła w strukturę piaskowca, z którego wykonano pomnik. 

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Artur Pokorski / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie