Uderzenia Ukraińców nad Bałtykiem. Ruch Rosji wzbudza niepokój
Ukraińskie ataki przeprowadzane na rosyjskie porty nad Bałtykiem doprowadziły do ograniczenia możliwości eksportu ropy. W związku z tym Rosjanie przenoszą ciężar wysyłki surowca na Półwysep Kolski, a Murmańsk staje się centrum tej operacji. To z kolei rodzi w Norwegii obawy o pływające wzdłuż wybrzeża przestarzałe tankowce "floty cieni", które mogą doprowadzić do katastrofy ekologicznej.

Ukraina przeprowadziła w ostatnich dniach udane ataki dronowe na rosyjskie porty nad Morzem Bałtyckim. W konsekwencji terminale eksportowe ropy naftowej w Primorsku i Ust-Łudze wstrzymały załadunki.
Rosja. Ataki na bałtyckie porty. Ukraińcy razili Primorsk i Ust-Ługę
W mediach społecznościowych publikowane były zdjęcia i nagranie ukazujące konsekwencje uderzeń bezzałogowców, w dwóch kluczowych rosyjskich punktach eksportowych surowca na tym akwenie.
Zaczęło się od potężnego pożaru w porcie Primorsku, który jest największym takim punktem przeładunkowym nad Morzem Bałtyckim. Powodem zniszczeń był atak ukraińskich dronów wykonany w nocy z niedzieli na poniedziałek.
Dwa dni później w płomieniach stanął terminal przeładunkowy u Ust-Łudze. Tam również doszło do pożaru infrastruktury. W czwartek drony trafiły został przeprowadzony na rafinerię położoną w pobliżu miasta Kiriszy, na wschód od Petersburga.
Półwysep Kolski. Eksport ropy przeniesiony do Murmańska
Operacje przeprowadzone przez Ukraińców sparaliżowały rosyjskie zdolności eksportowe ropy naftowej przez Morze Bałtyckie. W związku z tym Moskwa zdecydowała się przerzucić ciężar na Półwysep Kolski, gdzie centrum wysyłkowym tego surowca stał się Murmańsk.
ZOBACZ: Ataki dronów na rosyjskie porty. Media: Wstrzymano eksport ropy naftowej
"The Barents Observer" przypomina, że eksport z tego półwyspu, podobnie jak w przypadków bałtyckich portów, w dużej mierze opiera się na obsłudze tankowców tzw. floty cieni.
Norwegia. Obawy o skażenie. Interweniowała była minister
Wzrost liczby tankowców operujących wzdłuż wybrzeża wywołuje obawy norweskich władz. Powodem jest stan techniczny statków pływających dla "floty cieni".
Była minister spraw zagranicznych Norwegii i obecna posłanka Ine Eriksen Soreide wskazuje, że zagrożeniem jest brak ubezpieczeń i niskie standardy techniczne. "Od dawna domagałam się odpowiedzi od rządu na temat gotowości na wypadek dużego zanieczyszczenia wzdłuż norweskiego wybrzeża" - przekazała w formalnym wniosku parlamentarnym.
Według rządu w Oslo podjęte są działania, które maja zapewnić, że tankowce odchodzące z Murmańska nie będą przepływały bliżej niż 40 km od wybrzeża Norwegii.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej