Prokremlowscy blogerzy krytykują sytuację na froncie. Niespodziewane ciosy dla Rosji
W rosyjskiej infosferze przebija się coraz poważniejsza krytyka działań armii, kontynuującej inwazję na Ukrainę - informuje Instytut Studiów nad Wojną. Analitycy powołują się na wpisy blogerów, wskazujących m.in. na skuteczność ukraińskich dronów czy presję nakładaną na rosyjskich dowódców niższego szczebla.

W swojej analizie ISW wskazuje na wpisy popularnego na Telegramie użytkownika Voenkora Kotenoka, mającego ponad 300 tysięcy subskrybentów. Prorosyjski analityk opublikował ostatnio krytyczne komentarze dotyczące trwającej inwazji na Ukrainę. Zarzucał wojskom agresora liczne błędy i problemy, które z nich wynikają, skutkujące niezdolnością do osiągnięcia przewagi na froncie.
Rosja bez postępów na froncie. Prokremlowski bloger krytykuje
Bloger stwierdził, że siły rosyjskie mają trudności w natarciach, stosując taktykę infiltracji małych grup, w obliczu dominacji ukraińskich dronów na polu bitwy i siły rosyjskie nie będą w stanie osiągnąć zwycięstwa na polu bitwy w najbliższej przyszłości bez fundamentalnych zmian w strukturze sił rosyjskich.
ZOBACZ: Putin był gotowy zakończyć wojnę? Media: Decyzja Trumpa zmieniła wszystko
W jego ocenie rosyjskie dowództwo wojskowe musi zmniejszyć presję na dowódców niższego szczebla w sprawie składanych przez nich raportów, a także ulepszyć i wydłużyć szkolenie bojowe.
Wezwał też przemysł obronny do bardziej efektywnej reakcji na rozwój technologii na polu walki. Według Kotenoka, gdyby scenariusz inwazji utrzymujący się od lutego 2025 roku trwał cały czas, siły rosyjskie potrzebowałyby około 100 lat na zajęcie reszty Ukrainy. Obliczenia w dużej mierzy pokrywają się z opracowaniem ISW, który szacuje, że siły rosyjskie potrzebowałyby na to aż 83 lat.
Krytyce ze strony przychylnego do tej pory agresorom blogera poddane zostały także m.in. kłamstwa na temat rzekomego zajęcia Kurpiańska.
"Rosja musiałaby wyłączyć fabryki". ISW o impasie agresorów na Ukrainie
Według analityków, stale utrzymywana i wzmacniana odgórna presja narzucana przez Władimira Putina jest nie do pogodzenia z obecnym stanem armii.
ZOBACZ: Eksperci ocenili rozwój wojny w Ukrainie w 2026 roku. "Pytanie nie brzmi, czy Rosja przestanie"
"Rosja musiałaby wyłączyć fabryki, aby przestawić maszyny na produkcję zmodyfikowanego sprzętu i broni. Rosyjskie dowództwo wojskowe musiałoby wycofać siły z linii frontu w celu przeprowadzenia dalszych szkoleń, a wprowadzenie dłuższych okresów szkolenia wstępnego dla nowych rekrutów opóźniłoby ich rozmieszczenie na linii frontu. Wszelkie potencjalne działania mobilizacyjne, jakie Kreml mógłby podjąć w najbliższej przyszłości, nie zapewniłyby gotowości bojowej sił na czas ofensywy letniej" - napisano w opracowaniu.
ISW zwraca uwagę, że nie jest to pierwsza krytyka wewnątrz prokremlowskiej infosfery. W marcu znany bloger Ilja Remeslo otwarcie skrytykował Rosję za zabrnięcie w "ślepą uliczkę", zniszczenie gospodarki czy brak legitymizacji Putina do sprawowania władzy. Według doniesień rosyjskiej opozycji, Remeslo został po swoich wpisach zamknięty w szpitalu psychiatrycznym.
"Wypowiedzi Remeslo pokrywają się z krytyką Putina i braku postępów Rosji na polu bitwy, wyrażaną przez rosyjskich ultranacjonalistycznych blogerów wojskowych" - pisze Instytut.
W analizie przypomniano też, że Kreml ma w planach zamknięcie Telegrama na terenie kraju i zastąpienie go państwową platformą Max.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej