Przez jeden żart straciła wakacje. Służby zareagowały natychmiast
Kobieta zażartowała na lotnisku w Gdańsku, że w jej bagażu znajduje się bomba. Kapitan samolotu lecącego do Sharm El Sheikh w Egipcie zdecydował, że pasażerka nie poleci na planowany wypoczynek. Dowcip zakończył się również interwencją funkcjonariuszy i nałożeniem na kobietę mandatu karnego.

Po informacji przekazanej przez kapitana samolotu lecącego do Egiptu 23 marca, strażnicy graniczni przebyli na miejsce wraz z dyżurnym pirotechnikiem. Po sprawdzeniu bagażu okazało się, że jest on bezpieczny.
"Za utrudnianie wykonywania przez personel lotniska obowiązków służbowych na 49-letnią pasażerkę został nałożony mandat karny. Ale to, co najdotkliwsze, kobieta nie poleciała na wymarzony, wyczekiwany wypoczynek w Egipcie" - informują służby.
Kolejna interwencja Straży Granicznej w tym roku. Służby przekazały dane
Straż Graniczna przekazała, że była to już dziewiąta w tym roku interwencja funkcjonariuszy na gdańskim lotnisku wobec osób naruszających warunki bezpieczeństwa.
ZOBACZ: Dziewięciolatka nie spanikowała w krytycznej chwili. Uratowała seniora
Na początku tego miesiąca służby musiały podjąć działania wobec agresywnego pasażera po wylądowaniu w Gdańsku samolotu z Norwegii. Konieczne było wyprowadzenie 33-letniego Polaka w kajdankach.
Po wytrzeźwieniu w Pogotowiu Socjalnym dla Osób Nietrzeźwych w Gdańsku, co nastąpiło następnego dnia, mężczyzna został ukarany mandatem w maksymalnej wysokości 1 tys. zł.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej