Premier zaingerował w wybory na Węgrzech. Przydacz: Sikorski i Tusk mają problem
- Pan Donald Tusk bardzo mocno zaingerował w wybory na Węgrzech - powiedział w "Graffiti" Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP. Polityk stwierdził, że wizyta prezydenta Karola Nawrockiego na Węgrzech nie była wyrazem przedwyborczego poparcia dla Fidesz. - Prezydent Nawrocki słowem nie zająknął się o temacie wyborczym - powiedział polityk.

- Rząd jest obrażony na Viktora Orbana, jasno wskazuje swoje preferencje w wyborach, bo przecież popiera konkurenta. Prezydent Nawrocki słowem nie zająknął się o temacie wyborczym - powiedział Marcin Przydacz, komentując wizytę prezydenta Karola Nawrockiego na Węgrzech.
ZOBACZ: Viktor Orban nazywa Ukrainę "państwem terrorystycznym". "Grożą nam zewsząd"
Według Marcina Przydacza sama wizyta prezydenta Karola Nawrockiego na Węgrzech, jak i jego zachowanie wobec jednego z dziennikarzy, mają służyć jako tematy zastępcze. Sekretarz stanu jest zdania, że rząd chce w ten sposób przykryć temat rosnących cen paliw.
WIDEO: Marcin Przydacz w "Graffiti"

Marcin Przydacz: Donald Tusk bardzo mocno zaingerował w wybory na Węgrzech
Po poniedziałkowej wizycie Karola Nawrockiego na Węgrzech rząd zarzuca prezydentowi, że ten wsparł Orbana, który w kampanii nie stroni od krytycznej wobec Kijowa retoryki, a w środę poinformował o wstrzymaniu dostaw gazu do Ukrainy. Według sekretarza stanu to rząd otwarcie popiera jednego z kandydatów, co ma być krótkowzroczne.
ZOBACZ: "Putin się cieszy". Tusk uderzył w Nawrockiego, błyskawiczna odpowiedź
- Pan Donald Tusk bardzo mocno zaingerował w wyborach na Węgrzech, wskazując jednego, konkretnego kandydata. A jeśli ten kandydat przegra? To jak będzie chciał układać relacje na przyszłość? - pytał w "Graffiti" szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej.
- To raczej Sikorski i Tusk mają problem, bo tak mocno opowiadają się po jednej stronie barykady, że z drugą nie potrafią ułożyć relacji. Tak samo z Amerykanami. Tak bardzo krytykowali Trumpa i chwalili obóz demokratyczny, że dziś nie mają wejścia do Białego Domu - powiedział Marcin Przydacz.
"Trzeba szukać pola do współpracy". Marcin Przydacz o wizycie Karola Nawrockiego na Węgrzech
Według sekretarza stanu w kancelarii poniedziałkowa wizyta prezydenta Nawrockiego na Węgrzech nie stoi w sprzeczności z odwołaniem podróży w listopadzie 2025 r. W ocenie Marcina Przydacza rząd w Budapeszcie wyciągnął wnioski z jesieni i Viktor Orban nie ryzykował spotkania z Władimirem Putinem przed goszczeniem przedstawiciela polskich władz.
ZOBACZ: Węgry wstrzymują dostawy gazu do Ukrainy. Orban podał warunek
- Kontekst pozostał, brak akceptacji pozostał, natomiast kwestia relacji, odwołując się do dalekiej przeszłości i do dzisiejszych relacji, bo Węgry były jedynym państwem, w którym prezydent - jeżeli chodzi o Grupę Wyszechradzką - nie był - podkreślił Marcin Przydacz.
- Rozumiem, że oczekiwaniem obozu liberalnego w Polsce byłoby kompletnie zerwać jakiekolwiek relacje z Węgrami (...) W temacie rosyjskim - jasno, twardo. W innych temat - trzeba szukać pola do współpracy - stwierdził polityk.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej