"Kaprys polityków". Tusk krytycznie o wojnie na Bliskim Wschodzie

Polska

- Wojna nie może być kaprysem polityków - zaapelował do światowych przywódców Donald Tusk. Podczas poniedziałkowego spotkania wielkanocnego z żołnierzami i pracownikami wojska premier wyraził nadzieję, że niebawem "pokój przestanie być naszym marzeniem" i na nowo "stanie się naszą codziennością". - To nie jest sztuka zacząć wojnę, wielką sztuką jest wojny unikać - zaapelował Tusk.

Donald Tusk przemawia, w tle widoczne fragmenty tła, w prawym górnym rogu okrągła wstawka z obrazem dymiących budynków.
PAP/Marcin Obara / PAP/EPA/ALAA BADARNEH
Premier Donald Tusk apeluje o pokój w czasie przedświątecznego spotkania z żołnierzami

Donald Tusk podczas wielkanocnego spotkania z żołnierzami oraz pracownikami wojska w 1. Bazie Lotnictwa Transportowego w Warszawie odniósł się do toczącej się wojny na Bliskim Wschodzie i zaapelował do światowych przywódców o podjęcie działań. - Wojna nie może być kaprysem polityków, dlatego z wielką nadzieją wchodzimy w ten świąteczny tydzień (...), że pokój przestanie być naszym marzeniem, naszym oczekiwaniem, i stanie się na nowo naszą codziennością - mówił.

 

Jak dodał, "to nie jest sztuka zacząć wojnę, wielką sztuką jest wojny unikać". - Być może to jest ten czas pogłębionej refleksji dla wszystkich wielkich tego świata: zastanówcie się, czy wojna jest dobrym rozwiązaniem  - zaapelował.

 

 

 

- Dawno w historii słowa 'szykuj się do wojny, jeśli pragniesz pokoju' nie brzmiały tak serio. To, że dzisiaj budujemy potężną armię, to, że mamy świetnych generałów, wykształconych dowódców, zdeterminowanych żołnierzy, największe w historii fundusze - to wszystko powoduje, ze widmo wojny oddala się, a nie przybliża się do Polski - opisywał szef rządu

Donald Tusk zapowiada dalsze zbrojenia. "Polskie wojsko będzie najsilniejsze"

Tusk obiecał przy tym, że nasz kraj dalej będzie się zbroić. Jak zadeklarował, "polskie wojsko będzie najsilniejsze w Europie", a także "najnowocześniejsze" i "najbardziej wyposażone" spośród wszystkich armii na Starym Kontynencie. - Nie dlatego, że dowódcy czy politycy mają taką ambicję, ale właśnie dlatego, żeby tu, w tej części świata, mógł panować pokój - powiedział premier.

 

Szef rządu dodał także, że Wielkanoc to moment najgłębszej refleksji nad sensem ludzkiego życia oraz czas nadziei, którą symbolizuje zmartwychwstanie. Podkreślił, że o właśnie w gronie żołnierzy słowa o potrzebie osiągnięcia pokoju na świecie mają szczególny sens.  - Nikt tak dobrze nie rozumie, jakim złem jest wojna i jakim dobrem jest pokój, jak żołnierz - powiedział Tusk, wspominając swoje spotkania z polskimi żołnierzami podczas misji w Afganistanie, w Iraku czy w Kosowie.

 

ZOBACZ: "Wygórowane, nierealne i bezpodstawne". Iran odpowiada Trumpowi

 

Poniedziałkowe spotkanie było również okazją do wirtualnego połączenia się z polskimi żołnierzami służących w misjach w kraju i za granicą, m.in. z polskich kontyngentów wojskowych. - Chciałbym, żebyście wiedzieli, że nie tylko ja, nie tylko pan minister (Władysław) Kosiniak-Kamysz, nie tylko wasi dowódcy, ale cała Polska będzie pamiętała o was w te świąteczne dni, tak jak cała Polska razem z wami pragnie pokoju – zwrócił się do nich Tusk.

 

W trakcie poniedziałkowego przemówienia Tusk ocenił, że dla wojny jest tylko jedno usprawiedliwienie. - To obrona własnych granic, własnego narodu, własnego państwa i na to Polska jest gotowa. Właśnie dzięki wysiłkom w czasie pokoju naszych żołnierzy, tak, Polska jest na to gotowa. Jest gotowa bronić się skutecznie i mądrze i prowadzić jest gotowa taką politykę, aby ta wojna nigdy do Polski nie dotarła – zadeklarował szef rządu.

"Nie odpuścimy żadnej złotówki". Z ust Kosiniaka-Kamysza padła deklaracja

W poniedziałek głos zabrał także minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, który stwierdził, że największym wyzwaniem stojącym przed polskim wojskiem jest budowa systemów dronowych i antydronowych, działanie w przestrzeni kosmicznej i wykorzystanie sztucznej inteligencji oraz budowa zdolności w zakresie dalekiego i precyzyjnego zasięgu.

 

ZOBACZ: Polska może zaoferować potężną broń USA w razie inwazji lądowej w Iranie

 

Wicepremier zadeklarował, że resort obrony i rząd będzie korzystać "ze wszystkich możliwych dostępnych środków, zarówno środków europejskich, jak i środków krajowych". - Nie odpuścimy żadnej złotówki na rzecz bezpieczeństwa państwa polskiego, bo czas jest najniebezpieczniejszy od zakończenia II wojny światowej - dodał Kosiniak-Kamysz. Zaznaczył też, że „nieroztropnością, wręcz zdradą” byłoby nieskorzystanie z tych środków na obronność, które są dzisiaj dostępne.

 

Zauważył też, że to pierwszy raz w historii, kiedy premier bierze udział w spotkaniu wielkanocnym z żołnierzami.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Alicja Krause / polsatnews.pl / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie