Kontrowersyjny pomysł rosyjskiego oligarchy. Jest reakcja Kremla
Rosyjski przedsiębiorca Oleg Dieripaska znalazł się w ogniu krytyki po tym, jak podzielił się swoim pomysłem na transformację krajowej gospodarki. Przedsiębiorca zaproponował, aby ze względu na obecny kryzys ekonomiczny wydłużyć czas pracy i wprowadzić sześciodniowy tydzień roboczy w wymiarze 12 godzin dziennie.

Propozycja Olega Dieripaski, jednego z najbogatszych ludzi na świecie, wywołała falę krytyki w rosyjskich mediach społecznościowych. Na pomysł biznesmena zareagowali także politycy. Andriej Isajew z dominującej w Dumie Państwowej frakcji Jedna Rosja ocenił, że pomysł przedsiębiorcy jest "sprzeczny ze zdrowym rozsądkiem".
Polityk nawiązał do wypowiedzi Władimira Putina, który podkreślał, że rozwój krajowej gospodarki powinien opierać się na założeniu, że "obywatele powinni osiągać więcej w jak najkrótszym czasie".
Rosjanie oburzeni propozycją biznesmena. "Zwiększenie wyzysku pracowników"
- On proponuje (Dieripaska - red.) rozwój gospodarki nie przez zwiększenie wydajności pracy, lecz przez zwiększenie wyzysku pracowników - powiedział Isajew cytowany przez agencję Interfax i przypomniał, że zgodnie z rosyjskim prawem pracy tydzień roboczy twa pięć dni, a dzień roboczy wynosi osiem godzin. Polityk stwierdził, że propozycja biznesmena nie zostanie wprowadzona "ani w najbliższej przyszłości, ani nigdy". Podobne wypowiedzi można znaleźć w rosyjskich mediach społecznościowych.
ZOBACZ: Nowe maksymalne ceny paliw. Minister energii ogłosił decyzję
Przeciwny tej propozycji jest także Wladislaw Grib, zastępca sekretarza Izby Obywatelskiej - rosyjskiego organu doradczego, powołanego w celu dialogu pomiędzy władzami a społeczeństwem. - Sugeruję, aby przez rok lub dwa popracował w swoich fabrykach jak zwykli pracownicy i osobiście odczuł wprowadzony przez siebie harmonogram - powiedział.
Rzecznik Kremla o propozycji biznesmena: My pracujemy praktycznie bez przerwy
Do pomysłu Dieripaski odniósł się także rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. - Kreml nie uczestniczy w dyskusjach na temat długości tygodnia pracy, ponieważ działa praktycznie bez przerwy. Harmonogram pracy ustala pracodawca, ale pracownik ma prawo się z nim nie zgadzać - powiedział.
Przewodniczący Komisji Dumy Państwowej ds. Pracy, Polityki Społecznej i Spraw Weteranów, Jaroslaw Nilow przekazał z kolei rosyjskiej agencji TASS, że taka inicjatywa nie jest omawiana w rosyjskim parlamencie i nie ma perspektyw. Szef Prezydenckiej Rady Praw Człowieka, Walerij Fadejew stwierdził natomiast, że Rosjanie powinni mieć prawo pracować tyle, ile uznają za stosowne, ale nie ma potrzeby wprowadzania obowiązkowego sześciodniowego tygodnia pracy.
ZOBACZ: Rosja ogłosiła zajęcie obwodu ługańskiego. Jest reakcja Ukraińców
Nie wszyscy są jednak całkowicie sceptyczni wobec propozycji Dieripaski. Pomysł biznesmena poparł Giennadij Oniszczenko z Rosyjskiej Akademii Nauk, który ocenił, że taką inicjatywę można wprowadzić w niektórych sektorach rosyjskiej gospodarki. Jak zauważył, w niektórych branżach i tak działają już godziny pracy zaproponowane przez przedsiębiorcę (od 8:00 do 20:00), ale szersze zastosowane takiego modelu wymaga zmiany na poziomie legislacyjnym.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej