Rosja wydaliła brytyjskiego dyplomatę. Padły oskarżenia o szpiegostwo
Rosja wydaliła brytyjskiego dyplomatę, pracownika ambasady Wielkiej Brytanii w Moskwie, oskarżając go o "działalność wywiadowczą i dywersyjną". Federalna Służba Bezpieczeństwa ostrzega rosyjskich obywateli przed kontaktami z przedstawicielami Wielkiej Brytanii. Na oskarżenia Rosjan zareagowało brytyjskie MSZ.

Wydalonym dyplomatą jest Albertus Gerhardus Janse Van Rensburg. Według rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) zajmował on stanowisko wicesekretarza brytyjskiej ambasady i został przez Moskwę oskarżony o "działalność wywiadowczą i dywersyjną". Z Rosji musi wyjechać w ciągu dwóch tygodni.
Brytyjskiego dyplomatę oskarżono także o próby pozyskiwania wrażliwych informacji podczas nieformalnych spotkań z rosyjskimi ekspertami z zakresu ekonomii.
Wielka Brytania reaguje na oskarżenia Rosjan. "Złośliwe i całkowicie bezpodstawne"
W komunikacie cytowanym przez agencję Reutera FSB ostrzega Rosjan, by unikali kontaktów z brytyjskimi dyplomatami. "W celu uniknięcia negatywnych konsekwencji, w tym odpowiedzialności karnej, zalecamy powstrzymanie się od takich spotkań" - przekazano.
Na decyzję Rosjan zareagował brytyjski resort spraw zagranicznych, który uznał, że wydalenie dyplomaty jest nie do przyjęcia.
ZOBACZ: Rosja wydala dyplomatę i grozi Zachodowi. "Nie będziemy tolerować"
"Rosja prowadzi coraz bardziej agresywną i skoordynowaną kampanię zarzutów przeciwko brytyjskim dyplomatom, rozpowszechniając złośliwe i całkowicie bezpodstawne oskarżenia dotyczące ich pracy" - napisano w oświadczeniu.
Resort brytyjskiej dyplomacji podkreślił, że nie będzie tolerował zawstydzania pracowników ambasady i członków ich rodzin.
Rosja. Brytyjski dyplomata oskarżony o "działalność wywiadowczą i dywersyjną"
Relacje między Wielką Brytanią a Rosją pozostają bardzo napięte od czasu rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku. Oba państwa wielokrotnie decydowały się na wzajemne wydalanie dyplomatów.
Do kolejnej takiej sytuacji doszło ostatnio na początku lutego. Wówczas Londyn cofnął akredytację rosyjskiemu dyplomacie, odpowiadając na wcześniejsze wydalenie z Rosji brytyjskiego przedstawiciela, którego Moskwa oskarżyła o szpiegostwo.
ZOBACZ: Mąż brytyjskiej parlamentarzystki zatrzymany. W tle podejrzenia o szpiegostwo
Zachodni dyplomaci w Moskwie wskazują na rosnącą inwigilację i presję ze strony rosyjskich służb. Jak opisuje Reuters, w praktyce stosowane są tzw. reguły moskiewskie - nieformalny zestaw wytycznych z czasów zimnej wojny dla tajnych agentów pracujących w Moskwie.
Dodatkowo Rosja wprowadziła ograniczenia dla brytyjskich dyplomatów, zobowiązując ich m.in. do zgłaszania wyjazdów poza obszar 120 km od Moskwy.
Według Departamentu Stanu USA placówka dyplomatyczna w rosyjskiej stolicy należy dziś do najtrudniejszych miejsc pracy na świecie dla zagranicznych dyplomatów.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej