Ewakuacja fabryki w Łodzi. Uzbrojony mężczyzna oddał strzały
W zakładzie Gillette w Łodzi ewakuowano kilkuset pracowników. Jak dowiedział się Polsat News, powodem był mężczyzna, który pojawił się w firmie z bronią i oddał strzał. Policja prowadzi negocjacje ze sprawcą.

Jak przekazała w rozmowie z Interią oficer prasowa KMP w Łodzi asp. Kamila Sowińska, 42-letni mężczyzna pojawił się w siedzibie swojej dawnej firmy i oddał strzał. Na miejscu pracuje policja, która prowadzi czynności w celu ujęcia sprawcy.
Reporter Polsat News Adam Malik ustalił, że do zdarzenia doszło w środę rano w łódzkiej fabryce Gillette przy ul. Nowy Józefów. Zarządzono ewakuację 400 osób.
ZOBACZ: Strzelanina w bistro pod Frankfurtem. Nieznany sprawca zabił dwie osoby
- Po godzinie 7:00. otrzymaliśmy zgłoszenie, że były pracownik miał przyjść na teren swojej dawnej firmy i oddać strzał w kierunku innego mężczyzny z nieznanej na tę chwilę jednostki broni - powiedziała Interii asp. Sowińska. Dodała, że nikt nie został ranny.
Strzelanina w Łodzi. Policja otoczyła teren
Na miejscu są duże siły policji, jest też pododdział antyterrorystyczny. Teren Nowego Józefowa w Łodzi, gdzie znajduje się zakład, został otoczony przez funkcjonariuszy,
Służby podały, że mężczyzna może przebywać na terenie zakładu lub w jego bliskim otoczeniu. Policja wysłała na miejsce m.in. negocjatorów i kontrterrorystów.
Motywy działania sprawcy nie są obecnie znane. Z nieoficjalnych przekazów wynika, że osobą, do której celował mężczyzna, mógł być jego dawny kierownik, który przyczynił się do jego zwolnienia.
Policja ustaliła już miejsce przebywania podejrzanego i trwają z nim negocjacje. Policja nie udziela jednak informacji ani o miejscu, w którym doszło do zdarzenia, ani o liczbie oddanych strzałów. Nie informuje też o hipotetycznym motywie działania sprawcy.
Wkrótce więcej informacji.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej